Dzień dobry!

tldr

Zaczynają się szykany dla właścicieli nieruchomości o gorszych świadectwach energetycznych

Jakiś czas temu(prawie 2 lata temu) popełniłem wpis na temat świadectw energetycznych i praktyk wprowadzanych tylnymi drzwiami do systemu, które mają wdrażać "ekologię" do budynków w których mieszkamy. Pisałem wtedy o zachętach przy kredytach, kiedy kredytowana nieruchomość jest "eko", czyli mówiąc najprościej kiedy jest"ciepłym mieszkaniem". Mimo, że te zachęty nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego z punktu widzenia Banku. To była MARCHEWKA 🥕

Zdjęcie



Wpis autorstwa Dps http://lurker.land/post/pfjccy3e1ujn



To teraz pora na KIJEK.

Na razie to inicjatywa jednego banku, który nawet się tym nie chwali. W oficjalnych materiałach szkoleniowych brak informacji o tym, że słabe świadectwo energetyczne będzie skutkowało jakimikolwiek konsekwencjami. Niby mówią, ale tak nie do końca - Nie ma żadnych danych z dużą czcionką. To się chyba marketingowo nie sprzedaje. Być może takie ograniczenia są też w innych bankach, ale jak już pisałem - nikt tego nie ukrywa, ale nikt tego też nie wkłada do cenników i o tym nie krzyczy. Mimo, że to ważna informacja.

Co jest ważne - gdy dany lokal ma zbyt wysoką wartość EP(czyli zapotrzebowania na energię) okazuje się, że możesz już kredytu w tym banku na mieszkanie nie dostać.

Dlaczego? Bo bank będzie wymagał już o 10% wkładu więcej (łącznie 30%)

Czy to dużo? I tak i nie. Jeśli kupujesz nieruchomość warta milion to całkiem dużo.

Powiesz: w porządku, są inne banki. Oczywiście że tak, z tym, że marchewki na początku też się pojawiły tylko w jednym banku, potem dwóch i tak dalej. Dziś eko kredyt w ofercie ma chyba każdy bank. A na pewno prawie każdy.

To raczej kwestia czasu kiedy ten "kijek" pojawi się szeroko na rynku, tak, że słabe EP będzie utrudniało kredytowanie


Przypomnij sobie teraz jak wrzucaliśmy tutaj np artykuły o, bodajże, Francji, gdzie mieszkania z wysokim EP nie mogłbyć wynajmowane. To teraz stopniowo wchodzi to u nas.

A skąd to się bierze? Ano z dyrektywy ESG (tym się już Bank chwali) która nakłada eko obowiązki na banki. Jeśli pojawia się kijek, jako element polityki banku, tak pożądany przez rządzących, to pojawi się on prędzej czy później, jak już napisałem, w pozostałych bankach. Żaden bank nie działa w próżni i musi sobie zdawać sprawę, że klienci mogą zacząć mu uciekać. Skoro pomimo tej wiedzy decyduje się on wprowadzić taki środek, który kompletnie nie wpływa na spłacalność portfela kredytowego(!) może to oznaczać tylko jedno - ten kierunek będzie realizowany również przez inne banki. I to jest kierunek polityczny nie rynkowy.

Chronologia:

1.Najpierw to będzie jakiś wysoki współczynnik, który będzie utrudniał uzyskanie kredytu(tak jest obecnie jest wprowadzane).

2. Następnie współczynnik się obniży w ten sposób, że coraz więcej mieszkań nie będzie w stanie jemu sprostać.

3.By na końcu wyłączyć z możliwości kredytowania w ogóle nieruchomości które mają przykładowo EP >200

Skutek? Skoro wszystkie banki będą sankcjonowały wysokie ep to nieruchomości takie będzie trudno sfinansować. Skoro tak, to wartość takiej nieruchomości spadnie, a właściciele w celu jej ochrony, szczególnie ci biedni będą się dalej zadlużać, oczywiście na eko kredyty(!), by docieplić budynek.

A co powiedzą rządzący?

