"Antysystem" sprzed 3 dekad to dziś najbardziej brudne, śmierdzące, czerwone gówna jakie stąpają po ziemimuzyka.interia.pl

Taki dezerter, który niegdyś walczył z "komuną", milicją i władzą, dziś widzi problem w antysystemowcach, a jedynym ludobójstwem XX wieku byli "naziści" i "rasiści". Szmaciarz zapomniał z kim walczył, i który ustrój wybił najwięcej osób.

Wszystkie te "fajne", alternatywne, punkowe, kapele z przełomu ustrojów, o których było głośno w latach 80/90 to PRL'owscy agenci, dla których komunizm był spełnieniem marzeń.

I choć kiedyś, za młodu, gardziłem skinheadami i ich twórczością, oraz ruchami nacjonalistycznymi (byłem takim zmanipulowanym gówniarzem, który nie interesował się polityką, tylko tym co łapał massmediowe slogany) - to teraz uważam, że jeśli chodzi o artystów-buntowników to byli jedyni prawdziwi antysystemowcy, którzy walczyli z każdą władzą - czerwoną, tęczową, multikulturalną a nawet z klerykalną i pseudopatriotyczną - i byli solą w oku każdej władzy, każdemu systemowi. Dlatego chwała im, że pomimo nagonki, przez lata nie odpuszczali i widzieli prawdziwe zagrożenia dla Polski.

Można by się z poniższym cytatem zgodzić, gdyby w tym wywiadzie choć zawarł przykład lewactwa, które chce oddać kraj pod nadzór Brukseli, jak niegdyś Ci, z którymi walczył, oddali Polskę pod nadzór Moskwy.

Patrząc dziś z perspektywy ostatnich stu lat - świat przeżył dwie wojny światowe, nie mówię o tych wojnach, które gdzieś tam cały czas trwają, bo na świecie nie ma ani jednego dnia pokoju - jako Polska i Europa: przeżyliśmy dramat hitlerowskiej napaści, faszyzmu, czy też nazizmu, jak się mówi na Zachodzie. Jeśli dziś, po tylu latach, znów brniemy w to samo, znów są ludzie, których to kręci, którzy negują w ogóle komory gazowe czy holokaust, to znaczy, że cały czas kręcimy się w tym samym kółku. Jak chomiki biegamy i wciąż natrafiamy na te same schematy myślenia, te same sytuacje. I to jest dla mnie bardziej przerażające.


http://muzyka.interia.pl/wywiady/news-krzysztof-grabowski-dezerter-odpuszczenie-na-starcie-to-juz,nId,22600072

EDIT: Jako, że poruszyłem ten wątek - to ma ktoś może jakieś forum/stronę gdzie można śledzić muzykę RAC? bardzo ciężko znaleźć już coś w dzisiejszych czasach w internecie.

#muzyka #punkisdead #lewactwo #czerwoneswinie #RAC

9

@wladyslaw_krakowski, ale przepraszam o co chodzi? przeszkadza ci że życie się toczy a świat się zmienia? że ludzie mają własne poglądy które ewoluują? mi wychodzi ze to ty jesteś takim zamordystą który chce rządzić sumieniami ludzi i mówić kto kogo i za co na nienawidzić... Daj kufa pożyć, popatrz na świat z 50lat, spróbuj na nim pożyć i nie zmień na nic poglądu to się posmiejemy...
@mojo, to wy jebane lewary chcecie zmuszać do życia w zamordyzmie. Mamy akceptować wasze wynaturzenia, ograniczać życie do feudalnej biedoty bo "faszyzm" i "płonąca planeta" bo wasi oligarchiczni ideolodzy chcą latać po świecie swoimi odrzutowcami i trzymać plebs w feudalnej biedzie. Mnie to po prostu wkurwia i brzydzę się takimi hipokrytami jak ten pojeb o którym pisze. A oczywiście wokół niego tacy zamordysci jak ty, którzy przyklaskują temu i krytykują tych co tego nie chca. Won stąd, zamieszkacie sobie w rezerwatach i trzymajcie się z dala od wolnych ludzi.
@wladyslaw_krakowski, ci dezerterzy to anarchiści. Walczyli, walczą i będą walczyć z jakakolwiek władzą. PZPR to byli narodowcy i każdy rozumny nacjonalista by wtedy skumał, że cza pomagać, a nie sypać piach w tryby.
@rencista, PZPR to żadni nacjonaliści. To protoplaści obecnego systemu. Tamci latali z flagami z sierpem i młotem, a ich dzieci dziś latają z niebieską szmatą z gwiazdkami i stosują te same slogany oraz upodlają prostego, zwykłego Polaka. Polski nacjonalista nie jest niczyim wasalem!
@wladyslaw_krakowski, pezetperowcy na pewno nie byli takim wasalem, że zabiegali o zdanie Moskwy jak obecnie raczej dzieci solidaruchów zabiegają o zdanie Brukseli czy Waszyngtonu.

