#teoriespiskowe #depopulacja
Czy to #urbanlegend czy może jednak prawda?
Od dawna i z różnych źródeł słyszę, że nowobogackie elitki budują sobie bunkry na godzinę "W". Krążą różne historie, zwykle nie potwierdzone. Ale też są np: te potwierdzone gdzie jaszczur Cukierberg (ten od twarzoksiażki) sprawił sobie luksusową willę, pod ziemią na jednej z Hawajskich wysp.

Tymczasem w poniższym materiale ⬇️ . Dowiemy się o historii pewnego kucharza pracującego dla takiej zakopanej elitki. Czy ta historia jest prawdziwa? Nie wiem… ale jest bardzo prawdopodobna.
- rodzina elitki nie z miłości tylko małżeństwo zaaranżowane (by utrzymać geny? – tak oni uważają się za nadludzi)
- paranoja na punkcie żywności (plastik jest mocno na czerwonym – nie przeszkadza to elitom sprzedawać opakowań plastikowych pospólstwu
- paranoja na punkcie bezpieczeństwa (owy luksusowy wielopiętrowy bunkier zrobiony tak ze można w nim żyć całymi latami – łącznie z hodowlą swoich płodów rolnych)
- feralny dzień gdy osoba postronna dowiaduje się odrobinę więcej niż powinna (otóż elitka wie, że nadchodzi depopulacja, dla tego siedzą w bunkrze)
-------------------------------------------
http://youtu.be/gHjbsGSMCjU?si=OzPXI3wa3FkNCscd
-------------------------------------------
Moje 5 groszy do owego newsa.
Sądząc po opisie bunkra ten może nie był by zbyt dobry na kamyczek z kosmosu ale na pewno dobry by odciąć się od ludzi. Mój wniosek jest taki cokolwiek nam szykują nie będzie to zdarzenie naturalne ale zaplanowane i stworzone "ludzką ręką".
Czemu tak uważam?
Elitki mają plany, wiedzą że coś się rypnie, są przygotowane na przeczekanie i oglądnie jak świat płonie, bez informowania szerszego społeczeństwa (którym gardzą)… ale nie znają dokładnej daty. Jak to?
Czy pomarańczowa małpa robiła by teraz wojnę z Iranem na żydowskie zamówienie gdyby miało się stać coś konkretnego? Jaki miała by ta wojna sens? Mógł by siedzieć u siebie spokojnie na dupie, deportować meksykańskich gangusow a po cichu robić bunkry dla swoich – cos tu nie gra.
Kiedy taki scenariusz jest prawdziwy? Jeżeli chodzi o kamyk z kosmosu – ten można namierzyć, zbadać trajektorię lotu, ustalić dokładną datę kataklizmu, to w sumie też tyczy różnych zjawisk solarnych czy magnetycznych.
Jeżeli mamy do czynienia z jakimś planem wprowadzanym przez ludzi… tak jak na budowie, są terminy ale nie zawsze te terminy da się dotrzymać przez wiele czynników ludzkich.
Czyli jest plan zagłady, scenariusze sobie leżą na biurku i czekają na odpowiedni moment by je wprowadzić. Kiedy? Gdy gwiazdy dobrze się ułożą. Za miesiąc – za rok – za kilka lat, ale niestety na pewno za naszego życia.
Kanalia z WEF Klaus Shwab zresztą też mówiła "Nadchodzi wielki reset." Myślicie, że miała na myśli cyrki ekonomiczno socjotechniczne UE czy plan depopulacji głosząc to hasło? Ap ropo Klaus Shwab tez ma bunkier w Alpach, akurat dla swojego obłego tyłka i swojej rodzinki.
Gorge Soros też – taki stary a jednak śmierci się boi. Ciekawe.
----------------------------------------
Co do drugiej #urbanlegend z nagrania. Może i jesteśmy gatunkiem mniej zawansowanym jednak co to może świadczyć o kosmitach kradnących rowery elektryczne i sprzęt stolarski z magazynu – jak murzyny.
Czapka niewidka, fazowanie przez ściany i lewitacja obiektów nie świadczy o niczym jak jesteś zwykłym złodziejem.
-----------------------------------------
@kusanagi, Wołam bo może będziesz zainteresowany. Wrzuciłeś ostatnio info o żonie Muska "Luckly tere is a massive population drop coming…" Oni wiedzą więcej niż my.
Czy to #urbanlegend czy może jednak prawda?
Od dawna i z różnych źródeł słyszę, że nowobogackie elitki budują sobie bunkry na godzinę "W". Krążą różne historie, zwykle nie potwierdzone. Ale też są np: te potwierdzone gdzie jaszczur Cukierberg (ten od twarzoksiażki) sprawił sobie luksusową willę, pod ziemią na jednej z Hawajskich wysp.

Tymczasem w poniższym materiale ⬇️ . Dowiemy się o historii pewnego kucharza pracującego dla takiej zakopanej elitki. Czy ta historia jest prawdziwa? Nie wiem… ale jest bardzo prawdopodobna.
- rodzina elitki nie z miłości tylko małżeństwo zaaranżowane (by utrzymać geny? – tak oni uważają się za nadludzi)
- paranoja na punkcie żywności (plastik jest mocno na czerwonym – nie przeszkadza to elitom sprzedawać opakowań plastikowych pospólstwu
- paranoja na punkcie bezpieczeństwa (owy luksusowy wielopiętrowy bunkier zrobiony tak ze można w nim żyć całymi latami – łącznie z hodowlą swoich płodów rolnych)
- feralny dzień gdy osoba postronna dowiaduje się odrobinę więcej niż powinna (otóż elitka wie, że nadchodzi depopulacja, dla tego siedzą w bunkrze)
-------------------------------------------
http://youtu.be/gHjbsGSMCjU?si=OzPXI3wa3FkNCscd
-------------------------------------------
Moje 5 groszy do owego newsa.
