Jeden wywiad meża Anne Applebaum z Kraśkiem, a tyle bredni. Jak można pomieścić ich tyle na tak małym dystansie czasu?wolnemedia.net

http://wolnemedia.net/sikorski-o-zydowsko-amerykanskim-ataku-na-iran/

Bardzo dawno nie oglądałem materiałów z TVN i reakcja po takiej przerwie jest całkiem zabawna.

Może zacznijmy od tła historycznego w telegraficznym skrócie. Iran był pod butem Brytyjczyków jeszcze w połowie ubiegłego wieku. W Pewnym momencie za premierowania Mozadegha znacjonalizowali oni swój przemysł naftowy. Wszystko przez to, że byli wręcz bezczelnie okradani z tego surowca i zysków z niego. (TU EDYTOWANO ) Brytyjska próba odzyskania irańskiego przemysu spełzła na niczym i próbowali oni pozyskać Amerykanów do tego przedsięwzięcia. Truman się nie godził, ale gdy po nim schedę przejął Eisenhower wiatr zmian sprzjał Brytyjczykom i tak oto Ameryka pojawia się w tym rozdaniu (TU SKOŃCZONO EDYCJĘ) Amerykanie można powiedzieć przetestowali swoje możliwości w obalaniu rządów właśnie. Po raz pierwszy. Wyszło im doskonale. Obalili legitnego męża stanu, który w ogóle przewodził świeckiemu krajowi, zdaje się nawet z demokracją. Potem przez pewien czas był u władzy Pachlawi. Niesamowicie tyraniczny dyktator, który terroryzował własną ludność, a potem, po nim, gdy w 79 roku go w końcu ludność obaliła doszli do władzy Ajatollahowie, którzy to nienawidzą USA. Czyli w zasadzie USA wysadziwszy w powietrze układ polityczny w regionalnym mocarstwie doprowadzili do powstania państwa wyznaniowego z nienawidzącymi ich ludźmi u steru.

Teraz wracając już do pierwszej kwestii w tym wywiadzie. Przywołuje Krasiek słowa Trumpa, że on się domaga tego, by Ajatollahowie stracili władzę i by lud Iranu to zagwarantował. Temu inteligentowi nie przychodzi do głowy by wytknąć absurd amerykańskiej administracji i chyba nawet hipokryzję. Najpierw utorowali drogę do dojścia radykałów do władzy, a potem domagają się by to lud ich obalił i jednocześnie "zachęcają" do tego bombardując kraj.

Radziu wylicza, na co to lecą bomby, ale że na szkoły i szpitale, to jakoś zapomniało mu się.

Trump "nakreślił ambitne cele tej operacji". Po jednych pieniądzach z gorszym Donaldem, czyli jak tu po prostu wyjść, że zawsze ich poglądy popierają mądrość etapu i jakie by nie miało byc, to ich zdanie zawsze jest takie, jak być musi. Tu wprost wręcz delikatnie chwali (?) postępowanie Trumpa.

Potem już wprost łże, ten figurant z Chobielina. Bredzi coś o tym, że Iran organizował ataki terrorystyczne w Europie i na innych kontynentach. Oczywiście niebystry Piotruś z 5-10-15 [żywą odrazę żywiłem do tego programu, jako dziecko] nie wpadnie na to, żeby go dopytać jakie to były te ataki.

Mówi coś dalej Sikorski, jak to Iran jest wycieńczony. Szkoda, że nie wspomina o tym, jak to Trump im nałożył solidne embargo za swojej pierwszej kadencji i zagroził innym krajom, które będą to pomagały obchodzić.

Tak, zabito ileś tam tysięcy protestujących "spontanicznie" - wiadomo, jakoś tak dziwnie spontanicznie zawsze opozycje krajów, które wspiera USA w wewnętrznych konfliktach politycznych wyciągają tych ludzi na ulice. No co za przypadek.

Prawa strona sportu politycznego kocha Trumpa? W sensie, że niby Braun? Mentzen? Czy o kim on gada? No chyba, że o Jaruli. To jednak warto by było nazwać rzecz po imieniu.

Pytam się, kiedy i w czym on się postawił USA? Dokładnie tak samo, te same kule smyrał. Przypomina mi się od razu, jak to jego zaplecze rysuje siebie, jako tych, którzy to zawsze Rosji mówili "nie", gdy byli dokładnie w odwrotnym obozie. Nic takiemu nie przeszkodzi nazywać dowolnej rzeczy...dowolnie.

Radziu w roli męża stanu. Rozpoznaje, że inne są interesy USA i Polski O_O. SZOG! Ciekawe co w głowie miał, kiedy wysyłał naszych wojaków do Iraku. Wtedy ten interes Polski to gdzie był? W Bagdadzie? Mosulu, może w Faludży? Może po prostu wtedy jeszcze był na kursie szkolenia z kompetencji i musiał doczytać?

Spekulacja na temat tego, kto będzie kolejnym graczem światowego formatu. Krasiek przywołuje wywód Radka, że albo Rosja, albo UE. Już pomijam to, że ktoś tu chyba zapomniał o Chinach. Warto też może dodać, że Rosja jest najszybciej rozwijającym się krajem w ostatnich latach, który jest w Europie. Z kolei UE jest już w tej chwili można powiedzieć pomału karłem światowym więc co to za spekulacja jest? Polski patriota, na którego obaj mędrcy się powołują może NAJWYŻEJ zaklinać rzeczywistość, bo nie ma już czegoś takiego jak mocarstwowa UE.

Mamy to, nacjonaliści - populiści. No aż się uśmiechnąłem. Kocham to, kiedy fałszywie się przypisuje cechy populistyczne nacjonalistom. Podczas gdy populiści głoszą poglądy....popularne. Takie, co przytula je pierwszy z brzegu zapytany chłop, na chodniku, który zapytany o pogląd nie ma więcej, niż 10 sekund na namysł, a w zasadzie to odpowiada coś tam instynktownie. To są właśnie poglądy populistyczne i tu ciekawostka, zwykle one cechują liberałów. No i nie, nie jest kwestią populizmu i rozbicia jedności UE, że UE po prostu jest cienkie. To wynika z kretyńskiej polityki klimatycznej, z kretyńskiej polityki lewarskości kulturowej, z celowej destabilizacji etnicznej, z dezindustralizacji i z rezygnacji z wysoko innowacyjnej gospodarki.

http://wolnemedia.net/sikorski-o-zydowsko-amerykanskim-ataku-na-iran/

Zdjęcie

#polityka #liberalizm #propaganda

9

Brak komentarzy. Napisz pierwszy