A tacy dezerterzy czy inni anarchiści nie mieli dzieci więc ich dzieci z niczym nie latają. Więc nie mogli być nacjonalistami, bo nie mając dzieci raczej Polsce nie pomagali.
@rencista, majac na mysli "dzieci" mam tez na mysli poplecznikow z partii, spadkobiercow ich idei i rozne osoby z kregu przyjaciol.

Postpzprowcy caluja w dupe Brukselczykow, gdyz licza ze beda takimi samymi nadzorcami nad glodujacymi Polakami jqk kiedys. A "solidaruchy" to ich koledzy od wodki przy okraglych stoliczkach.
@wladyslaw_krakowski,

glodujacymi Polakami

Wtedy nikt nie głodował i teraz nikt nie głoduje. Populizmy szerzysz. Polacy głodowali za sanacji, którą sie obecnie uważa za główny nurt polskiego nacjonalizmu po zaborach. Ale to byli tacy nacjonaliści, ze tylko panom było dobrze, a zwykły chłop, którego była większość narodu defakto byli na marginesie.
@rencista, w miastach Polacy za PRLu głodowali. Kombinatorstwo było na wsi, kiedyś pisałem z tobą, że kolektywizacja była, ale rozkułaczenia w Polsce nie było. Jakby ludzie dzielili się maszynami, ale pola mieli swoje i kombinowali.

W PGRach również, u mnie był minimum jeden PGR rybacki to wiem, a to drugie rolne gospodarstwo utrzymało się wtedy tylko jako miejsce dzielenia maszyn.
@rencista,

Wtedy nikt nie głodował i teraz nikt nie głoduje. Populizmy szerzysz.


Wpieprzanie zalewajki za komuny, dożywianie dzieci w szkołach to dla Ciebie nie głodowanie? I jakby to była patologia na własne życzenie to pal licho, ale to rodziny robotników.

A dziś: dokręcanie kaloryfera w mieszkaniach w najgorsze mrozy, kupowanie gorszej jakości, mechanicznie przetwarzanej żywności z dodatkiem antybiotyków, zamiast dobrej jakościowo prosperującego chłopa to dla Ciebie nic? A zadłużanie się w chwilówkach bo pracy nie ma, bo rachunki zbyt wysokie to nic? Przeskakiwanie z komunalnych do wynajmowanych mieszkań z rachunkami sięgającymi 50-60% wypłaty robotnika to populizm? Głód i bieda przybiera różne formy - a najgorsze jak bieda dotyka uczciwie pracujących robotników!

Prawdziwy nacjonalista odrzuca łapówki oferowane przez zagraniczne spasane świnie w imię "solidarnego sojuszu", a działa dla dobrobytu swoich obywateli.
@tk95, w miastach głodowali pany i niby inteligenty niedobitki po sanacji obrażone na nowy system.
@wladyslaw_krakowski,

dożywianie dzieci w szkołach to dla Ciebie nie głodowanie?

Może to zasadzie stołówki w robocie?

I jakby to była patologia

Peerelu nikt nie idealizuje ale tak na prawde wiele niedoborów nie było zawinione przez system tylko raczej czynniki zewnętrzne. Zimna wojna generalnie, embargo juesejów na morzach i oceanach i w wielu innych rejonach.
@rencista,

Może to zasadzie stołówki w robocie?


Ze stołówki korzysta się dobrowolnie, a nie gdy na podstawie porównań gospodarek z wielu państw, określa się poziom finansów, pozwalających na zbilansowaną dietę. A dzieci w tych stołówkach jadły i dalej jedzą (!) za darmo, bo ich rodziców nie stać na wyżywienie tych dzieci.

Peerelu nikt nie idealizuje ale tak na prawde wiele niedoborów nie było zawinione przez system tylko raczej czynniki zewnętrzne. Zimna wojna generalnie, embargo juesejów na morzach i oceanach i w wielu innych rejonach.