Sądząc po opisie bunkra ten może nie był by zbyt dobry na kamyczek z kosmosu ale na pewno dobry by odciąć się od ludzi. Mój wniosek jest taki cokolwiek nam szykują nie będzie to zdarzenie naturalne ale zaplanowane i stworzone "ludzką ręką".
Czemu tak uważam?
Elitki mają plany, wiedzą że coś się rypnie, są przygotowane na przeczekanie i oglądnie jak świat płonie, bez informowania szerszego społeczeństwa (którym gardzą)… ale nie znają dokładnej daty. Jak to?
Czy pomarańczowa małpa robiła by teraz wojnę z Iranem na żydowskie zamówienie gdyby miało się stać coś konkretnego? Jaki miała by ta wojna sens? Mógł by siedzieć u siebie spokojnie na dupie, deportować meksykańskich gangusow a po cichu robić bunkry dla swoich – cos tu nie gra.
Kiedy taki scenariusz jest prawdziwy? Jeżeli chodzi o kamyk z kosmosu – ten można namierzyć, zbadać trajektorię lotu, ustalić dokładną datę kataklizmu, to w sumie też tyczy różnych zjawisk solarnych czy magnetycznych.
Jeżeli mamy do czynienia z jakimś planem wprowadzanym przez ludzi… tak jak na budowie, są terminy ale nie zawsze te terminy da się dotrzymać przez wiele czynników ludzkich.
Czyli jest plan zagłady, scenariusze sobie leżą na biurku i czekają na odpowiedni moment by je wprowadzić. Kiedy? Gdy gwiazdy dobrze się ułożą. Za miesiąc – za rok – za kilka lat, ale niestety na pewno za naszego życia.
Kanalia z WEF Klaus Shwab zresztą też mówiła "Nadchodzi wielki reset." Myślicie, że miała na myśli cyrki ekonomiczno socjotechniczne UE czy plan depopulacji głosząc to hasło? Ap ropo Klaus Shwab tez ma bunkier w Alpach, akurat dla swojego obłego tyłka i swojej rodzinki.
Gorge Soros też – taki stary a jednak śmierci się boi. Ciekawe.
----------------------------------------
Co do drugiej #urbanlegend z nagrania. Może i jesteśmy gatunkiem mniej zawansowanym jednak co to może świadczyć o kosmitach kradnących rowery elektryczne i sprzęt stolarski z magazynu – jak murzyny.
Czapka niewidka, fazowanie przez ściany i lewitacja obiektów nie świadczy o niczym jak jesteś zwykłym złodziejem.
-----------------------------------------
@kusanagi, Wołam bo może będziesz zainteresowany. Wrzuciłeś ostatnio info o żonie Muska "Luckly tere is a massive population drop coming…" Oni wiedzą więcej niż my.
kusanagi
0
1. te schrony chronią tylko czasowo na miesiące, to nie vault tec które można zamknąć na 100 lat
2. bogole i tak potrzebują całej funkcjonującej ekonomii, od rud metali wydobywanych przez górola aż po robola w fabryce który im wyprodukuje chociaż część towarów
Gdyby powstała jakaś technologia typu "róg obfitości" która pozwala dosłownie w każdym miejscu świata, z pierwiastków chemicznych wytworzyć dowolną inną rzecz (np. poprzez druk 3D) albo nawet używając dowolnego pierwiastka móc go zamienić na inny (alchemia) - i to w dowolnej skali, bo taka maszyna może replikowac samą siebie albo skalować w gorę - włącznie z AI które jest w stanie to ogarniać - wtedy bym się poważnie zastanowił czy czasem nie jest rozważany scenariusz "Ziemia jest za mała dla nas wszystkich"
Reasumując totalna anihilacja jest bez sensu - natomiast możliwe jest znaczące udupienie ekonomiczne ludzkości bez przerywania łańcuchów ekonomicznych - czyli konsumujemy znacznie mniej, jest to racjonowane jak w starym dorbym komunizmie, ludzie upadlają się zbierając złom i butelki PET (oh wait), ale elity zachowują ogólną wydolność systemową - jak w dowcipie, syn do ojca alkoholika
Elity najwyżej obniżą racje kaloryczne/standard egzystencjalny dla plebu, żeby im się stykało. Może to przybierać formę ludobójstwa bez armat, czołgów, karabinów maszynowych, rakiet etc - po prostu ludzie będą zamęczani przez dekady jak w Korei Północnej - jak w akwarium gdzie sypie się za mało karmy dla rybek, rybki chudną, zjadają same siebie, mało się mnożą, ale cały system jest stabilny.
Andrzej_Zielinski
0
Pamiętasz ten iluminacji pomnik Georgia Guidstone? Tam jasno napisali 500 milionów ludzi na całym świecie i nie więcej bo kontrola urodzeń.
Aby była perspektywa, teraz jest 8 miliardów. Policz ile muszą zabić by im się w exelu zgadzało.
A kto zostanie? Oczywiście "władcy świata" i kilku niezbędnych / przydatnych niewolników - do nalewania wina, podawania kawioru, czy czego tam.
PostironicznyPowerUser
3
ostatnio gościu z baldTV poruszał ten temat. moim zdaniem od kiedy uświadomili sobie, że zasiedlanie kosmosu to mrzonki zaczęli budować podziemne kompleksy na wszelki wypadek.