Norweska telewizja publiczna NRK w środę opisała Marsz Niepodległości jako „nazistowski”, za co przeprosiła dwa dni później po interwencji ambasady RP w Oslo i Polskiej Agencji Prasowej oraz licznych skargach Polonii. Mimo korekty w programach na stronie internetowej nadawcy nadal dostępny jest artykuł opisujący wydarzenie jako największy w Europie marsz nacjonalistów oraz przywołujący okrzyki o Polsce wolnej od LGBT i ograniczenia praw dla Ukraińców.
12 listopada w porannym paśmie publicystycznym norweskiej telewizji publicznej NRK warszawski Marsz Niepodległości został określony jako „marsz nazistowski”, co wywołało reakcję Polaków mieszkających w Norwegii, lawinę skarg do instytucji nadzorujących media oraz interwencję polskiej ambasady w Oslo.
W jednym z programów informacyjnych NRK pokazano relację z wydarzeń 11 listopada w Warszawie, opatrzoną paskiem „nazimarsjer i Polen”, tłumaczonym jako „marsze nazistowskie w Polsce”.
W relacjach portalu MojaNorwegia.pl dotyczących odbioru materiału NRK w środowisku polonijnym podkreślono, że „Dla wielu Polaków mieszkających w Norwegii był to szok i poczucie niesprawiedliwości, które natychmiast wywołało reakcję w polonijnych grupach”. W tym samym tekście opisano, że „W komentarzach dominowały emocje: złość, zawód, a także potrzeba jasnego sprzeciwu wobec takiego przedstawienia Polski. Wielu komentujących zwracało uwagę, że przeciętny Norweg – nieznający polskich realiów – może po prostu uznać, że Marsz Niepodległości jest wydarzeniem o charakterze skrajnie ekstremistycznym” — czytamy w tekście.
W późniejszej części artykułu zwrócono uwagę na sposób doboru języka przez norweską telewizję, zaznaczając, że „Wielu komentujących zwróciło uwagę na jeszcze jeden aspekt: NRK nie odważyłaby się użyć tak ostrego określenia wobec innych grup narodowych czy etnicznych. Dlaczego? Bo Polacy nie wyjdą niszczyć ulic, nie stworzą realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. A skoro nie ma ryzyka – można użyć mocniejszego, bardziej sensacyjnego sformułowania” — oceniono w artykule.
Po emisji materiału w polskich grupach w Norwegii natychmiast zaczęto udostępniać linki do składania skarg do redakcji NRK, do rady nadzorującej media publiczne, do norweskiej komisji etyki medialnej oraz do polskiej ambasady w Oslo, co przerodziło się w opisywaną przez media lawinę skarg po relacji telewizji NRK z 11 listopada.
Interwencję podjęła ambasada RP w Oslo, która zwróciła się do norweskiej telewizji o sprostowanie sformułowania odnoszącego się do Marszu Niepodległości, przy czym podkreślano, że NRK nie odpowiedziała jeszcze na ten wniosek. Równolegle Polska Agencja Prasowa zwróciła się do szefa informacji NRK z pytaniem, dlaczego w relacji Marsz Niepodległości został określony mianem „nazistowskiego”.
W odpowiedzi na pytania PAP Ole Eivind Henden wyjaśnił stanowisko stacji, stwierdzając: „Użyte określenie nie jest oceną NRK tego, czym był ten marsz. Oba nasze narody znajdowały się pod okupacją nazistowską. Nietrudno zrozumieć, jakie uczucia budzi takie wyrażenie. Termin „marsz nazistowski” był nieuzasadniony i NRK przeprasza za jego użycie” — powiedział szef informacji NRK. PAP poinformowała w piątek, iż publiczny nadawca przyznał się do błędu i przeprosił za sposób przedstawienia warszawskiego marszu.
Na stronie internetowej stacji NRK opublikowano obszerny materiał poświęcony wydarzeniom 11 listopada, zatytułowany: „Prezydent Polski poprowadził największy w Europie marsz nacjonalistów” — taki tytuł nadano relacji na portalu norweskiej telewizji. W tekście tym znalazł się m.in. opis, że „polski premier został nazwany ze sceny zdrajcą. Tłumy krzyczały, że chcą Polski wolnej od LGBT i ograniczenia praw dla Ukraińców” — czytamy w tekście.
http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/norweska-telewizja-przeprasza-za-nazwanie-marszu-niepodleglosci-nazistowskim-pochodem/
#Polska #norwegia #marszniepodleglosci #lewackifaszyzm #propaganda
12 listopada w porannym paśmie publicystycznym norweskiej telewizji publicznej NRK warszawski Marsz Niepodległości został określony jako „marsz nazistowski”, co wywołało reakcję Polaków mieszkających w Norwegii, lawinę skarg do instytucji nadzorujących media oraz interwencję polskiej ambasady w Oslo.
