Dobra, słuchajcie. Ostatnio miałem grubą rozmowę na temat tego, jak uzdrowić naszą cywilizację. Zrobię Wam szybkie podsumowanie tej rozkminy. Wiecie, co jest najcenniejszym aktywem obecnie? Nie złoto, nie bitcoiny, nie akcje na giełdzie, nie surowce (ropa, gaz ziemny etc. — może trochę kawa, ale to max ). Otóż najcenniejszym aktywem współcześnie jest... zdrowa kobieta. Zdrowa na ciele i umyśle, nie żadna zindoktrynowana juleczka.

Dla kobiet faceci chcą się starać, bez nich motywacja mocno spada: wówczas pracują oni w trybie "minimum" (na 30% jakby powiedział nasz gruby wieszcz). Przecież jeśliby do Polski zaimportować hurtowo takie egzotyki hidżabowe (młode, nastawione na wartości rodzinne), od razu uzdrowilibyśmy cały ten kraj z kartonu, a nawet świat. 2-3 pokolenia i załatwione. Lewaki, które nie chcą się rozmnażać, bo planeta płonie, zaraz wyginą (jak dinozaury) i zostaną tylko zdrowe rodziny. Tęczowi są jak pokolenie EMO. Pamiętacie tę subkulturę jakieś 20 lat temu? Dzisiaj nie ma po nich śladu. Dlaczego? Bo albo z tego wyrośli, albo walnęli samobója, zgodnie z głównym emo-dogmatem.

Wszędzie słychać, że faceci czują się samotni. Czemu? Bo kobiety ich zwyczajnie nie potrzebują. Są silne, niezależne, samodzielne. Nie potrzebują ich do niczego, a każdy związek to ogromny "koszt" (także emocjonalny) w tym wyrzeczenia, kompromisy, układy itd. Nie ma nic za darmo (no chyba, że jest 100% perfect match, ale on nie zdarza się często).

Zdjęcie

Wracając, taka kobieta nie nosi szmaty na głowie, bo to lubi, ale po prostu jej to nakazano. Kultura w której się obraca, wymusza na niej takie zachowanie. Jeśli zmieni środowisko, automatycznie się zaadoptuje do nowych warunków. Kobieta przejmuje poglądy faceta — Korwin ma rację (ciapaci dobrze o tym wiedzą, dlatego zakazane są małżeństwa muzułmanek z "obcymi", ale nie ma za to problemów w ich kręgach na związki ciapków z kobietami zachodu). Kobieta podąża za facetem.

Po prostu trzeba zainwestować w kobiety, które nie mają wypranego mózgu przez tiktoki czy inne onety i wyborcze. Wartość mają tylko kobiety, które są skupione na rodzinie i na facecie (by mu się chciało, czym pięknie jej odpłaci — bo zdrowy, silny facet to najlepsza inwestycja dla każdej kobiety). Przecież to jest takie proste. Czego tu nie rozumieć? Tak od zawsze działał świat. OK, sporo się po drodze zmieniło, plus rzymianie mocno kręcą korbą, ale fundamenty nadal są takie same.

#polityka #swiat #gospodarka #lgbt #muzulmanie

20

@Thanos,

1. kobiet jest mało i więcej nie będzie niż to co już się urodziło (nikt nie będzie czekał 20 lat aż mu podrośnie żona)

2. kobiety są z natury głupie i banalne do zepsucia - dlatego takie kajdany kulturowe ("albo słuchasz się albo wypad z wioski") były nakładane na baby we wszystkich znaczących kulturach oprócz kultur gdzie ludzie latają z gołą dupą na wierzchu

3. kobietom w XXI wieku nie daje się "poprzeczki do podskakiwania" - ale za to roztacza się masę "siatek bezpieczeństwa" - więc kobiety mogą się bezkarnie jak wariatki w izoltace obijać o ściany (płaci mężczyzna pośrednio przez system państwa/korpo opiekuńczego)

4. antynatalistyczne nastroje najbardziej dotykają centrowych normików - którzy "chcieliby ale nie bardzo mogą" - szczególnie kobiety, niby chcą być mamami, ALE... (i tu długa lista, gdzie nawet pies i kot i wakacje w ciepłym gównokraju 3 świata ma priorytet, która w praktyce oznacza macierzyństwo po 40)

