@waldy33, W Nieczech czujniki są poza miastami- można sprawdzić ich lokalizację. Za to w PL w miastach- nie neguję bo idea była jak najbardziej przednia ale to prowadzi do globalnej manipulacji
@waldy33, w czasach gdy pomiar można robić z satelity za pomocą spektrometru takie czujniki nie mają sensu.
Taki czujnik mierzy tylko w jakimś jednym punkcie np wewnątrz komina kotłowni, na hałdzie popiołu obok huty itp, ale to nie oddaje tego jakie jest powietrze na danym obszarze.
Całe szczęście, że dane z satelitów są powszechnie dostępne.
Cała histeria lewicowo-unijna nastaje na "największego" (wg unio-debili) "truciciela" z elektrowni Bełchatów, gdy ilość pyłów z Bełchatowa w porównaniu z eko-kominkami z Niemiec jest jakieś kilkaset do tysiąca razy mniejsza w Bełchatowie niż to co dają kominki w Niemczech. Ale lewicowa hołota wierzy kłamcom. Na przejętym przez ukraińską moderację wykop.ua pajace marksistowsko-banderowskie cały czas wyją jakie straśliwe zanieczyszczenia dają polskie elektrownie a jak ekologicznie jest na zachodzie.
@waldy33, w Krakowie to było wielkie oszustwo aby wprowadzić strefę wolną od biedy (a faktycznie wprowadzić nowy podatek)
Powietrze w Krakowie nie jest aż tak super czyste jak w innych polskich miastach ale mimo wszystko mieści się w normie i tram nic strasznego się nie dzieje.
Jednak PO wykombinowało sobie jak opodatkować mieszkańców dzięki manipulacji danymi i oszustwom. Jakoś się szczególnie nie interesuję Krakowem ale akurat niedawno był o tym program na youtube
pomiar można robić z satelity za pomocą spektrometru
Skomplikowane i podatne na minimalne zakłócenia badanie spektrometrem tego co jest 500 km niżej pod satelitą i to pod warunkiem, że niebo jest przejrzyste bo pewnie każda chmurka robi problem badawczy. W dodatku badanie skrajnie małych wahań jakichś mikroskopijnych ilości tlenków azotu (|czy to ma swoje linie spektroskopowe osobne od tlenu i azotu?). Do tego próba zbadania z satelity 500 km wyżej ile jest drobin pyłów 2,5 mikrometra. To nie wygląda na sensowne zadanie.
@DarrDarek, to jest znacznie dokładniejsze niż czujnik naziemny i równie odporne na zakłócenia co czujnik naziemny. Myślisz że czujnikom naziemnym mgła nie przeszkadza?
Różnica jest taka że mając szerszy obraz z góry można łatwo wykryć anomalię i powtórzyć pomiar albo skorzystać z innego instrumentu wykorzystującego inną część widna.
Niedokładności to mogą być przy badaniu atmosfery planet odległych o kilka lat świetlnych (bo to na granicy rozdzielczości najlepszych teleskopów) ale nie z odległości 500km.
Analiza wielkości drobin unoszących się w powietrzu niczego Ci nie powie, bo nie wiesz czy to piasek, pyłki roślin, zarodniki grzybów, starta guma z opon/butów/hamulców, kropelki czystej wody, czy popiół z huty.
Aby wiedzieć czy to zanieczyszczenie i czy jest groźne musisz wiedzieć co to za substancja.
Aby ustalić jakie są zanieczyszczenia powietrza trzeba zbadać skład chemiczny, można to robić na różne sposoby metodą kontaktową chemiczną (patrząc jak szybko zachodzi jakaś reakcja), elektrochemiczna (po przez czujniki opierające się na zmianie właściwości elektrycznych niektórych substancji) albo za pomocą spektroskopii, czyli analizując widmo światła przechodzącego przez próbkę lub emitowanego z próbki.