W jednym z programów informacyjnych NRK pokazano relację z wydarzeń 11 listopada w Warszawie, opatrzoną paskiem „nazimarsjer i Polen”, tłumaczonym jako „marsze nazistowskie w Polsce”.
W relacjach portalu MojaNorwegia.pl dotyczących odbioru materiału NRK w środowisku polonijnym podkreślono, że „Dla wielu Polaków mieszkających w Norwegii był to szok i poczucie niesprawiedliwości, które natychmiast wywołało reakcję w polonijnych grupach”. W tym samym tekście opisano, że „W komentarzach dominowały emocje: złość, zawód, a także potrzeba jasnego sprzeciwu wobec takiego przedstawienia Polski. Wielu komentujących zwracało uwagę, że przeciętny Norweg – nieznający polskich realiów – może po prostu uznać, że Marsz Niepodległości jest wydarzeniem o charakterze skrajnie ekstremistycznym” — czytamy w tekście.
W późniejszej części artykułu zwrócono uwagę na sposób doboru języka przez norweską telewizję, zaznaczając, że „Wielu komentujących zwróciło uwagę na jeszcze jeden aspekt: NRK nie odważyłaby się użyć tak ostrego określenia wobec innych grup narodowych czy etnicznych. Dlaczego? Bo Polacy nie wyjdą niszczyć ulic, nie stworzą realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. A skoro nie ma ryzyka – można użyć mocniejszego, bardziej sensacyjnego sformułowania” — oceniono w artykule.
Po emisji materiału w polskich grupach w Norwegii natychmiast zaczęto udostępniać linki do składania skarg do redakcji NRK, do rady nadzorującej media publiczne, do norweskiej komisji etyki medialnej oraz do polskiej ambasady w Oslo, co przerodziło się w opisywaną przez media lawinę skarg po relacji telewizji NRK z 11 listopada.
Interwencję podjęła ambasada RP w Oslo, która zwróciła się do norweskiej telewizji o sprostowanie sformułowania odnoszącego się do Marszu Niepodległości, przy czym podkreślano, że NRK nie odpowiedziała jeszcze na ten wniosek. Równolegle Polska Agencja Prasowa zwróciła się do szefa informacji NRK z pytaniem, dlaczego w relacji Marsz Niepodległości został określony mianem „nazistowskiego”.
W odpowiedzi na pytania PAP Ole Eivind Henden wyjaśnił stanowisko stacji, stwierdzając: „Użyte określenie nie jest oceną NRK tego, czym był ten marsz. Oba nasze narody znajdowały się pod okupacją nazistowską. Nietrudno zrozumieć, jakie uczucia budzi takie wyrażenie. Termin „marsz nazistowski” był nieuzasadniony i NRK przeprasza za jego użycie” — powiedział szef informacji NRK. PAP poinformowała w piątek, iż publiczny nadawca przyznał się do błędu i przeprosił za sposób przedstawienia warszawskiego marszu.
Na stronie internetowej stacji NRK opublikowano obszerny materiał poświęcony wydarzeniom 11 listopada, zatytułowany: „Prezydent Polski poprowadził największy w Europie marsz nacjonalistów” — taki tytuł nadano relacji na portalu norweskiej telewizji. W tekście tym znalazł się m.in. opis, że „polski premier został nazwany ze sceny zdrajcą. Tłumy krzyczały, że chcą Polski wolnej od LGBT i ograniczenia praw dla Ukraińców” — czytamy w tekście.
http://kresy.pl/wydarzenia/regiony/polska-regiony/norweska-telewizja-przeprasza-za-nazwanie-marszu-niepodleglosci-nazistowskim-pochodem/
#Polska #norwegia #marszniepodleglosci #lewackifaszyzm #propaganda
Andrzej_Zielinski
5
Konto usunięte4
Jbc to nie widziałem na głównej NRK żadnego sprostowania, ani przeprosin. ...a sprawdzam wiele razy dziennie.
Ciekawi mnie co by się stało, gdyby norweskie święto niepodległości, największa polska telewizja nazwała marszem nazistów czy inną rasistowską imprezą.
waldy33
4
dsol17
0
I nie śmiej się czasem, przypuszczam,że tak by było...
Właśnie dlatego ktoś taki jak ja został "prawicowym radykałem" - ostateczne rozwiązanie zaczyna wyglądać na jedyne sensowne rozwiązanie.
Konto usunięteWpis został usunięty przez autora