@stawo73, Naiwny frajer chce gryźć rękę, która daje mu dotacje.

Tfusk: przepisał na żonę dwa mieszkania o powierzchni 40 i 65,5 mkw. oraz działkę letniskową.

Maowiecki: przepisał na żonę nieruchomości wyceniane na 120 mln zł.

Ziobro:

- dom o powierzchni 133,15 mkw. i domek letniskowy (34,52 mkw.) – wyceniane na 710 tys. zł

- gospodarstwo rolne (73 a) wyceniane na 165 tys. zł

- dwie działki leśno – rolne o powierzchni 1,1 ha i 1,4 ha wyceniane odpowiednio na 137,5 tys. zł oraz 165 tys. zł

Witek:

- mieszkanie o pow. 63 mkw. wyceniane na 350 tys. zł

- inne nieruchomości o pow. 66 mkw. wyceniane na 30,4 tys. zł według aktu notarialnego

Budka:

- dom o pow. 291,4 mkw. wyceniany na 800 tys. zł położony na działce o pow. 13, a wycenianej na 300 tys. zł

- mieszkanie o pow. 165 mkw. wyceniane na 408 tys. zł;

- mieszkanie o pow. 75 mkw. wyceniane na 160 tys. zł.

Schetyna:

- dom o pow. 240 mkw. wyceniany na 1,2 mln zł

- mieszkanie o pow. 54,7 mkw.

- trzy mieszkania o pow. 33,4 mkw., 32,6 mkw. oraz 36,25 mkw. wyceniane odpowiednio na 239 tys. zł, 239 tys. zł oraz 274,45 tys. zł oraz dwa miejsca garażowe wyceniane na 29 tys. i 30 tys. zł.

Kosiniak-Kamysz:

- dom o pow. 255,51 mkw. wyceniany na 1,5 mln zł

- mieszkanie o pow. 35,2 mkw. wyceniane na 350 tys. zł

- nieruchomość zabudowana o pow. 0,4932 ha wyceniana na 2,5 mln zł

Zandberg: mieszkanie o pow. 95 mkw. wyceniane na 1,25 mln zł

Scheuring-Wielgus: dom o pow. 156 mkw. wyceniany na 550 tys. zł.

Śmiszek:

- mieszkanie o pow. 56 mkw. wyceniane na 500 tys. zł

- mieszkanie o pow. 41 mkw. wyceniane na 210 tys. zł

- mieszkanie o pow. 41 mkw. wyceniane na 330 tys. zł

- mieszkanie o pow. 48 mkw. wyceniane na 182 tys. zł

- mieszkanie o pow. 47 mkw. wyceniane na 355 tys. zł

- mieszkanie o pow. 97 mkw. wyceniane na 2 mln zł

i wiele, wiele innych.

Nie znamy pełnej skali mieszkaniowych inwestycji polityków, bo - podobnie jak przestępcy - zazwyczaj rozpisują oni majątek na rodziny.
@Alpragen, Oni mogą mieć mnóstwo mieszkań, im chodzi tylko o to, aby zwykli ludzie ich nie mieli. Dla lewicy najlepiej byłoby aby ludzie nie posiadali własnych mieszkań w ogóle, tylko dostawali je z przydziału od urzędnika, który w razie potrzeby będzie mógł ich z niego wyjebać, by zrobić miejsce dla rodziny ciapaków lub kogoś bardziej konformistycznego. Czy pójdziesz na demonstrację przeciw władzy, gdy będziesz wiedział, ze możesz za to stracić mieszkanie?

Zresztą to dotyczy nie tylko mieszkań. Dla lewicy najlepiej abyś pracował na państwowym etacie, nie miał samochodu, żadnych oszczędności, zamiast wysokich zarobków dostawał zasiłki od państwa, był odcięty od „dezinformacji”, nie mógł wybrać sposobu edukacji dla własnego dziecka, itd., itd. Gdzie się nie przyjrzysz programowi lewicy, to zawsze spod warstewki narracji o walce z wyzyskiwaczami, wydziera morda zamordysty chcącego ułożyć innym życie.
@stawo73, 15 metrów kwadratowych - spoko - jak nie masz żadnej sensownej pracy, rodziny, hobby - wystarcza aż za nadto na materac i miejsce do ćpania. Oczywiście wspólna kuchnia, wspólny sracz, wspólna łaźnia (najlepiej też mycie się w wodzie po liderze komuny).

Po to rozwijaliśmy technologię i cywilizację, aby zostać sprowadzonymi do szczurów w klatkach z wspólnym poidełkiem i kołowrotkiem? Czy może chodziło o to że mam dom, ziemię, pojazdy, narzędzia i daje swoim potomkom za darmo a samemu pracuje sobie max 2-4 godzinki dziennie, w sposób w którym praca trochę zaczyna przypominać hobby.

