Wychwytywanie CO2 z układu wydechowego
Największa innowacja Mazdy polega jednak na tym, że część powstającego w trakcie spalania CO2 nie trafia do atmosfery wcale. Zamiast tego jest wyłapywana i magazynowana w specjalnym module zintegrowanym z układem wydechowym. Według założeń japońskich inżynierów, system potrafi zatrzymać ok. 20 proc. dwutlenku węgla powstającego podczas pracy silnika. Działa to podobnie jak chemiczny filtr lub gąbka – gaz przechodzi przez specjalne sorbenty, które wiążą cząsteczki CO2 w procesie chemicznym. Zgromadzony gaz może być następnie przekształcony w stałe struktury węglowe, które znajdą zastosowanie w przemyśle (np. jako komponenty do tworzyw sztucznych czy materiałów budowlanych), lub poddany procesowi recyklingu chemicznego. Mazda zakłada, że w przyszłości kierowca będzie mógł przekazać taki „kartridż CO2” do ponownego przetworzenia – tak jak dziś oddaje się zużyte akumulatory.
🤡
http://moto.rp.pl/innowacje/art43259371-ten-silnik-pochlania-wiecej-co2-niz-emituje-oto-jak-dziala-rewolucyjny-naped
#clownworld #samochody #motoryzacja
bogunieslaw
0
DarrDarek
1
Dla ogłupiania marketingowego pajace z konstruktorów gotowi są nawet zaryzykować renomą marki, byle tylko połasić się na zainteresowania głupiej większości, niepodpornej na duraczenie marketingowe z braku podstaw wiedzy.
Bardzo oszczędny silnik spalający 5,5 litra benzyny na 100 km ma w sobie 3,5 kg węgla cząsteczkowego C i tym samym emituje na 100 km 13 kg CO2. Aby wyłapać tylko 20% tego CO2 poprzez wodorotlenek wapnia potrzeba by 4,4 kg żrącego wodorotlenku wapnia na każde 100 km, czyli jakieś 40 kg kłopotliwej, żrącej substancji na każde 900 km zasięgu tankowania auta. I to tylko po to, by ogłupionym pleść o wyłapaniu "AŻ" jednej piątej... CO2. W dodatku bełkot, że z tym CO2 cokolwiek firma by robiła, to bełkot dla naiwnych nie rozumiejących podstaw technologii. Zwyczajnie to CO2 byłoby emitowane w atmosferę w procesie odzyskiwania wodorotlenku wapnia z węglanu wapnia przywiezionego przez kierowcę do recyklingu.
Czy dzisiejszy świat ma się opierać na oszustach mamiących ogłupionych pajaców na dole? Do tej pory za oszustów robią tylko politykierzy i to głównie w krajach z nadzorem oszustów masońskich. Mało tego, politykierzy mają broń pały i aresztu za nagłaśnianie prawdy. Czy pajace z oszustów marketingowych też będą bić pałami każdego klienta, który w salonie sprzedaży powie, że to wyłapywanie CO2 to pic na wodę?
Dps
1
motomax
0
PostironicznyPowerUser
0
motomax
0