Spektroskop jest najdokładniejszy ale jest drogi, zbyt drogi aby stawiać je na każdej ulicy. Trzeba albo wozić do niego pobrane próbki albo zrobić przenośny spektroskop - i właśnie tym jest satelita który lata nad głową.
Myślisz że czujnikom naziemnym mgła nie przeszkadza?
Dlatego czujniki naziemne badają powietrze odległe od czujnika o centymetry a nie o 500 km.
Niedokładności to mogą być przy badaniu atmosfery planet odległych o kilka lat świetlnych
Nie istnieją planety odległe od Ziemi o kilka lat świetlnych. Alfa Centauri i Syriusz raczej nie mają planet.
albo za pomocą spektroskopii, czyli analizując widmo światła przechodzącego przez próbkę lub emitowanego z próbki
Mowa o świetle przechodzącym przez próbkę a nie 500 km dalej coś co jest jeszcze oddzielone dziesiątkami km coraz rzadszej atmosfery, której wcale nie chcemy badać, bo nieistotne jest do oceny zanieczyszczeń miasta ta atmosfera, która jest 30 km wyżej.
Analiza wielkości drobin unoszących się w powietrzu niczego Ci nie powie
A jednak takie badanie się robi czujnikami standardowo. A satelita 500 km wyżej nawet nie widziałby, że tak małe drobiny tam nisko istnieją.
Dlatego czujniki naziemne badają powietrze odległe od czujnika o centymetry a nie o 500 km.
@DarrDarek, no właśnie z bliska mgła zmoczy czujnik elektrochemiczny i spowoduje że wynik pomiaru będzie zupełnie losowy. Z odległości 500km nie przeszkadza spektroskop wykryje widmo wody jak i widmo innych substancji dokładnie podając ile czego było.
Nie istnieją planety odległe od Ziemi o kilka lat świetlnych. Alfa Centauri i Syriusz raczej nie mają planet.
Tu też się mylisz. Najbliższe znane planety poza naszym układem jest przy gwieździe Proxima Centauri, są tam co najmniej 3 planety (o tylu wiadomo) czyli właśnie układzie Alfa Centauri. 4,2 roku świetlnego od Ziemi. Ale składu atmosfery tych planet akurat nie da się zbadać za pomocą spektroskopu ze względu na nachylenie ich orbity i nasze położenie (chodzi o to że nie są nigdy widoczne na tle gwiazdy)
Przy okazji ciekawe planety w odległości kilknastu lat świetlnych
Lacaille 9352 (10,7 lat światlnych) 2 planety
Ross 128 (11 lat świetlnych) 1 planeta
Tau Ceti (11,7 lat świetlnych ) co najmniej 4 planety i dysk pyłowy
GJ 1061 (12 lat świetlnych): 3 planety z czego 2 o masach zbliżonych do Ziemi w ekosferze gwiazdy (czyli są tam temperatury odpowiednie dla ziemskiego życia) http://pl.wikipedia.org/wiki/GJ_1061
bo nieistotne jest do oceny zanieczyszczeń miasta ta atmosfera, która jest 30 km wyżej.
30 km wyżej prawie nie ma już atmosfery, gaz jest tak rozrzedzony że stanowi jakiś promil tego co jest blisko powierzchni Ziemi.
Tak czy inaczej spektroskop w kosmosie pozwala dokonać pomiaru tego co znajduje się na każdej wysokości (może ostawić ogniskową przyrządu na dowolną odległość, albo badać warstwami analizując to co jest u góry i stopniowo dodając to co niżej).
w czasach gdy pomiar można robić z satelity za pomocą spektrometru takie czujniki nie mają sensu.
@borubar, ależ oczywiście, że mają. Przede wszystkim można z nich zrobić wykres albo dopisać skomplikowaną jednostkę. To daje fajnopolactwo po gównouczelniach poczucie, że to jest nauka. A jak nauka, to mądre. Oni rozumieją wykres, i może nawet zapamiętali że trzeba opisać osie, więc czują się bardzo mądrzy. Na pewno mądrzejsi niż te prawackie ruskie onuce które cośtam gadają a przecież są dane na tacy, bo kreska.
