Dziś w odcinku "kampania obrzydzania konceptu posiadania własnego samochodu przez lewactwo" - nie musi to być diesel/benzyna, może to być elektryk. Masz nie mieć własnego środka transportu - jedynie miejskie wagony bydlęce z obcymi z importu.

Po lewej:



1. komusze regulacje (ubezpieczenia, zakaz starszych samochodów),

2. komusze ograniczenia (strefy zielonego transportu i inne tego typu gówno)

2. komusze podatki/opłaty ekologiczne/paliwowe,

2. komuszy zamordyzm i etykietkowanie obywateli numerami jak w jakimś auschwitz

2. zakorkowane miasta z powodu liberalno-korporacyjnego spędu populacji do dużych miast z powodu przestawienia ekonomii na "usługi" (co prawda nie jest to stricte lewackie, ale globalistyczne korporacje trzymają ideologicznie z lewakami, nie z prawakami)


Po prawej:

przedstawienia życia w dużym mieście jako utopię gdzie w kółeczku wszyscy razem tańczymy jak hippisi w 1960

- w rzeczywistości: klatka developerska z dedykowanym paśnikiem zasrana kamerami wsadzonymi ludziom w dupy + mało bezpieczne ulice żeby ludzie błagali o więcej kontroli



Zdjęcie

Zauważcie że absolutnie nic o wynalazkach które serio zmniejszają CO2 i koszta ekonomiczne:



zablokowanie całkowicie jakiejkolwiek imigracji do Europy bo CO2 rośnie

dywersyfikowaniu ekonomii i zmniejszaniu zależności od komuchów z Chin lub arabów z bliskiego wschodu

odpływ ludzi do mniejszych miejscowości: pracy zdalnej, telepresencji, automatyzacji, robotyzacji, - tylko upakować populację w 15 minutowych miastach i ją tam zamknąć najlepiej z paszportem wewnętrznym jak w jebanym ZSRR



#wykop

6

@kusanagi, jeżeli mam do szkoły albo pracy mniej niż 15 minut to znaczy, że lewactwo wygrało
@Socjaldemokrata, wygrasz jak będziesz woźnym i będziesz spał w magazynku na szczotki

Wpis został usunięty przez autora

@rencista,

Indywidualizm, odpowiedzialność za siebie za swoje czyny, za swoje utrzymanie, to są wartości wyrosłe z chrześcijaństwa. Wyznawcy zła z masońskiej struktury Chazarów walczą de facto z chrześcijaństwem i ich pan duchowy każe im zniszczyć zarówno chrześcijaństwo, jak i białe narody wyrosłe z Europy, które niosły i krzewiły chrześcijaństwo przez ponad 1000 lat.

Zbiorowa masa rządzona przez marksistowskie elity z piekła rodem, to jest pomysł wyznawców Szatana. Ogłupianie propagandą, by dawać namiastkę wiary w jakieś urojone rządy dupokracji, a w tle kłamstwo, fałsz, nędza moralna. Oczywiście, w warunkach konkurencyjnej cywilizacji wyrosłej z chrześcijańskiej wolności i wolnego rynku, taka nędza marksistowska musiałby przegrywać, tak jak pierwsza komuna przegrywała konkurencję z dawnym, kapitalistycznym jeszcze zachodem. Dlatego są takie starania żydostwa, by nie było konkurencyjnej cywilizacji. By Rosję stłamsić, bo Rosja może stać się na przekór zachodowi oazą chrześcijaństwa z wolnością gospodarowania i wolnością jednostki. By Chiny też poszły w kierunku marksistowskiego zamordyzmu. Co w Chinach może się udać, bo tam wolność jednostki wyrosła z idei chrześcijańskiej nigdy nie była wartością samą w sobie.
@rencista, właśnie tak zauważyłem że te wynalazki kształtem zmierzają w coś co bardzo przypomina gówno-struktury społeczno-mieszkalne z UK - plebs zamknięty w osiedlach, pyriard kamer, pyriard ograniczeń i cyk przydzielamy 10000 migrantów bo tak fajnie progresywnie i w ogóle (wrzucałem takie badanie z USA, że jak zaczniesz przydzielać jakiejś społeczności obcych ludzi, to demografia natywnych pada tam jeszcze bardziej na pysk - połączone jest to w pewien sposób z white flight - widzisz że twoje osiedle schodzi na psy, więc nie myślisz o zakładaniu dużej rodziny, tylko szukasz innego miejsca do życia)

Osiedla blokowe z wschodniego komunizmu były taką formą wyobcowywania ludzi z ich naturalnych siedlisk jakim były rodzinne miejscowości, gdzie byłeś ty+twoja rodzina, kuzyni, dziadkowie, sąsiedzi (z czasem wiążący się też więzami rodzinnymi) - co najważniejsze, na twojej ziemi z dziada pradziada, gdzie czułeś duchowe połączenie z tą krainą, jej dziedzictwem i historią - głębokie poczucie swojego miejsca i przeznaczenia, tego skąd pochodzisz, gdzie dziś jesteś i co przekażesz swoim potomkom.

W PRL miałeś paskudny komunistyczny blok i naspędzani obcy robole z okolicznych wsi - ale to jeszcze było znośne, bo po pewnym czasie znów pojawiają się "sami swoi" o okolicy, tym bardziej że komuchy raczej dbały o stabilność zatrudnienia (nawet nieefektywnej produkcji) więc nie odwalali cyrków z "już się nie opłaca, przenosimy fabrykę na 2 kraniec świata, albo lepiej naściągamy pyriard obcych bo są tańsi".

Najgorszy jest ten zapierdol i to spędzanie ludzi z miejsca na miejsce w pogodni "za pracą", co uniemożliwia tworzenie głębszych więzów społecznych rodzina+rodziny sąsiadów.

Idziesz do pracy na 2 kraniec miasta, przez parę lat poznajesz ludzi, a potem zdarza się że musisz zmienić prace albo i miasto, i znów nieznajome twarze na następne parę lat. I tak w kółko. A w pracy siedzisz ciałem i umysłem 80% swojego czasu gdy nie śpisz.

Jedyne połączenie jakie masz "z ludem swoim" to ta cholerna wynaturzona demokracja dająca jakąś fatalną iluzję "społeczności" - anonimową masę która ostatecznie i tak ciągnie w swoją stronę na zasadzie "mi się należy ten czy tamten socjał"
@kusanagi, postęp zmierza do tego żeby cie jeszcze bardziej ucywilizować. Tzn uspołecznić. Teraźniejsza wolność to jeszcze anarchia i barbaria.