Siema lurki, lurkuję tu od lat, ale nie wchodziłem głębiej, bo jestem za głupi na kulturalną dyskusję. Jednakl dziś pojawiam się tu z powodów egoistycznych. Nie chcę dyskutować, a potrzebuję informacji odnośnie pracy za granicą. Interesuje mnie Norwegia. Zbieram info, robie tam jakiś research, ale interesowałoby mnie słowo od ludzi, którzy tam są. Robię sobie jakiś tam plan wjazdu w te fjordy. Chciałbym aby ktoś ocenił czy bazuję na jakiejś odklejce i mam złe info czy ma to jakiś sens. Żeby nie przedłużać, co już się stało, to do konkretów:

Plan jest taki, że odłożę trochę siana na start, niech to będzie 20 000 NOK i wjeżdzam do Ålesund, bo duże miasta mnie nie interesują. Za te pieniądzę chcę przetrwać max miesiąc, załóżmy że znajdę jakieś lokum na przynajmniej 2 tyg. kupię trochę jedzenia, a ciepłe ubrania wezmę z domu.

Mając bazę wypadową zacznę szukać pracy. Jestem prostym człowiekiem bez jakichś konkretnych kwalifikacji, ale wiem, że w tym miasteczku jest parę firm, że tak powiem "rybnych", jakieś przetwórstwo itp. więc docelowo interesuje mnie praca na produkcji tam lub na ichnim magazynie.

Może jestem głupi, ale nie jestem głupi i dlatego nie zamierzam współpracować z żadnymi agencjami pracy, bo zamierzam poradzić sobie sam z racji swojego komunikatywnego angielskiego, na który nie mam żadnego papieru, oprócz wpisanej do CV 2 letniej roboty na kontrakcie w UK w przemyśle spożywczym(co mam nadzieję będzie jakimś plusem) obsługując proste maszyny na produkcji.

Więc chodzę osobiście po tych firmach i roznoszę CV

Wiem, że trzeba mieć ogarnięte D-nummer, konto bankowe itp. ale podobno pracodawca może w tym pomóc jeśli gdzieś by mnie przyjęli, a niby lepiej patrzą jeśli osobiście poroznoszę CV z gotowościądo pracy, podobno, bo nie wiem czy takie informacje to prawda czy i tak będą mnie mieli za szczura ze wschodu, któremu chuj w dupę, stąd potrzebna mi wasza opinia. Zresztą i tak wierzę, że sam to ogarnę luźno, z tym że niby dłużej się czeka na ten nummer, a co do konta w banku to niby nie ma problemu z przelewem na polskie konto pierwszej wyplaty, ale to wszystko info z neta, któe mogą nie mieć nic wswpólnego z rzeczywistością.

Teraz najważniejsze, a mianowicie czy moje luzne szacunki maja jakis sens?

Załóżmy, że znalazłemk robotę i robię sobie na jakiejs produkcji czy magazynie w rybiarni. Z tego co widzę to takim robolom płacą ok. 240 NOK/h

Załóżmy, że nie ma nadgodzin, robię tylko podstawę to wychodzi jakies 240 NOK × 162,5 h = 39 000 NOK brutto/mies.

Po odjęciu podatku PODOBNO wyszloby okolo = 28 860 NOK netto na miesiąc.

Widziałem, że czasem pracodawny zapewniaja zakwaterowanie za 3500 NOK na miecha

Jedzenie z tego co mi się udało wyliczyć jeśli bym jadł dziennie 3 jajka, 50g kaszy, worek warzyw mrozonych, 100g soczewicy, 50g platkow owsianych na mleku plus jakis banan niby by mi wyszło z 5 000 NOK co by oznaczało, że zostanie mi 20 000 NOK

Czy to jest możliwe?

Załóżmy drugą opcję, że wynajmuję kawalerke czy jakiś pokój osobny, co niby kosztuje do 10 000 NOK, co po odjęciu dodatkowo jedzenia dawałoby jakies 13 000 NOK oszczędności (ok 5k pln)

Czy te szacunki są w jakiś sposób bliskie rzeczywistości? czy ten plan ma sens?

Przepraszam za taki roszczeniowy wjazd przy tak marnym przywitaniu, ale nie ma czasu na pierdolando.

Z góry dzięki za odpowiedzi.