Clistwood
1
Clistwood
0
borubar
1
Taki czujnik mierzy tylko w jakimś jednym punkcie np wewnątrz komina kotłowni, na hałdzie popiołu obok huty itp, ale to nie oddaje tego jakie jest powietrze na danym obszarze.
Całe szczęście, że dane z satelitów są powszechnie dostępne.
waldy33
2
DarrDarek
3
Cała histeria lewicowo-unijna nastaje na "największego" (wg unio-debili) "truciciela" z elektrowni Bełchatów, gdy ilość pyłów z Bełchatowa w porównaniu z eko-kominkami z Niemiec jest jakieś kilkaset do tysiąca razy mniejsza w Bełchatowie niż to co dają kominki w Niemczech. Ale lewicowa hołota wierzy kłamcom. Na przejętym przez ukraińską moderację wykop.ua pajace marksistowsko-banderowskie cały czas wyją jakie straśliwe zanieczyszczenia dają polskie elektrownie a jak ekologicznie jest na zachodzie.
borubar
2
Przecież w polskich miastach jest znacznie czystsze powietrze niż na południu i zachodzie Europy.
Chyba że masz na myśli jakieś przedstawienie dla wkręcenia naiwniaków.
Ale ja tu piszę o poważnych danych naukowych.
A nasz IMGW w ogóle nie przewiduje alertów z powodu złej jakości powietrza bo w ogóle to się u nas nie zdarza.
waldy33
1
Nie oglądam TV ale okazyjnie widziałem, że na paskach info coś się pojawia np. dla Krakowa, czyli muszą raczej na podstawie "czegoś: to publikować
borubar
2
Powietrze w Krakowie nie jest aż tak super czyste jak w innych polskich miastach ale mimo wszystko mieści się w normie i tram nic strasznego się nie dzieje.
Jednak PO wykombinowało sobie jak opodatkować mieszkańców dzięki manipulacji danymi i oszustwom. Jakoś się szczególnie nie interesuję Krakowem ale akurat niedawno był o tym program na youtube
http://youtu.be/VqjMP1Bs40s
DarrDarek
2
Skomplikowane i podatne na minimalne zakłócenia badanie spektrometrem tego co jest 500 km niżej pod satelitą i to pod warunkiem, że niebo jest przejrzyste bo pewnie każda chmurka robi problem badawczy. W dodatku badanie skrajnie małych wahań jakichś mikroskopijnych ilości tlenków azotu (|czy to ma swoje linie spektroskopowe osobne od tlenu i azotu?). Do tego próba zbadania z satelity 500 km wyżej ile jest drobin pyłów 2,5 mikrometra. To nie wygląda na sensowne zadanie.
borubar
2
Różnica jest taka że mając szerszy obraz z góry można łatwo wykryć anomalię i powtórzyć pomiar albo skorzystać z innego instrumentu wykorzystującego inną część widna.
Niedokładności to mogą być przy badaniu atmosfery planet odległych o kilka lat świetlnych (bo to na granicy rozdzielczości najlepszych teleskopów) ale nie z odległości 500km.
Analiza wielkości drobin unoszących się w powietrzu niczego Ci nie powie, bo nie wiesz czy to piasek, pyłki roślin, zarodniki grzybów, starta guma z opon/butów/hamulców, kropelki czystej wody, czy popiół z huty.
Aby wiedzieć czy to zanieczyszczenie i czy jest groźne musisz wiedzieć co to za substancja.
Aby ustalić jakie są zanieczyszczenia powietrza trzeba zbadać skład chemiczny, można to robić na różne sposoby metodą kontaktową chemiczną (patrząc jak szybko zachodzi jakaś reakcja), elektrochemiczna (po przez czujniki opierające się na zmianie właściwości elektrycznych niektórych substancji) albo za pomocą spektroskopii, czyli analizując widmo światła przechodzącego przez próbkę lub emitowanego z próbki.