Imo zabrnęliśmy w złą ścieżkę rozwoju cywilizacji - gdzie ludziki wspierają swoją pracą twór który de facto chce ich w pewnej perspektywie zredukować do szczurów i a potem jak biomasę do utylizacji.
@kusanagi, Ja proponuję aby każdemu młodemu człowiekowi, który kończy 18 lat państwo zapewniało duże, w pełni wyposażone i tanie mieszkanie. Proponuję też aby zwiększyć nakłady na służbę zdrowia do 8%, dopłaty do transportu publicznego (walka z wykluczeniem transportowym będzie szczególnie istotna po zakazie samochodów). Jestem za zwiększeniem nakładów na edukację, kulturę, bezpieczeństwo, wojsko, za podniesieniem rent, emerytur, wszelkich zasiłków oraz płac w sferze budżetowej i co tam kto jeszcze będzie chciał. Pieniądze na to wszystko weźmiemy z tego, że będziemy pracować max 2-4 godziny dziennie, dzięki czemu będziemy bardziej wydajni. I jeszcze żeby Wisłą zamiast wody cola płynęła, a Tatry były z marcepanu.
@stawo73,

1. potrzeby ludzi są skończone (mówię o tych racjonalnych, nie o podniebnych prywatnych wyspach i jachtach)

2. zwiększanie wydajności pracy w końcu sprawi że przestanie być zapotrzebowanie na ludzką pracę - pomijam wymyślone prace na siłe typu e-kurwing (ale nawet one są zastępywane przez wygenerowane AI girls)

Oczywiście to my powinniśmy sobie tworzyć produkty/usługi a nie że wspaniałomyślne mądrzejsze lewactwo nam ogarnie za darmo.
@kusanagi, Ja piszę o teraźniejszości, a nie tym, ze w przyszłości być może AI i roboty wyręcza nas z pracy i sprawią, że wszystko będzie nieporównywalnie tańsze i przez to bardziej dostępne.
@stawo73, chleb potencjalnie będzie nawet znacznie bardziej droższy w przyszłości - tylko cena nie będzie w pln
@kusanagi,

Jak na razie to dzięki postępowi technicznemu i w organizacji pracy zdecydowana większość towarów jest tańsza i bardziej dostępna niż była dla wcześniejszych pokoleń. I właśnie dlatego współczesne pokolenie żyje w takim dostatku, o jakim nasi przodkowie mogli tylko pomarzyć.

Gdyby dzisiejsi rolnicy dysponowali takimi metodami produkcji, jakie mieli rolnicy 200 lat temu (mniej plenne nasiona, brak środków ochrony roślin, brak sztucznych nawozów, brak maszyn rolniczych, itd), to aby wyżyć z produkcji zbóż, musiałoby ono być z 10 krotnie droższe niż obecnie. I to samo dotyczy każdego kolejnego etapu prowadzącego do wytworzenia chleba, czyli młynarza i piekarza.

A czy ten proces będzie postępował także w przyszłości, to nie mam pojęcia. Postępu technicznego nikt nie powstrzyma, natomiast postępująca konsolidacja władzy – czemu też sprzyja technologia- może sprawić, ze owoce tego postępu będą trafiać do wąskiej grupy rządzących.
@stawo73, w przyszłości trzeba będzie: energii, surowców i dostępu do nowych technologii.

Z kombinacji tych 3 stworzysz sobie wszystko.

Energia to raczej pewnie atom albo fuzja lub jakaś wysoko wydajna odnawialna. Surowce to oprócz kopalnych też złom (wystarczy przetopić). Technologie to wiadomo. Pytanie gdzie tutaj są ludzie?
@kusanagi,

w przyszłości trzeba będzie: energii, surowców i dostępu do nowych technologii.


W przeciągu całych dziejów ludzkości to było prawdziwe. Zmieniają się tylko rodzaje energii, surowców i technologii. Nic nowego.
@stawo73, ludzie odpadają z równania
@kusanagi, Pytanie czy to dobrze, czy źle, a odpowiedź zależy od tego czy jesteśmy optymistami, czy realistami. W wersji optymistycznej roboty i AI ze wszystkiego nas wyręczą, a my będziemy mogli oddawać się filozofii. W wersji realistycznej przestaniemy być potrzebni tym na szczytach władzy, bo ich bogactwo też będą tworzyć roboty i AI, więc po prostu nas zaszczepią „całkowicie bezpieczną” szczepionką.
@stawo73, deweloperzy by się ucieszyli, mogli by pchać dalej mikro kawalerki
@stawo73, a może po prostu tanie 70m2 mieszkanie dla rodziny z dzieckiem?
@Socjaldemokrata, Cóż szkodzi obiecać.