ZAHIR KEBAB: JEDZĄC TAM, FINANSUJESZ SWOJE ZASTĄPIENIE”

„Wielu Polaków postrzega Zahir jako sieć kebabów. To tylko powierzchnia.

Za ladą kryje się pionowo zintegrowana sieć zbudowana wokół restauracji, siły roboczej migrantów, produkcji żywności halal, marketingu migracji na wizach studenckich, wydarzeń indyjskiej diaspory oraz ekspansji na resztę Europy.

W centrum znajdują się dwa nazwiska z publicznych rejestrów korporacyjnych:

Jahirul Islam i Jahidul Islam.

Nazwisko „Islam” mówi ci wszystko, co musisz wiedzieć o tym produkcie.

Nie sprzedają tylko jedzenia; sprzedają demograficzną transformację Polski — jeden halal kebab na raz.

Tak właśnie wygląda współczesna wymiana demograficzna w Europie. Nie chodzi tylko o przekraczanie granic. Dzieje się to poprzez sieci korporacyjne, pozwolenia na pracę, wizy studenckie, sieci handlowe i „wzrost gospodarczy”, który w rzeczywistości nie służy państwu przyjmującemu.

Kanada doświadczyła tego poprzez masowe oszustwa związane z indyjskimi wizami studenckimi. USA widzą to poprzez kanały wiz H-1B dla Hindusów. Wielka Brytania doświadczyła tego przez dekady rozrastania się sieci diaspory w trwałą infrastrukturę skutkującą równoległym społeczeństwem muzułmańskim.

Teraz Polska jest wciągana w ten sam schemat.

Zahir Kebab to studium przypadku; to koń trojański.


Zdjęcie

#multikulti #ubogacaniekulturowe

5

@kamikaze2, w W-wie jest wysyp sklepów prowadzonych przez arabów, pod samą W-wą Centralną jest ich 3-4. A na kebabowniach rosną znaki halal. I powstają sklepy halal, w miejscach, gdzie niedawno siedziały sebixy.

Są z tym 2 problemy:

- import islamu

- kebab nie-halal to prawie zawsze jest ścierwo, po którym w najlepszym przypadku jest zgaga