My nic nie zmienialiśmy. To banki wymagają

8

@Dps, Plus, bo właśnie się buduję

Jeżeli chodzi o mieszkania/domy z rynku wtórnego to nie wnikałem w kredyty, ale przy nowych nie ma jeszcze bankowych kijów, tylko zachęta w postaci minimalnie niżej oprocentowanego kredytu (co sumarycznie się nie opłaca i tak bo przy obecnych cenach prądu i fatalnych przepisach dla użytkowników fotowoltaiki jest w rzeczywistości stratą). Ale jest też jeszcze jedna kwestia - demagogi mówią, że nie ma ograniczeń na montaż ogrzewania gazowego? No i tu się grubo mylą. Wskaźnik EU ze Świadectwa Energetycznego dla nowego domu nie może przekraczać 70 EU. Ekologiczny (np. modułowy) dom z rekuperacją, klimatyzacją pozwala ledwo ledwo - (i to nie we wszystkich rejonach Polski!) na postawienie takiego taniego domu z ogrzewaniem gazowym. Ale muszą być spełnione rygorystyczne normy pozostałych instalacji - niekiedy potrzeba np. solarów dla podgrzania wody. A nie każdy chce wydawać dodatkowe 10k na kolektory. I tak już w 2026 niektórzy mogą mieć problem z montażem kotła gazowego - o ekogroszek nawet się nie pytałem, ale google mi podpowiada że jest już praktycznie zakaz budowy takich domów, bo jest niewielka szansa na uzyskanie tych 70EU. Także wkrótce czeka nas 100% energii z prądu w domu, a cena tego źródła energii jest obecnie najwyższa ze wszystkich, a będzie jeszcze rosła. Ja ledwo się w przyszłym roku załapię na odbiór budowy, ale następcy będą w czarnej dupie i na nowy dom po prostu nikogo nie będzie stać (poza osobami o bardzo wysokich dochodach, które pozwolą im np. na średni rachunek 20-30k rocznie za prąd przy niewielkim, 100m2 domu)
@wladyslaw_krakowski, a nie można np wybudować domu ogrzewanego słońcem świecącym przez okna, a piec gazowy tylko jako dodatek w dogrzewania w najkrótsze dni w roku?

Okno ma moc porównywalną z takim kolektorem do grzania wody (o podobnej powierzchni) zasada działania taka sama, no a okien może być w domu dużo.

No i czy nadal takie świadectwo można kupić przez internet? 2 lata temu jak to załatwiałem wystarczyło napisać email co tam wpisać ale możesz sobie wymyślić cokolwiek żeby cyferki były jakie tylko chcesz, ja np mam dom całkowicie pasywny wybudowany w latach 80tych z materiałów jakie wtedy były dostępne.
@borubar,

a nie można np wybudować domu ogrzewanego słońcem świecącym przez okna, a piec gazowy tylko jako dodatek w dogrzewania w najkrótsze dni w roku?

Okno ma moc porównywalną z takim kolektorem do grzania wody (o podobnej powierzchni) zasada działania taka sama, no a okien może być w domu dużo.


Hehehe, chyba nie przejdzie Nie dostaniesz pozwolenia na budowę jak za ogrzewanie będziesz miał tylko ciepło ze słońca i powietrza - dodatkowo musisz mieć zweryfikowane źródło podgrzania wody w zimę. Jednak musisz się spowiadać przed urzędami dokładnie takim kluczem, jakim one sobie życza.

No i czy nadal takie świadectwo można kupić przez internet? 2 lata temu jak to załatwiałem wystarczyło napisać email co tam wpisać ale możesz sobie wymyślić cokolwiek żeby cyferki były jakie tylko chcesz, ja np mam dom całkowicie pasywny wybudowany w latach 80tych z materiałów jakie wtedy były dostępne.


Można kupić, ale jest prawdopodobieństwo, że Ci wparuje kontrola z nadzoru budowlanego a wtedy będziesz miał zonka, jeśli zamiast kolektora masz kabel od bojlera wpięty do centralnej sieci energetycznej. Ewentualnie jak w Świadectwie są panele fotowoltaiczne, a w rzeczywistości jedyne szkło jakie masz to okiennice. Lepiej dmuchać na zimne, bo przy obecnej antyspołecznej władzy kontrole mogą się zacząć, zwłaszcza przy tych tańszych inwestycjach.
@borubar, Większość tych świadectw jest głęboko z dupy. Zdarza mi się czasami zrobić
@wladyslaw_krakowski, ja pierdole, przepraszam Ciebie..... 🤦

Czy wy sobie wymyślacie rzeczy i później o tym piszecie żeby wyjść na mondrego? Bo nie do końca rozumiem dlaczego ja bym miał to robić

Przecież to moja robota Ci mówię czy są kije czy nie.

""" Na razie to inicjatywa jednego banku , który nawet się tym nie chwali. W oficjalnych materiałach szkoleniowych brak informacji o tym, że słabe świadectwo energetyczne będzie skutkowało jakimikolwiek konsekwencjami. Niby mówią, ale tak nie do końca - Nie ma żadnych danych z dużą czcionką. To się chyba marketingowo nie sprzedaje. Być może takie ograniczenia są też w innych bankach, ale jak już pisałem - nikt tego nie ukrywa, ale nikt tego też nie wkłada do cenników i o tym nie krzyczy. Mimo, że to ważna informacja""'

Ja Ci tylko podpowiem pomarańczowego
@Dps, Ale o co ci chodzi? Ja nie rzuciłem "ale" do twojej analizy udzielanych kredytów na rynku wtórnym, tylko dodałem ciekawostkę odnośnie nowych domów. Napisałem Ci, że w przypadku kredytów na istniejące budynki nie jestem w temacie.