- Panspermia i ukierunkowane pochodzenie
- Hipoteza sondy Berserkera
- Zjawisko metastabilności próżni
- Stałe fizyczne zmienne w czasie
- Mózgi Boltzmanna
- Hipoteza transcendencji
- Problem fosforu
- Hipoteza ciemnego lasu
- Załamanie się rzeczywistości zależne od obserwatora
- Teoria Wielkiego filtra

---------------------------------------
http://youtu.be/5DbaY3pwknY?si=nWqiXhozL6zrl_pO
---------------------------------------
#ciekawostki #fizyka #astronomia #nauka #teoriespiskowe
- Hipoteza sondy Berserkera
- Zjawisko metastabilności próżni
- Stałe fizyczne zmienne w czasie
- Mózgi Boltzmanna
- Hipoteza transcendencji
- Problem fosforu
- Hipoteza ciemnego lasu
- Załamanie się rzeczywistości zależne od obserwatora
- Teoria Wielkiego filtra

---------------------------------------
http://youtu.be/5DbaY3pwknY?si=nWqiXhozL6zrl_pO
---------------------------------------
#ciekawostki #fizyka #astronomia #nauka #teoriespiskowe
DarrDarek
1
Teoria panspermii jest zwyczajnie głupia, stworzona przez ludzi nie znających kinetyki/dynamiki.
Każda kosmiczna cząstka krążąca po kosmosie wpada na planetę równie przyjazną dla życia jak Ziemia z prędkością dziesiątków km na sekundę, a nie mniejszą niż 11 km/s. To oznacza rozgrzewanie się do tysięcy st. C a nawet dziesiątków tysięcy st. C, co oznacza rozbicie każdego najdrobniejszego związku chemicznego, organicznego na pojednyncze zjonizowane atomy. I tyle byłoby w temacie przenoszenia łańcuchów DNA czy tam nawet całych niesporczaków. Podobny problem byłby z wystrzeleniem w kosmos takiego życia, bo nawet zderzenie z kometą Ziemi nie wyniosłoby kamieni z życiem, a zupełnie wyjałowione fragmenty skał roztopionych do tysięcy stopni Cels.. Podobnie miliardy lat lotu w kosmosie, gdy już po latach byłoby wyjaławianie i rozbijanie każdej struktury organiczej przez promieniowanie kosmiczne.
Bajka z serii, jak mały Kaziu wyobraża sobie sondy, które zlatują na planety, zaczynają łazić i szukać rudy metali, wytapiać, tłuc młoteczkami by zrobić garaż a w garażu kolejnego robocika. Zanim taki robocik by zaczął łazić z młoteczkiem, to myśląca małpa wydłubałaby z niego parę elementów i tyle byłoby z planów robocika na samoreplikację. Sam pomysł jest z głębokiego sajens-fikszyn. Twórcom się pomylił niesamowicie dopracowany projekt Pana Boga, gdzie każda muszka owocówka nawet się potrafi namnożyć, z toporną techniką wymyślaną przez istotę myślącą. Już widzę pierwszy samochód Porsche za 10 mln, który w garażu zaczyna łazić z młoteczekiem i planować z czego by tu zrobić replikę z postaci kolejnego samochody Porsche. Właściciel zagląda rano do garażu, a tam co prawda w powijakach jakaś konstrukcja ze sklepanych młotkiem śrubek, a właściciel łapie się za głowę, bo widzi, że jego drogie auto właśnie rozwaliło na części motocykl równie drogi jak autko.
Cała reszta, niestety, to też poziom fantastyki do tworzenia filmów-bajek, ale zero realiów.