@malcolm, a czy współczesna spowiedź i komunia ma podstawy w Biblii ? Jak pamiętam to spowiedź i odpuszczanie grzechów dotyczyło udzielania ich przez apostołów. KRK ostatnio i tak dziwnie skręca nawet płeć żeńska pomaga przy ołtarzu ministrantki czy kobiety księża.
@Andrzej_Zielinski, ale i tak sie reinkarnujesz nie z tą świadomością co umarłeś w poprzednim życiu. W pewnym sensie zaczynasz od zera. Też może być taka wiara.
@rencista, Częściowo to prawda. Możesz się dostać do "wymazanych" wspomnień np: przez hipnozę, czasem samoistnie w wyniku błędu matrixa.
Tak czy inaczej powtarzanie życia w kole samsary to bardziej piekło niż błogosławieństwo. W teorii powinniśmy się uczyć na błędach i prowadzić życie lepszym niż w ostatnim wcieleniu.
W praktyce jak można się uczyć gdy dysk zostaje wymazany, jak można prowadzić lepsze życie gdy trafia się do nowego piekła gdzie to otoczenie najczęściej kształtuje kim jesteś?
Częściowo wyjaśnia to gnostycyzm. Świat stworzony przez Boga (który jest światłem i miłością) niestety zarządzany przez Archona (archony) – byt „boski” sprawujący kontrolę, ale nie doskonały. Zmuszający dusze do powrotu – bez nich nie ma komu być władcą (stąd celowe wymazanie wspomnień poprzednich inkarnacji). I jedynie w nielicznych przypadkach te wracają do źródła. Prawdziwego Boga światła.
Kluczem do prawdziwego powrotu ma być hasło: Przychodzę z światła, jestem światłem, wracam do światła.
Wtedy byty astralne nie mają kontroli nad taką duszą.
@rencista, Przeszedłem śmierć kliniczną (NDE). Szczęśliwie po drugiej stronie jest pięknie.
Jedyne co wiem, to to, że nie chciał bym być wychowany w wiedzy typowo nihilistycznej. "Jesteś to jesteś, a potem cię nie ma i koniec". Jest to podeście smutne, ale też oznaczające, że cokolwiek byś w życiu nie robił, nie miało by to większego sensu ponad "tu i teraz". Nie ważne jakim był byś bandytą / czarną duszą - uszło by to płazem po śmierci. Nie ważne ile byś dobra wydał - nie liczyło by się w większej skali świata i było tylko zbędnym wysiłkiem.
@rencista, Mogę powiedzieć to tylko z mojego doświadczenia (NDE). Religia to soczewka - przybliża obraz Boga ale go jednocześnie zniekształca.
Istnieją uniwersalne prawdy co jest dobre a co jest złe. Od złego trzymasz się z daleka, do dobrego podążasz. Życie powoduje, że człowiek się zastanawia i wydaje mi się, że samo to jest dobre. Nie ma jednej ścieżki, raczej jest spektrum, ostatecznie samemu trzeba decydować gdzie się idzie (w jakim kierunku).
@Andrzej_Zielinski, co by o Mahomecie nie mówić to też dzięki jego naukom trwała cywilizacja powstała.
Liberalna propaganda zachodnia szczególnie z Ameryki garbatonosej nam mówi, że islam jest zły. Tak nie jest. Więcej wspólnego z nami katolikami mają niż z $$ z Ameryki.
@rencista, Cywilizacja podboju, ścinania głów innowiercom (i za odejście od islamu), cywilizacja pozbawienia muzyki, obrazu i wolnej woli.
Cywilizacja która rozwinęła się tylko i jedynie dzięki podbojowi cywilizowanych krajów skąd czerpała niewolników, którzy z kolei będąc edukowanymi nauczali tych dzikusów swoich bardziej cywilizowanych praktyk.
Cywilizacja której obecną kwintesencją jest Pakistan, Arabia Saudyjska czy to co się obecnie dzieje w Sudanie.
