optymalnie jest wbić w taki obszar na pograniczu "ciągle mam nowe wyzwania / nowe do nauki ale daję radę" - i jeszcze lepiej jak jest z tego jakiś realny namacalny materialny zysk (ale to już dopiero w porządnej pracy zawodowej)
W jednej książce było to tak opisane że typowe kariery (nie polegające na grzaniu stołków coraz wyżej) właśnie na tym polegają - praca to trochę taki obszar gdzie się rozwijasz / przesuwasz granicę tego co potrafisz.
Dobra szkoła/uczelnia daje też taką możliwość rozwoju na pograniczu swoich umiejętności.
Znacznie łatwiej to osiągnąć we własnym hobby - bo tylko ty decydujesz jaki zakres i terminy.
Sam (porządny) proces nauki/edukacji dla dzieciaków też na tym polega - dajesz mu coś trudnego, ale z czym powinien dać sobie radę - i stopniowo podnosisz poprzeczkę (albo robi to dobrze przystępnie napisany podręcznik)
Dzieciak wtedy surfuje sobie wiele godzin na pograniczu frustracji i satysfakcji (10 nieudanych prób rozwiązania równania matematycznego i 1 udana - i łeb jest zalewany dopaminą - tą samą którą można przecież uzyskać 5 sekundowymi tiktokami albo waleniem konia - oferta lewactwa).
kusanagi
1
optymalnie jest wbić w taki obszar na pograniczu "ciągle mam nowe wyzwania / nowe do nauki ale daję radę" - i jeszcze lepiej jak jest z tego jakiś realny namacalny materialny zysk (ale to już dopiero w porządnej pracy zawodowej)
W jednej książce było to tak opisane że typowe kariery (nie polegające na grzaniu stołków coraz wyżej) właśnie na tym polegają - praca to trochę taki obszar gdzie się rozwijasz / przesuwasz granicę tego co potrafisz.
Dobra szkoła/uczelnia daje też taką możliwość rozwoju na pograniczu swoich umiejętności.
Znacznie łatwiej to osiągnąć we własnym hobby - bo tylko ty decydujesz jaki zakres i terminy.
Sam (porządny) proces nauki/edukacji dla dzieciaków też na tym polega - dajesz mu coś trudnego, ale z czym powinien dać sobie radę - i stopniowo podnosisz poprzeczkę (albo robi to dobrze przystępnie napisany podręcznik)
Dzieciak wtedy surfuje sobie wiele godzin na pograniczu frustracji i satysfakcji (10 nieudanych prób rozwiązania równania matematycznego i 1 udana - i łeb jest zalewany dopaminą - tą samą którą można przecież uzyskać 5 sekundowymi tiktokami albo waleniem konia - oferta lewactwa).