5. kobiety są "niezależne" korzystając z socjału, państwa opiekuńczego, stronniczego sądownictwa, programów dei, "równouprawnienie", inkluzywnosci, korpo będące przedszkolem dla bab od 20 do 40 - wszystko opłacane przez mężczyzn wypracowywujących pkb w podatkach i kiedy kupujecie usługi/produkty korpo

Wystarczyłoby żęby mężczyźni solidarnie wycofali swoje milczące poparcie dla tego socjalistycznego gówna i kobiety BARDZO szybko by uświadomiły sobie kto jest źródłem ich materialnego przetrwania - inaczej ten system będzie trwał aż do wyniszczenia i mężczyzn i kobiet (ale kobiety w tej potępieńczej imprezie chociaż dobrze się bawią, w przeciwieństwie do mężczyzn)
@Thanos, Tej cywilizacji nie da się uzdrowić.

Nie jest to twoja czy moja wina. Zmiany zaszły za daleko, wpływowe środowiska od dekad mają plan rządu światowego. Aby to osiągnąć trzeba zniszczyć państwa narodowe. Lewactwo (i "jego idee") jako broń akurat idealnie się nadaje do siania zamętu i propagandy, a niekontrolowana migracja wyniszcza biologicznie rodzima ludność.

Nikt Ci nie pozwoli żyć w "państwach narodowych" Ty "elemencie wywrotowy". To właśnie elementy takie jak wspólnota narodowa + edukacja + wyrżnięcie wrogiej propagandy - daje warunki do funkcjonowania "zdrowych kobiet" a to się z kolei przeradza w to co opisujesz.

Chcesz to osiągnąć? Musisz to zrobić siłą. Stać się tym "elementem wywrotowym" który zrobi rewolucję (krwawą) na globalnej władzy i jej otumanionych NPC'ach. Czy jesteś do tego zdolny? Czy masz siłę do walki najpierw z rządem a potem z całym światem? Bo tak... będziesz musiał ostatecznie walczyć z całym światem by osiągnąć wolność i sprzyjające warunki do odnowienia zdrowego homogenicznego społeczeństwa.

To jest czas by zacząć konspirę, bo bądxmy szczerzy w zderzeniu z planami elit jesteś jak mrówka na szynie przeciw nadjeżdżającemu pociągowi.

Druga sprawa. Czy myślisz, że tak łatwo złapać w sieć śniadą muzułmankę bronioną przez jej właściciela jurnego Achmeda i wywieźć za ocean? Na krucjacie w islamie złapiesz najwyżej taką której Achmed nie zdążył schować albo był największym głąbem z plemienia i mu przepadła. Jest nadzieja że szejk sprzeda za paczkę fajek, kilka takich śniadych muzułmanek z których nie ma za wiele pożytku.

No i te wszystkie gorsze genetycznie muzułmanki, miały by pojechać do Polski? Pożenić się? Porobić dzieci?

Świat pójdzie do przodu, pojawi się nowy internet, nowe dragi, latające samochody. Ale co z tego skoro serca nowych polaków będą pompować tę samą krew. Potomków człowieka który był sprzedany za paczkę fajek.
@Andrzej_Zielinski, "wezmę sobie kobietę z kraju 3 świata i będzie dobrą żoną" - ułuda. Kobietę w dyscyplinie domowej trzyma albo absurdalna ilość pieniędzy (nie opłaca jej się cię opuścić bo jesteś tak nadziany) albo zwykła surowa męska dominacja, siła, dyscyplina - np. nawet stereotypowe "masz wpierdol za przesoloną zupę" - czyli przemoc fizyczna gdy kobieta zrobiła mały błąd - kobieta potem się poprawiła i nawet była zadowolona bo ma takiego "stanowczego i męskiego faceta". Natura. Nie pochwalam, ale taki właśnie jest mechanizm.

Traktowanie kobiet jak dam, księżniczek - było dla dam i księżniczek - nie dla karyn, szmat, kurew.

Dziś każda kobieta z racji tego że jest kobietą chce być traktowana jak dama lub księżniczka - to ŚMIERTELNY błąd - bo kobiety widząc że nie ma co się starać, bo każda dostanie luksusowe traktowanie.
@kusanagi, trochę prawdy w tym co piszesz, zastanawiam się czy jednak nie zbyt krzywdzące.