@Andrzej_Zielinski, ogólnie to tyle samo co wiedzą dzieci zanim pójdą do pierwszej komunii - nic się nie zmieniło. Dziwi mnie, że dorośli ludzie mają "wątpliwości"
Sudoku
0
malcolm
0
Andrzej_Zielinski
1
Mimo, że jestem bardziej Buddystą niż katolikiem.
rencista
1
Buddystą
Lepsze niebo u nich? Bo tak sie zastanawiam nad zmianami.
Andrzej_Zielinski
0
rencista
1
Andrzej_Zielinski
1
Tak czy inaczej powtarzanie życia w kole samsary to bardziej piekło niż błogosławieństwo. W teorii powinniśmy się uczyć na błędach i prowadzić życie lepszym niż w ostatnim wcieleniu.
W praktyce jak można się uczyć gdy dysk zostaje wymazany, jak można prowadzić lepsze życie gdy trafia się do nowego piekła gdzie to otoczenie najczęściej kształtuje kim jesteś?
Częściowo wyjaśnia to gnostycyzm. Świat stworzony przez Boga (który jest światłem i miłością) niestety zarządzany przez Archona (archony) – byt „boski” sprawujący kontrolę, ale nie doskonały. Zmuszający dusze do powrotu – bez nich nie ma komu być władcą (stąd celowe wymazanie wspomnień poprzednich inkarnacji). I jedynie w nielicznych przypadkach te wracają do źródła. Prawdziwego Boga światła.
Kluczem do prawdziwego powrotu ma być hasło: Przychodzę z światła, jestem światłem, wracam do światła.
Wtedy byty astralne nie mają kontroli nad taką duszą.
Dobra trochę off topic.
rencista
1
Andrzej_Zielinski
2
Jedyne co wiem, to to, że nie chciał bym być wychowany w wiedzy typowo nihilistycznej. "Jesteś to jesteś, a potem cię nie ma i koniec". Jest to podeście smutne, ale też oznaczające, że cokolwiek byś w życiu nie robił, nie miało by to większego sensu ponad "tu i teraz". Nie ważne jakim był byś bandytą / czarną duszą - uszło by to płazem po śmierci. Nie ważne ile byś dobra wydał - nie liczyło by się w większej skali świata i było tylko zbędnym wysiłkiem.
To jest bardzo depresyjny tok rozumowania.
rencista
1
Andrzej_Zielinski
1
Istnieją uniwersalne prawdy co jest dobre a co jest złe. Od złego trzymasz się z daleka, do dobrego podążasz. Życie powoduje, że człowiek się zastanawia i wydaje mi się, że samo to jest dobre. Nie ma jednej ścieżki, raczej jest spektrum, ostatecznie samemu trzeba decydować gdzie się idzie (w jakim kierunku).
rencista
1
Andrzej_Zielinski
0
Co do Mahometa - czytałem jego historię. Mam poważne wątpliwości.
rencista
0
Liberalna propaganda zachodnia szczególnie z Ameryki garbatonosej nam mówi, że islam jest zły. Tak nie jest. Więcej wspólnego z nami katolikami mają niż z $$ z Ameryki.
Andrzej_Zielinski
2
Cywilizacja która rozwinęła się tylko i jedynie dzięki podbojowi cywilizowanych krajów skąd czerpała niewolników, którzy z kolei będąc edukowanymi nauczali tych dzikusów swoich bardziej cywilizowanych praktyk.
Cywilizacja której obecną kwintesencją jest Pakistan, Arabia Saudyjska czy to co się obecnie dzieje w Sudanie.
Sory. Ja podziękuję za taką "cywilizację".
malcolm
1
Andrzej_Zielinski
0
Rozumiem jeżeli dziecko pyta pierwszy raz o te rzeczy, ma prawo nie wiedzieć. Gdy robi to dorosły, podejrzewam tu agendę.