Spektroskop jest najdokładniejszy ale jest drogi, zbyt drogi aby stawiać je na każdej ulicy. Trzeba albo wozić do niego pobrane próbki albo zrobić przenośny spektroskop - i właśnie tym jest satelita który lata nad głową.
DarrDarek
2
Dlatego czujniki naziemne badają powietrze odległe od czujnika o centymetry a nie o 500 km.
Nie istnieją planety odległe od Ziemi o kilka lat świetlnych. Alfa Centauri i Syriusz raczej nie mają planet.
Mowa o świetle przechodzącym przez próbkę a nie 500 km dalej coś co jest jeszcze oddzielone dziesiątkami km coraz rzadszej atmosfery, której wcale nie chcemy badać, bo nieistotne jest do oceny zanieczyszczeń miasta ta atmosfera, która jest 30 km wyżej.
A jednak takie badanie się robi czujnikami standardowo. A satelita 500 km wyżej nawet nie widziałby, że tak małe drobiny tam nisko istnieją.
borubar
2
@DarrDarek, no właśnie z bliska mgła zmoczy czujnik elektrochemiczny i spowoduje że wynik pomiaru będzie zupełnie losowy. Z odległości 500km nie przeszkadza spektroskop wykryje widmo wody jak i widmo innych substancji dokładnie podając ile czego było.
Tu też się mylisz. Najbliższe znane planety poza naszym układem jest przy gwieździe Proxima Centauri, są tam co najmniej 3 planety (o tylu wiadomo) czyli właśnie układzie Alfa Centauri. 4,2 roku świetlnego od Ziemi. Ale składu atmosfery tych planet akurat nie da się zbadać za pomocą spektroskopu ze względu na nachylenie ich orbity i nasze położenie (chodzi o to że nie są nigdy widoczne na tle gwiazdy)
http://wszystkoconajwazniejsze.pl/pepites/proxima-centauri-b-najblizsza-egzoplaneta/
Inne znane planety w odległości kilku lat świetlnych
Układ Gwiazdy Barnarda (6 lat świetlnych) 4 planety http://pl.wikipedia.org/wiki/Gwiazda_Barnarda
Wolf 359 ( 7,8 lat świetlnych)
Lalande 21185 (8,3 lat świetlnych) 2 planety http://pl.wikipedia.org/wiki/Lalande_21185
Przy okazji ciekawe planety w odległości kilknastu lat świetlnych
Lacaille 9352 (10,7 lat światlnych) 2 planety
Ross 128 (11 lat świetlnych) 1 planeta
Tau Ceti (11,7 lat świetlnych ) co najmniej 4 planety i dysk pyłowy
GJ 1061 (12 lat świetlnych): 3 planety z czego 2 o masach zbliżonych do Ziemi w ekosferze gwiazdy (czyli są tam temperatury odpowiednie dla ziemskiego życia) http://pl.wikipedia.org/wiki/GJ_1061
30 km wyżej prawie nie ma już atmosfery, gaz jest tak rozrzedzony że stanowi jakiś promil tego co jest blisko powierzchni Ziemi.
Tak czy inaczej spektroskop w kosmosie pozwala dokonać pomiaru tego co znajduje się na każdej wysokości (może ostawić ogniskową przyrządu na dowolną odległość, albo badać warstwami analizując to co jest u góry i stopniowo dodając to co niżej).
dodge_durango
1
@borubar, ależ oczywiście, że mają. Przede wszystkim można z nich zrobić wykres albo dopisać skomplikowaną jednostkę. To daje fajnopolactwo po gównouczelniach poczucie, że to jest nauka. A jak nauka, to mądre. Oni rozumieją wykres, i może nawet zapamiętali że trzeba opisać osie, więc czują się bardzo mądrzy. Na pewno mądrzejsi niż te prawackie ruskie onuce które cośtam gadają a przecież są dane na tacy, bo kreska.