Nie każda kobieta to k...a tak samo z historii pamiętam, że nie każda księżna to cnotka. Oj było trochę tych o wysokim statusie co skakało z jednego drąga na drugi. Zwykle też właśnie status i obyczaje odstraszały od anty rodzinnych zachowań.

Wszystko zależy od człowieka i tego jak był skonstruowany (i wychowany).

A zasada jest prosta, traktujesz kobietę jak księżniczkę gdy sama zachowuje się jak księżniczka. W tym pozytywnym znaczeniu słowa.
@Andrzej_Zielinski, mam kolegę który za dzieciaka lubił męczyć zwierzęta. Dopiero po wpierdolu od ojca nauczył się szanować życie innych istot.

Jego biologiczny software został nadpisany przez kulturowy software. Podobnie jest z kobietami.

Mężczyźni biologicznie to mordercy, gwałciciele, złodzieje - bo to daje przetrwanie na podstawowym poziomie.

Kobiety biologicznie to kurwy dające dupy temu który w lokalnych warunkach da im najwięcej - bo to daje przetrwanie na podstawowym poziomie.

Jednak cywilizacji nie tworzy się na biologicznym software. Nasze kobiety - zabrania nam się instalowania naszego software kulturowego (patriachalizm, chrzescijaństwo) na nich - albo wręcz wróg instaluje naszym kobietom szkodliwe software - więc kobiety powoli staczają się w degeneracje i zezwierzęcenie posypane cukrem "wyzwolenie i POSTEMP".

Obecne kobiety nie różnią się genetycznie od naszych prababek sprzed setek i tysięcy lat. Nasze prababki też miały ten szkodliwy potencjał w sobie do degeneracji - ale wtedy nie było kogo aby je zepsuć.
@Thanos, Mnie one się bardzo rzadko podobają. Jakieś tam rozwiązanie to z pewnością jest. Awaryjne, ale dosyć proste.
@Thanos, to jak zaklejanie taśmą cieknącej rury w której trucizna płynie pod ogromnym ciśnieniem.

zamiast pudrować skutki trzeba zlikwidować źródło problemu czyli system "edukacji" i "ochrony zdrowia"
@Thanos, lepiej zająć się matematyką niż kobietami. Tak mi się wydaję
@Thanos, wyruchał sie na Tinderze i tera kobity w kościele bedzie szukał
@Thanos, to teraz powiedz z czym się zgadzasz z czym nie. Spora część tekstu chodź nierealna miałaby zastosowanie.
@ncc, wszystko zaczęło się od internetowego żartu kilka lat temu, że trzeba sprowadzać do Polski młode Azjatki. One nie mają "takich wymagań" jak nasze witaminki, plus dla niej Polak, to jak dla rodzimej Karyny pan murzyn (klękajcie narody!). Każdy z tego mocno cisnął, jednocześnie mając z tyłu głowy, że jest w tym sporo racji.

Odnośnie mojego wpisu, z czym dokładnie się zgadzam? Z tym, że potrzeba światu zdrowych kobiet. To na kobietach stoi cywilizacja (faceci ją tworzą, budują, rozwijają, ale fundamentem są zdrowe kobiety: bez nich świat zamiera, co też doskonale widać obecnie). Rak instagrama wyżera mózgi młodym dziewczynom. Nie wiem, czy sprowadzanie ich z odległych kręgów kulturowych ma sens, ale na pewno szybko by się odnalazły w nowej rzeczywistości. Można by spróbować
@Thanos, ja bym spróbował to co to się teraz dzieje to kpina z europejskich facetów. araby murzyni patrzą na nas jak na kukoldów i ich służacych
@ncc, śmieją się, bo u nas jest mocne kręcenie korbą. Rzymianie inwestują poważne pieniądze, by świat zachodu wyglądał jak wygląda. To potężna operacja (także finansowa). Kobieta może podążać albo za facetem, albo za instagramem.
@Thanos, kobieta ma pożądać kogo żydzi wskażą, portale od pornosów (90% żydzi) programują z kim masz się parzyć -> z kim masz kundlić swoja rasę, te mądre wiedzą, ale oni polegają na tych głupich która jest duża większość, bardzo potężna operacja na światowa skalę, i ich stać mają cała finansjerę mają zasoby do prania mózgów.
@Thanos, kobieta madra podąża za intuicją. Gdyby nie mądre kobiety koło mnie byłbym nikim, może alko
@Thanos,

