Lurku pamiętaj,to pierdząca krowa jest zagrożeniem dla klimatu! 🤡🌍

#AI #heheszki #klimat

20

@FiligranowyGucio, amerykańskie jednostki (cale stopy i biliony) też. Ignaliński blok RBMK miał tylko 1,5GW mocy elektrycznej. Do usłyszenia 9/11, a może i przed październikiem!
@FiligranowyGucio, wojny, centra danych, prywatne odrzutowce i loty w kosmos nie wpływają na klimat i są neutralne - podobnie jak próby jądrowe i eksperymenty z pogodą. To naukowe fakty a nie szuria!
@malcolm, tobą powinni się zająć ekolodzy. 😜
@FiligranowyGucio, M$ copilot za pomocą ułamka tej mocy zdebunkował te informacje:

Cała Polska zimą zużywa ~25–28 GW mocy.

Największe centra danych świata (Google, Meta, Microsoft) mają 100–300 MW, a te największe planowane ~1 GW.

Rząd USA potwierdza, że nawet ogromne klastry AI mają rzędu setek megawatów, nie gigawatów.

16 GW oznaczałoby, że jedno centrum danych zużywa więcej niż 50% mocy całej Polski.

To fizycznie niemożliwe — infrastruktura energetyczna Utah by tego nie udźwignęła.

☢️ 2. „23 bomby atomowe dziennie” – absurdalne porównanie

Bomba z Hiroszimy miała ~15 kiloton TNT → ok. 63 TJ energii.

23 takie bomby = 1,45 PJ = 1 450 000 GJ.

Przeliczając na moc ciągłą:

1,45 PJ / 24 h = ~16,8 GW.

Czyli autor posta po prostu wziął zmyślone 16 GW i przeliczył na bomby atomowe.

To nie jest analiza — to mem.

🌡️ 3. Obrazek „mapa cieplna” nie jest dowodem

To wygląda jak:

wizualizacja termiczna,

albo grafika generowana,

albo zdjęcie w podczerwieni,

ale nie ma żadnej skali, źródła, ani potwierdzenia, że to prawdziwe dane.

W centrach danych ciepło jest odprowadzane wodą lub powietrzem, ale nie widać tego z kosmosu jako „żarzące się 16 GW”.

🧊 4. Realne dane o centrach danych w Utah

W Utah istnieją:

NSA Data Center (Bluffdale) – ok. 65 MW

komercyjne DC – zwykle 10–50 MW

planowane klastry AI – 100–300 MW

Nigdzie nie ma potwierdzenia o obiekcie rzędu gigawatów, a tym bardziej 16 GW.
@PostironicznyPowerUser, ta, 23 bomby atomowe. Przecież to śmiedzi fake na kilometr
@PostironicznyPowerUser, Od dzepetta,jasne ,że nie porównywał do bomby jak rosyjski car.

" To jest mapa cieplna centrum danych Stratos AI w stanie Utah.

Obecnie centra danych w Utah zużywają stosunkowo niewiele energii — szacunkowo ok. 0,9 GW mocy, czyli mały procent całkowitego zużycia prądu w stanie.

Sytuację może jednak całkowicie zmienić projekt Stratos w Box Elder County.

Docelowo ma osiągnąć ok. 9 GW mocy elektrycznej.

Pierwsza faza to ok. 3 GW.

Dla porównania:

średnie zapotrzebowanie energetyczne całego Utah wynosi ok. 4 GW.

Oznacza to, że po pełnej rozbudowie sam Stratos mógłby zużywać więcej energii niż cały stan Utah obecnie.

Projekt ma być zasilany głównie własnymi elektrowniami gazowymi podłączonymi do Ruby Pipeline, więc formalnie nie będzie działał wyłącznie na istniejącej sieci stanowej.

Największe kontrowersje dotyczą:

— emisji CO₂,

— zużycia wody do chłodzenia,

— ogromnej ilości ciepła odpadowego,

— wpływu na lokalne środowisko.

Fizyk z Utah State University oszacował całkowite obciążenie cieplne projektu na równowartość ok. 23 bomb atomowych „Little Boy” energii dziennie.

To porównanie dotyczy wyłącznie ilości rozpraszanej energii cieplnej — nie eksplozji.

Stratos jest obecnie jednym z największych planowanych projektów AI/data center na świecie."
@FiligranowyGucio, 23 bomby to 400 GW godzin , to dzienne zużycie Polski.

(Gemini)

Cały czas brzmi jak bzdura

Edit:

Bomby w Hiroszimie były bardzo małe. Obecnie "standardowe" ładunki mają moc kilkunastokrotnie większą niż Hiroshima. Więc jeśli nie definiujemy mocy bomby tym bardziej brzmi to jak bzdura, bo zaraz ktoś powie że chodziło mu o Davy Crockett
@FiligranowyGucio,

Gdyby brać takie małe bomby atomowe jak ta znad Hieroszimy, to 23 bomby to jakieś 400 kTon trotylu, czyli wg energii cieplnej wydzielonej przez 23 takie bomby to jakieś 40 GWh energii elektrycznej, tyle ile zimą zużywa cała Polska w jednej godzinie szczytu poboru mocy.

Sporo, ale przy energii cieplnej ze Słońca to mały pikuś nieistotny globalnie a jedynie możliwy do zaobserwowania w centrach miast, gdzie faktycznie temperatura z racji ogrzewania, energii z transportu i energii elektrycznej, może być wyższa o parę st. Cels.

Realnie na paru procentach Sahary południowej, nawet zimą jest tak duże nasłonecznienie, że energia cieplna zaledwie z tych paru procent Sahary jest większa niż cała energia wydatkowana w tym czasie na całym świecie wliczając ogrzewanie, transport i elektrykę. Gdy ktoś chce sobie zobaczyć jak małe jest parę procent Sahary na tle kuli ziemskiej, może obejrzeć globus.

Oczywiście, to też dobry przyczynek, by kazać się stukać w łepetynę krytykom pierdzących krów.
@DarrDarek, jestem ciekaw czy będą otrzymywać punkty .U góry jest edit od dżepetta, trochę dziwne jest,że tutaj ekologia schodzi na drugi plan.Bajdełej skoro już mają wprowadzić orłelowski koszmar koszty nie grają żadnej roli.