@czarna_mamba, ja je topiłem wodą zmieszaną z płynem do kąpieli, w który wyposażałem strzykawki i przypalałem lupą. Wstyd mi do tej pory, ale na serio uważałem, że mrówki, zwłaszcza te czerwone są złe, bo zjadają cukier i gryzą dzieci.
@Emrys_Vledig, o ty zły dzieciaku ty. Ja czerwone trzymałam w słoiku i hodowałam - ładną kolonię mi założyły z tunelami. I użyliśmy je jako broń przeciwko ciotce która nam zepsuła plan na akcję.

Akcja miała mieć m-ce o 4 rano (mieliśmy z kuzynem spać w jednym pokoju) i miała polegać na ojeb... sąsiada z zielonego groszku (u mnie matka nie posadziła).

Ale przyjechała ciotka i matka mnie przeniosła do sypialni a ciotkę zainstalowała w moim pokoju z kuzynem. W ramach zemsty (na niewinnej ciotce) najebaliśmy jej do łóżka czerwonych mrówek. Kuzyn potem mówił, że całą noc się kręciła i drapała

Akcję zrobiliśmy tydzień później oprócz groszku opierd... również papierówki. A potem kuzyn podczas powrotu z akcji wchodząc przez okno zawisł na jajach i jęczał "moje żylaki"