Z tym, że potrzeba światu zdrowych kobiet. To na kobietach stoi cywilizacja (faceci ją tworzą, budują, rozwijają, ale fundamentem są zdrowe kobiety: bez nich świat zamiera, co też doskonale widać obecnie). Rak instagrama wyżera mózgi młodym dziewczynom. Nie wiem, czy sprowadzanie ich z odległych kręgów kulturowych ma sens


Gdy dostrzeżesz, że stolce władzy obsadzone są w mafijnej strukturze pachołkami masońskimi, że centrala wyznawców zła wytycza kierunki rozwoju, a raczej upadku w dawnych narodach chrześcijańskich, że oni kreują mody i szablony zachowań, oni przejęli edukację i przemysł medialno-propagandowy, wówczas zrozumiesz, że jakieś tam rewolucyjne pomysły zmian są niczym, jeśli nie zostaną zaaprobowane przez centralę wyznawców zła. A nie zostaną.

Pierwsze, dlaczego oszuści nadzorujący eksterminację białasów nie zaaprobowaliby takiej zmiany, to inny, czytelny sposób zalewania białych gojów milionami kolorowych imigrantów. To już nie byłyby hordy organizowane niemal cichaczem, które dopiero przy politycznym przemycie przez granicę Unii ujawniają się jako ogromne tabuny młodych, agresywnych byków. W twoim modelu to byłby werbunek z pełnej kulturze podejścia zarezerwowany tylko dla młodych, ładnych kobiet (napaleni faceci innych nie potrzebują niż te wybrane spośród młodych do 20 roku życia) z narodów ciapatych, czarnych, latino itp.. Sam taki werbunek w krajach muzułmańskich skończyłby się spaleniem wszystkich biur werbunkowych, wybiciem naganiaczy, a pewnie i ambasady białasów ucierpiałyby jeśliby to było prowadzone blisko nich. Nawet w krajach niemuzułmańskich ciapaków i latino też dochodziłoby do ataków na werbunki.

Po drugie, dla oszustów masońskich sytuacja nadmiaru młodych, ładnych kobiet szukających od razu białego męża, ta sytuacja może by i poprawiła motywację starań w życiu u białych mężczyzn, może by i wrosła przedsiębiorczość i chwilowo PKB, ale to nie są cele długofalowe oszustów masońskich. Oni wiedzą, że docelowo skutkiem ich plugawego nadzoru będzie to samo co w państwach marksizmu sowieckiego - pozostawanie krajów post-chrześcijańskich w tyle za państwami kapitalizmu z tradycjami moralności typowymi dla tamtych innych kultur. Oni to wiedzą, tylko lepiej się do tego przygotowali niż w Związku Sowieckim. Dziś metodą jest stworzenie szamba multi-kulti, gdzie za 50 lat nie będzie odwrotu, że my chcemy wyjść z szamba nędzy, kryminalistów, złodziei i wrócić do starych spokojnych czasów. Tak się nie będzie dało zrobić, bo narody EU będą żyła niczym w brazylijskich fawelach. Na jakiś silniejszy bunt białasów masońska centrala naśle sto milionów murzynów lub ciapaków. Dwie, trzy strony zajmą się wzajemnym wyrzynaniem a skończy się rebelia o odzyskanie swojego białego narodu z powrotem do białego kraju. Dlatego dla masonów stymulowanie wzrostu PKB u poddanych nie jest celem. A za to jest celem pogrążanie białego człowieka w coraz silniejszym przekonaniu, że biały mężczyzna jest tylko niewolnikiem, bankomatem, można na niego w każdej chwili zrobić obławę i w takcie odłowu białych niewolników można ich w majestacie prawa wysyłać nawet na śmierć i każdy u białasów ma się z taką kulturą nędzy cywilizacyjnej pogodzić. W tym temacie wtłoczenie milionów młodych, zdrowych kobiet odwróciłoby ten zaplanowany przez oszustów kierunek tworzenia otoczki wokół mężczyzn jako niewolników, bankomatów. Taki upadek wizerunku mężczyzny właśnie jest masońskim oszustom na rękę, bo zmniejsza szansę na wyłonienie nieformalnego przywódcy białych, który poprowadziłby białych przeciw oszustom i zniweczył ich plany. Wiadome jest, że biały mężczyzna otoczony wianuszkiem młodych kobiet i nawet kolorowych dzieci, ale wychowywanych wg wzorców białego człowieka, ten mężczyzna wyszedłby z planowego kreowania upadlającego wizerunku mężczyzny przez najwyższych nędzników, oszustów z wyznawców zła.
@Thanos, to tak nie działa "sprowadzę sobie szarą myszkę z kraju 3 świata i będzie ok". Amerykanie to przerabiali - brali sobie latynoski, a one po zdobyciu obywatelstwa brały rozwód. Jak nadziani Amerykanie mają z tym problem, to co dopiero Polacy.

