#heheheszki #szkola

I felt a great disturbance in the Force. As if millions of voices suddenly cried out in terror and were suddenly silenced.


- Obi-Wan Kenobi o reakcji na pierwszy dzwonek na lekcje w roku szkolnym.

Zdjęcie

Nienawidziłem szkoły A tak całkiem serio miałem dziś o niej sen z rańca. Oczywiście piep...a szkoła, w ramach nauki ja i reszta szkoły została ubrana w mundury wojskowe karabin w łape i dostaliśmy zadania mapowania światów alternatywnych. Dobrali mnie z dwoma dziewczynami (jedna miała na imię Monika - tyle zapamiętałem z snu) i wepchnęli przez dziurę w rzeczywistości do korytarzy przypominających "backrooms". szczęśliwie nie trafiliśmy na wrogie istoty. Oczywiście drogi powrotnej za uja nie dało się znaleźć. Więc znajdowałem nowe portale i przez nie skakaliśmy do nowych rzeczywistości. Rozdzieliliśmy się z dziewczynami gdy trafiliśmy na świat w konflikcie i nasza drużyna została okrążona przez mechy bojowe.

Na tym sen się skończył.

#sny

11

@pentakilo, Wiesz co mnie najbardziej wkurwiało jak chodziłem do podstawówki? Właśnie to, że muszę się męczyć a nikt mi za to nie płaci

Skoro te kurwy nauczycielskie chodzą do budy by się poznęcać nad uczniami i jeszcze za to hajs dostają czemu dzieciaki tez nie dostają hajsu za znoszenie tego. Dodatkowo jak by jeszcze były bonusy za dobre wyniki to dzieciaki miały by mozliwość samym sobie ocenić czy warto włożyć wysiłek w naukę.

W moim wypadku jak już zacząłem pracować to fakt... niektóre roboty były lepsze inne zupełnie do dupy. Ale to ja decydowałem czy w takiej siedzieć czy zmienić no i dostawałem kasę za pracę.

praca > długo, długo nic > szkoła
@Andrzej_Zielinski, W najlepszym momencie się skończył. W tych mechach siedziały zmecholki amazonki, czekające na chłopa z przepowiedni
@Tauha, Nie to autonomiczne były. Dowódca tej frakcji był zainteresowany zrobieniem ze mnie najemnika (mimo braku woli) a te dwie dziewczyny z mojej grupy mały być niepotrzebnym bagażem.

Nawet jak na sen, logiki nie mogę tu odmówić.
@Andrzej_Zielinski, To był ich ojciec. Chciał sprawdzić, czy jesteś ich godny Że autonomiczne to przykrywka

No dziwię się, że to Twoje senne id zdołało utrzymać całą tę zwariowaną konstrukcję w ryzach. U mnie to się często rozpada na inne, pomniejsze scenariusze, a tu jeden wielki seans. A w ogóle to chyba nie ma sennika, który dałby temu Twojemu snu radę
@Tauha, Moje sny w większości to abstrakcja bez sensu (koszmary - tylko tak już do nich się przyzwyczaiłem, że w większości są mi obojętne)... ale jak już śnię coś z sensem to łoooo panie.

Lata temu na sąsiednim portalu zdarzało mi się czasem tłumaczyć znaczenie snów Mireczkow i Mirabelek
@Andrzej_Zielinski, Tak, własne ciężko samemu oceniać. Trzeba kogoś z zewnątrz. Trochę Jungowskich archetypów i tarota

W sumie ten chłop co Cię chciał najemnikiem zrobić... Z Twojej pespektywy to "mag". Symbol głupca jak dobrze pamiętam. Głupi bo mag z żołnierza durnia nie zrobi

Edit. Nieważne, nie pamietam już co tam było co

Edyt 2: Siadło mi Przypomniał mi się koszmar z młodości. Nie pamiętam już tego uczucia, gdy sie obudziłem, ale pamiętam, że mną potelepało dosyć mocno. Prosto to szło.

- śni mi się (jakby nagle z niczego, coś w stylu "Ty weź patrz tam! Jakie zawaliste coś."), że ktoś (bardziej jak mrok w ciemności z zarysem postaci) nade mną z siekierą stoi. Budzę się i ta postać dalej nade mną z tą siekierą. Tu był taki szok, że obudziłem się już na prawdę. Do trzech razy sztuka..
@Tauha, Postać z siekierą - zagrożenie, podświadoma obawa przed jakąś konkretną sytuacją albo osobą. Strach przed prymitywną przemocą. Wybudzenie w śnie aby tylko kontynuować sytuację ma tylko za zadanie potęgowanie tego strachu.

Są byty, w tym czy nawet tamtym świecie żerujące na niskich wibracjach (strach, wstyd, złość). Trzeba je jak najprędzej usunąć z własnego życia. Pozytywne myślenie, odcięcie się od negatywnych informacji (np. odpoczynek od mediów), próba pomocy bliskim (na zasadzie informacji zwrotnej - wdzięczność). Medytacja - wyciszenie myśli, zrelaksowanie się, w tym stanie łatwiej odpowiedzieć sobie na pytanie co przeszkadza/ trapi, doskwiera / gdzie znajduje się ewentualny problem.

Wszystko to wpływa na stan psychiczny i ewentualnie poprawę własnych wibracji (i przy okazji zdrowia).
@Andrzej_Zielinski, Myślałem, że juz tego nie robisz i chyba nawet miałem nadzieję, że tego nie zrobisz. A może podświadomie byłem ciekaw, czy trafisz? Mam nadzieję, że nie jestem nic dłużny (??) W każdym razie 10/10 pomijając duchy. Chociaż jak wiadomo takie duchy zostają z nami do końca.

Ja wiem kim była postać z tego snu. I ten sen był tak realny, jak ta postać. Może nawet dlatego sam sen był bardziej przerażający, niż sytuacja, która sprawiła, że mi się to przyśniło. Po krótce mówiąc: nie ma to, jak zapijaczony somsiad terrorysta i drążące go niesnaski
@Tauha, Spoko, lubię od czasu do czasu takie ćwiczenia

Cieszę się, że pomogłem.