@malcolm, skoro ostatecznie okazało się, że szczepionki nie działają (przynajmniej na kolejne wersje wirusa), to czy: 1) można zarzucać fałszywość takiego certyfikatu? lub 2) czy może każdy taki certyfikat musi być fałszywy (nie ważne jak nabyty)?
@malcolm, Popieram i rozumiem. Mam jedynie nadzieję, że sam nie namawiał do szczepienia w newralgicznym momencie historii (co może sugerować jego stanowisko) bo to by była hipokryzja. Albo wiedza o czymś mrocznym, o czym nas nie informowano.
@malcolm, W sumie brawo dla tego pana.