Jedyne co będzie działać to powszechny solidaryzm wśród mężczyzn - 0 tolerancji dla białorycerzy i kukoldów, kobieta ma spełniać wymagania albo spadać (może bawić się w mężczyznę - do okopów i kopalni uranu), koniec z pasożytniczym państwem socjalnym.

Jak tak postawimy sprawę solidarnie jako męska społeczność - wtedy nawet nasze jebnięte wariatki spokornieją i będą przykładnymi matkami i żonami. Jak ktoś będzie chciał to może sobie wziąć azjatkę czy arabkę, ale po co skoro problem zostanie rozwiązany na miejscu.

Kwestia to tylko to, że znajdą się takie ludzkie odpady bez godności i szacunku do własnej wartośći, które się wyłamią z dyscypliny i będą spermić do toksycznych żmij w nadziei na to że dostaną "talon na 1 sex za respektowanie kobiet".
@kusanagi,

Dziś głupi system demokracji wymyślony przez masońskich oszustów 200 lat temu jako narzędzie zniszczenia białych narodów, daje pewne oczywiste szanse walki z reżimem dla dobrze zorganizowanej, rozsądnej siły mądrych mężczyzn. Wystarczy zawsze popierać anty-reżim, czyli dziś ostaje się jedynie Konfederacja Korony Polskiej z posłem Braunem. Jednak również wśród ruchu MGTOW masoni zawsze wcisną jakąś agenturę, która jak cziter na Lurku będzie na zlecenie pluła na Brauna, na Le Pen, na Orbana, na Trumpa. Trumpa dołączyłem w kontraście do pachołków masońskich jak Biden i Kamala, choć on jest na tyle ugodowy wobec sił reżimowych podległych masońskiemu Deep State, że pewną obrazą dla Brauna i Orbana byłoby umieszczanie go zaraz obok.

Wiadomo jednak, że siły wyznawców zła nie cofnęłyby się przed żadną podłością, gdyby miliony mądrych mężczyzn w Polsce zaczęły głosować wyłącznie na posła Brauna i ciągle go popierać. Doszłoby do zamachu jak na Charliego Kirka. Dlatego w ruchach mężczyzn pokrewnych ruchowi MGTOW, gdzie chodzi o niezgodę na plugawe spychanie mężczyzny do roli niewolnika, bankomatu i wyrobnika 80% PKB, w tej społeczności chodzi o ciągłą pracę od podstaw. Ciągłe korygowanie niemądrych nastawień. Gdy ktoś protestuje przeciw Braunowi, bo jest lewicowcem, wtedy warto takiego mężczyznę naprostować wskazaniem, że uwierzył w ciąg chazarskiego duraczenia marksistowskiego. Ciągły kontakt internetowy, choćby przez takiego Lurka. Tworzenie silnych witryn internetowych, gdzie nawet po zamknięciu jednej przez plugawych pachołków reżimu dyskutanci przenoszą się do kolejnej na serwerze choćby w Białorusi czy w Arabii. Dziś olewanie przez miliony wkurwionych mężczyzn tego tematu wspólnego medium, wspólnej walki, to obraz zrezygnowania i ogłupienia przez reżimowe szmaty propagandowe. Oni specjalnie wywołują rezygnację wg hasła "nic to nie da".
@Thanos, może faktycznie na arabskiej pustyni spotkać można zdrowe kobiety wychowane na naturalnym jedzeniu bez plazmy w pokoju. Ale jak tylko przyjadą do polskiego mi asta, dostaną plazmę i jedzenie z biedronki od razu pochorują się.

Na swoim terenie ta kobieta pracuje, zdobywa pożywienie i jest z dziećmi na słonku. Dlatego jest zdrowa.