Hej, poszukuję wartościowej książki/książek o Linuksie. Jestem coś jakby średnio-zaawansowany niższy, nie totalny początkujący.

Używam na desktopie od marca 2021 Minta a ostatnio zacząłem działać z Ubuntu Server 24.04 stawiając na nim Pi-Hole oraz dockera i w nim Nextcloud. Chcę się dalej rozwijać, aby weszły mi w krew polecenia CLI i nie musieć ich ciągle sprawdzać w notatkach lub dopytywać perplexity.ai

Bartek ze Świat Linuksa na yt ostatnio coś mówił o tej książce Linux dla Admina i pomimo, ze cenę ma fajną ~45 zł, to ma słabiutkie opinie (1,6/6) na Helionie. Warto czy nie?

Chętnie poczytam i się podszkolę, wszak wiedza jest cenna. Może w końcu dożyję jakiegoś dnia, że jakieś złotówki z niej zarobię...

Zdjęcie

#komputery #linux #sysadmin #technologia

7

@wordpressowiec, weź sobie jakiś mały serwer, np. http://euronodes.com ma promocje i dają €10 na start - to Ci pokryje 2 miesiące a będziesz miał pełoprawną maszyne a nie jakieś gówno z mikr.us'a

Bedziesz miał 100GB dysku i dedykowane zasoby za 20 zł. na tym możesz postawić już wszystko, od worpressa po cały stack developerski.

Jako coś zwalisz to zawsze możesz odtwrzyć backup czy snapshot.

Z książki się na sucho nie nauczysz a desktopowy linux jest za ciężki, za dużo ruchomych części i jak spieprzysz to format.

Odpal sobie jakiegoś swojego VPN, albo nextclouda itd. Bo jeżeli chcesz na tym zarabiać to musisz mieć doświadczenie w pracy z serwerami. Nikt nie płaci linuksiarzom za naprawy desktopów

Na dobrą sprawe wypieprzysz się od razu na połączeniu SSH jak nie opanujesz wyłączania IPv6. A tego już się w domu nie nauczysz
@wordpressowiec, linuksa na desktopie używam od 97r (bo działał znacznie lepiej ze sprzętem który wtedy miałem), potem przez całe studia korzystałem z tego systemu, bo taki mieliśmy na uczelni, a ponieważ był wygodny w pracy to i później z niego korzystałem.

Najwięcej na uczyłem się z manuali (polecenie man), w czasach przed internetowych czytałem jakieś kolorowe pisemka w stylu linux+ (ale to były bardziej ciekawostki), później uczyłem się z grup dyskusyjnych w internecie, coś tam z kolegami na studiach wymieniliśmy się doświadczeniami i nauczonymi sztuczkami, a potem to już było wyszukiwanie w google jak czegoś nie wiedziałem.

Moim zdaniem z tego typu książki za wiele się nie nauczysz. Może nawet książka będzie ciekawa i znajdziesz tam kilka trików które się kiedyś przydadzą. No i książkę można sobie poczytać dla dobrego samopoczucia.

Ale znacznie lepiej się człowiek uczy gdy po prostu musi coś zrobić i poszuka sobie wskazówek w manualu albo nawet jakiegoś podobnego rozwiązania internecie.

Rozwiązując problem samemu już potem nie zapomnisz jak działa to czego użyłeś.

AI jak preplexity albo lmarena świetna sprawa zamiast wyszukiwarki, szkoda że kiedyś tego nie było. Tylko jeden warunek - jak poda rozwiązanie to nie przepisuj bezmyślnie, przeanalizuj jak ono działa, zastanów się czy będziesz potrafił je zmodyfikować gdy będziesz robił coś podobnego.