#Witam #praca #norwegia

12

@szczoor,

39 000 NOK brutto/mies (...) = 28 860 NOK netto


25%? To chyba po zwrocie podatku w czerwcu. Chyba że jeszcze istnieje liniowy, automatyczny, bez odliczeń
@cziter2, Czytałem, że jak sie wyrobi ta ich karte podatkowa skattekort to ze tyle wychodzi gdzies, a zeby wyrobic niby wystarczyu miec umowe lub chociaz oferte pracy, dowod tozsamosci i adres nawet tymczasowy mzoe byc, jesli bym tego nei zrobil to niby 50% pracodawca zabiera
@szczoor, śmierdzi baitem na kilometr
@cziter2,
śmierdzi baitem na kilometr


co tam znowu?
@cziter2, To nie bait, jestem po prostu ciekawy, bo sie zastanawiam czy by nie wyjechac na jakis czas odbic sie finansowo, ale nie mam pewnosci czy w ogole cos da sie odlozyc bedac zwyklym robolem, a informacje ktore mam to czesto info od A.I., które w wielu innych sprawach nagminnie sie myli wiec nie wiem czy wierzyc czy nie.

Interesuje mnie Norwegia, Szwajcaria i Islandia, ale w Szwajcarii z angielskim to najwyzej bezdomnosc, bo tam niby niemiecki i francuski by cos pomogl, w Islandii niby jeszcze wieksze koszty zycia niz w Norwegii i mniejszy rynek wiec wytypowalem Norwegie, mniejsze miasto, a jakies UK, Niemcy czy Francje to odpadaja raczej latwo sie domyslic dlaczego. W Norwegii podobno nie ma takiego syfu jak tam, przynajmniej w malych miastach, ale koniec koncow nie mam pojecia, bo mnie tam nie ma.
@szczoor, jak chcesz odkładać pieniądze i jesteś zdrowy to jedź do USA. Najszybciej się dorobisz
@szczoor,

trochę siana na start, niech to będzie 20 000 NOK i wjeżdzam do Ålesund


Proponuję innowację. Za te pieniądze jedź na Ukrainę i kup sobie ukraiński paszport. Z adresem obwodu jak najbliżej frontu.

To będzie najlepsza inwestycja w Twój start w Norwegii. O nic więcej nie musisz się martwić. Będziesz miał start w Norwegii lepszy niż start jaki mają Polacy w Polsce:)
@cziter2, nie wystarczy na lokum i jedzenie na 2-3 tyg? Czyli co? robol zarobi tam 28k, a wynajecie lokum kosztuje 35k?
@szczoor, Po prostu z ukraiński paszport zostawia w tyle wszystkie inne opcje. Tak mocno.

Mnie nie pytaj. Ja jestem psychiczny. Co się zobaczyło, to już się nie da odzobaczyć. Nawet nie doczytałem Twojego posta.
@cziter2, że w Norwegii faworyzują ukraińców, a reszta to trzeci gatunek po świni? Myslałem, że tylko w Polsce tak jest. Serio coś tam się odpierdala? Podobno w mniejszych miastach jest spokojnie i ludzie sobie żyją na chillu?

Ja normalnych ludzi unikam jak ognia, bo są nienormalni więc nie przeszkadza mi że jesteś psychiczny, tak czy siak jeśli tam jesteś to musisz coś jeść itd. więc szkoda, że nie doczytałeś mojego posta, bo ciekawy jestem czy te szacunki wydatków mają jakiś sens czy nie. Jakbyś był łaskaw to rzuciłbyś okiem.
@szczoor, Ja mieszkam w pustym mieszkaniu za 11,5 tys NOK + jakieś rachunki, do którego zostałem zmuszony i więcej mnie nie ma niż jestem (nie płacę). Nikt mi nawet nie chcę wyjaśnić jak tu się znalazłem. Nie pamiętam co jadłem na śniadanie. Jestem w miarę spakowany i czekam aż mnie ktoś teleportuje:) Póki mam jakieś pół roku wypłat z aap, żeby dojść do siebie. Ja idąc po dokumenty do miejscowego lekarza jestem wyprowadzany przez policję. Pod jakąś obserwacją 24h też. Jakieś przedstawienia czy inny trolling wokół mnie. Wolę się odcinać, bo potem nazywają to psychozą i zamykają.

Serio niewłaściwą osobę pytasz. Ja Norwegię znam już tylko z internetu. Pogadaj z kimś kto ma pełnię praw, bo mi powiedzieli 2 lata temu, że już nad niczym nie mam kontroli i od 2 lat szukam tego co ma (bez skutku). Nic nie wiem o żadnej pracy jbc, ale odradzam przyjeżdżać w ciemno. Lepiej najpierw znaleźć pracę. W Norwegii lepiej przez email się kontaktować.
@szczoor, @cziter2 było wołać bo tam siedzi
@szczoor, już go wywołałem
@waldy33, we dwoje zawsze głośniej
@waldy33, Ale OP @szczoor chce tam pracować a nie jak nasz @cziter2 siedzieć na zasiłku, tak więc to kiepski pomocnik.
@reflex1, pewnie wcześniej pracował skoro teraz na zwolnieniu/socjalu
@waldy33, czekam z popcornem aż napisze nam swoją historiję