@malcolm, duże elektryczne suwy raczej nie, one ważą 3 tony, a takiej masy nie jest łatwo rozpędzić. Zwykle potrzebują one około 8 sekund aby rozpędzić się do 100km/h, potrzebowałyby silnika o mocy jak w lokomotywie aby zejść do 3 sekund (były takie konstrukcje ale nie zdarzają się one powszechnie).
Dlatego przyspieszenie w 3 sekundy do 100km/h dotyczy raczej mniejszych i lżejszych samochodów.
Nawet popularne auta schodzą poniżej 2 sekund do stówki
Poniżej 3 sekund nie da się zejść znacząco, bo współczynnik tarcia statycznego opony o podłoże to zwykle wartość 0,9 i dla przyśpieszenia 0,9g (dla napędu na 4 koła) daje to prędkość
v = a t ---> v= 9 m/s2 3 s = 27 m/s czyli 100 km/h
Aby zejść niżej, trzeba mieć specjalne opony, najlepiej nagrzane wcześniej przed testem do stanu gorącej opony, specjalne podłoże. A często lepszy efekt dają tylko tzw. drugsters, czyli autka wyścigowe, gdzie najpierw koła napędowe kręcą się z prędk. ok. 100 km/h przy unieruchomionym pojeździe i wtedy wskaźnik tarcia kinetycznego przekracza wsk. tarcia statycznego. Oczywiście, to nie do zastosowania w autach osobowych czy nawet Formula1 gdzie jazda opiera się tak jak w osobówkach na tarciu statycznym. Wystarczy przytoczyć barana z Krakowa, który zabił dwoje ludzi bo chciał się popisać wchodzeniem w tarcie kinetyczne tzw. drift.
@DarrDarek, to ogólnie problem dla wszystkich marek - chodzi o katalogowe
Więc skoro rodzinny SUW robi w 3 sek setkę na nawet pic-up to czym skusi marka "premium"? Do tego chinole maja aktywne zawieszenie i mnóstwo innych bajerów.
borubar
2
Dlatego przyspieszenie w 3 sekundy do 100km/h dotyczy raczej mniejszych i lżejszych samochodów.
malcolm
1
borubar
2
DarrDarek
3
Poniżej 3 sekund nie da się zejść znacząco, bo współczynnik tarcia statycznego opony o podłoże to zwykle wartość 0,9 i dla przyśpieszenia 0,9g (dla napędu na 4 koła) daje to prędkość
v = a t ---> v= 9 m/s2 3 s = 27 m/s czyli 100 km/h
Aby zejść niżej, trzeba mieć specjalne opony, najlepiej nagrzane wcześniej przed testem do stanu gorącej opony, specjalne podłoże. A często lepszy efekt dają tylko tzw. drugsters, czyli autka wyścigowe, gdzie najpierw koła napędowe kręcą się z prędk. ok. 100 km/h przy unieruchomionym pojeździe i wtedy wskaźnik tarcia kinetycznego przekracza wsk. tarcia statycznego. Oczywiście, to nie do zastosowania w autach osobowych czy nawet Formula1 gdzie jazda opiera się tak jak w osobówkach na tarciu statycznym. Wystarczy przytoczyć barana z Krakowa, który zabił dwoje ludzi bo chciał się popisać wchodzeniem w tarcie kinetyczne tzw. drift.
malcolm
1
Więc skoro rodzinny SUW robi w 3 sek setkę na nawet pic-up to czym skusi marka "premium"? Do tego chinole maja aktywne zawieszenie i mnóstwo innych bajerów.