#razem
Razemki lidla. carefura etc nie ruszają bo wiedzą która strona chlebka masełkiem posmarowana - ale Dino to wiadomo - zło totalne - chciało zrobić wieś z Wilanowa więc nie ma odpuść
Razemki lidla. carefura etc nie ruszają bo wiedzą która strona chlebka masełkiem posmarowana - ale Dino to wiadomo - zło totalne - chciało zrobić wieś z Wilanowa więc nie ma odpuść

Codziennie_cos_nowego
0
Przykro to mowić ale wlaściciele Dino okazali sie skor.....mi. Moze nikt nie pamieta ale "rozruchy" zaczeły sie jak pracownicy w zimie pracowali w tenp. grubo ponizej dopuszczalnej. Oczywiscie kierownicy sklepow mieli prikaz obchodzic sie odpowiednio z PiPem wiec kontrole nic nie daly.
Zaomnijcie o kapitaliźmie w socjalistycznym skorumpowanym panstwie z kartonu oblanym moczem. Nie bede sie rozpisywał ale odsyla do artykulow sprzed miesiecy od czego sie zaczelo i jak zarzad olewal cieplym moczem przedstawicieli zwiazkow.
Aha, lewaki teraz protestuja? Przeciwko czemu? Skorumpowanemu komunistycznemu systemowi? Przecież 9ni to lubią...
Socjaldemokrata
0
dodge_durango
1
@Socjaldemokrata, o kurwa, Ty tak na serio?
@Codziennie_cos_nowego ja nie wybielam właścicieli Dino. Tylko to masz klasyczny mechanizm libkowego przejmowania rynku. Jak lidle i biedronki w Polsce były młode i świeże to robiły dużo większe świństwa, ale wtedy to było OK. Teraz jak już się okopali to regulacje, udawana walka o dobro pracownika byleby utrudnić życie konkurencji.
Socjaldemokrata
0
Codziennie_cos_nowego
0
@Socjaldemokrata, mhm, czyli na wolnym rynku wpadnie do Dino PiP i nałoży stosowne kary, tak?
malcolm
0
A we wszystkich marketach jest podobnie
Codziennie_cos_nowego
0
malcolm
0
keeetko
0
Że janusze grają z PiPą w ciula tu zgoda.
Tylko że szczerze mówiąc jak mówię:
1. Nie mam jak osobiście zweryfikować
2. Mediom i lewicowym aktywiszczom nie wierzę na słowo
3. W biedronkach i lidlach zimno może nie jest,ale ponieważ niestety to z nimi miałem styczność powiem tyle ile wiem - próba dotarcia do kasy przypomina pielgrzymkę do Cannossy, podczas gdy ekspedientki które w teorii są od obsługi klienta na bieżąco robią robotę magazynową na sklepie zamiast gdy ich koleżanka na wniosek wkurzonych klientów napierdala non stop w dzwonek.
dodge_durango
0
malcolm
0
Alpragen
5
2) Łatwo jest być socjalistą, walczącym z wolnym rynkiem. Niech kiedyś spróbują powalczyć o wolność w socjalizmie.
Socjaldemokrata
0
malcolm
2
Socjaldemokrata
0
http://tysol.pl/zwiazek/spor-zbiorowy-w-biedronce-solidarnosc-wyslala-pismo-do-portugalskiego-zarzadu-jeronimo-martins,155258
tk95
1
malcolm
1
tk95
3
W Dino czasem widzę i 5 osób na zmianie, a nadal jest mniejsze niż Biedronka/Lidl. W Biedronce czasem są tylko 3-4 osoby na zmianie, z drugiej kasy musi lecieć na samoobsługową jak trzeba weryfikacji i jeszcze wyłożyć towar.
Jedyna rzecz, co jest prawdą, że w Dino nie ma krytych ramp na rozładunek towaru
keeetko
3
@tk95 często mnie wkurwia ale TAK - idź zajrzyj do pierwszej lepszej Biedronki czy Lidla a poczujesz się jak w czasach "twojej ulubionej" komuny - kolejka na 10 osób, kasjerka napierdala dzwonkiem żeby było,że wzywa koleżankę i żeby klienci się nie wkurwiali - ale to rzecz jasna ściema bo koleżanka ma akurat w ciul innej roboty więc nie przychodzi.
I przez to w sklepie nie dość,że tłum to jeszcze jebane dryyyyyyń, dryyyyyyń, dryyyyyyyyyyyń non stop.
Gdyby nie moja matka którą muszę tam wozić chyba bym przestał chodzić do tych biedronek.
tk95
0
Ale ogólnie jakoś mniej palet jest po sklepie. Ja tam wolę małe Delikatesy Centrum, tam akurat jest tak, że z rana jest dużo osób pracowników, a późnym popołudniem może być i jedna osoba na sklepie.
keeetko
0
Znaczy w sumie w porównaniu z biedronką nie jest nawet tak drogo i tragicznie jeśli chodzi o podstawową spożywkę,ale weź zacznij szukać dobrej srajtaśmy w sensownej cenie czy choćby czy patyczków do uszu albo mydeł (nie,nie muszą być z żyda #heheszki mi chodzi o normalne mydło zamiast tego żrącego i wysuszającego skórę gówna w płynie lub grudki "wosku" udającej mydło) to zaczyna się "o Boże,o kurwa"...
PostironicznyPowerUser
0