Dlatego PZPR'owcy bratali się z nadzorcami z Moskwy i dla ich interesów Polacy głodowali przez embarga, zamiast być niezależną, wschodzącą gospodarką jak wtedy kraje dalekowschodniej Azji. Teraz ich pobratymcy robią DOKŁADNIE to samo w imię sojuszu "interesów" z upadającą Europą.
@wladyslaw_krakowski, ty Władek ty to jednak komunista jesteś co nie? a może nie bo życie nie jest czarno białe? z perspektywy czasu oceniam komunę jednak jako zło za to łamanie kręgosłupów, za to że musiałem oddać wszystkie książeczki aby było na srajtasme ale te 40 lat temu nie było nic innego była jedna mielonka której smak pamiętam do dzish bo to jedyny smak mięsa z dzieciństwa jaki pamiętam. Ale pamiętam też kakałko czy zalewajka w szkole która czasami była jedynym posiłkiem na cały dzień (no plus kanapka z margaryna w domu) więc to też była twarz komuny. Łatwo się wtedy było oburzać, dziś to się kurwa oburzam patrząc na swoje dzieciaki ze ociekają tłuszczykiem i mają więcej konsol niż rąk do grania...
@mojo, masz syndrom sztokholmski czy co? Znajdujesz pozytywy w zamordystycznym ustroju stworzonym przez nietykalnych ubeków? Pożyteczny idiota, którego system kocha. W gównie szuka kwiatków, zamiast pozbyć się gówna. Tragedia i jeszcze mnie od komunistów wyzywać.
@rencista,
PZPR to byli narodowcy i każdy rozumny nacjonalista by wtedy skumał, że cza pomagać, a nie sypać piach w tryby


Głównym problemem z "partyjniakami" w czasie pierwszej komuny było to, że dokładnie tak jak dziś partyjne pajace unijne, tak i wtedy oni służyli obcej ideologii Żyda Karola Marksa. Dziś te żydowskie ideologie są bardziej poukrywane, ale główna ideologia podmiany rasowej wyraźnie jest pokazywane zawsze z Żydami jako wielkimi propagatorami wtłaczania murzynów i ciapaków. W tym nawet się nie kryją.

Przeciętny człowiek zwykle ma zbyt małą wiedzę i jest zbyt głupi, by dostrzegać problemy ideologiczne, a jednak w PRL osiągnięciem było wykorzystanie jedności narodowej Polaków, aby krytykować po kryjomu władzę za głupie posunięcia gospodarcze. Informacja wtedy była blokowana, zwykły obywatel bloku socjalizmu marksistowskiego nie miał prawa znać realiów płacowych na zachodzie, ale po cichu te wieści się rozchodziły. Ludzie wiedzieli, że za fasadą pajaców ideologii Żyda Karola Marksa jest bogatszy, lepszy świat.

Dziś faktycznie można by się zadziwić, co te pejsy odpierniczyły, że oprócz metody zniszczenia jedności narodowej na całym zachodzie (metoda dziel i rządź), to jeszcze udało się oszustom wtłoczyć jawnych zdrajców na stolce władzy, gdzie szmata obcego pochodzenia ukrolskiego nawet na radzie miejskiej potrafiła zrobić histerię, że nie życzy sobie hasła "Polak w Polsce gospodarzem". I takie akcje mają miejsce w całej Unii, gdzie szmaty kosmopolityczne u władzy wręcz chwalą się tym, że nie są nacjonalistami, że działają dla obcych narodów. Wtedy sam fakt, że partyjniak z PZPR oprócz bajdurzenia o nierozerwalnym sojuszu ze Związkiem Sowieckim, był przy okazji patriotą polskim było wtedy oczywiste. Każdy normalny człowiek uznawał za normę, że u szczytów władzy zawsze muszą być tylko patrioci. Ale ludzie wyłapywali tym bardziej, że niektórzy z władzy są tak słabymi patriotami, że wolą rozmawiać z Moskwą niż z rządzonym narodem.

Dziś ta nędza moralna degeneracji cywilizacyjnej stworzona przez pejsów zyskuje miliony białych głupców, którzy piszczą na manifach, że patriotyzm jest przeżytkiem i głupie Julki wolą mieć za sąsiadów czcigodnych murzynów z Afryki niż niedobrych "faszystów europejskich". Oczywiście, głupia szmata po ubogaceniu przez zwierzęta czasami może porzucić swe ogłupienie wywołane przez żydowską propagandę, a czasami dalej będzie brnęła w zaparte nawet po aktach ubogacenia jej, jej siostry, jej córki.