Kojarzycie angielskie stwierdzenie, "said quiet part out loud"? Dosłownie tłumacząc mówi się, że ktoś powiedział na głos kwestie która miała być cicha, przemilczana. Nie wiem czy mamy odpowiednik tego idiomu. Ale po angielsku można również powiedzieć, że ktoś "spill the beans" czyli "wylał fasolkę", tutaj zapewne nawiązując do znamienitego dania kuchni brytyjskiej czyli pieczonej fasoli, szerszej publiczności znanej głównie w formie puszkowanej.
Tutaj mamy piękny przykład, jak znany hejterski portal JoeMonster przyznał prawdę o ukochanej organizacji każdego fajnopolaka, czyli WOŚP. Wielokrotnie wrzucałem tu z ich stron przykłady opluwania nie tylko polityków ale i wyborców każdej inne opcji politycznej poza KO. Obrażania Prezydenta, jego rodziny, i właściwie rodzin każdego kto ma jakikolwiek związek z nie-ich stroną polityczną. Sączenia jadu i podprogowej propagandy czyli delikatnych kłamstw wtrącanych ot tak, mimochodem, zgodnie z linia Goebbelsa.
Ale wszystko to nie ma znaczenia, bo uzyskują rozgrzeszenie. Ten sam sakrament czy rytuał będący podstawą religii katolickiej której tak nienawidzą. Dają na Owsiaka, więc brzydzą się hejtem i nienawiścią. Wrzucą do puszki i dostają znaczek "dobrego człowieka". Serduszko które z dumą będą nosić na uszytych w Bangladeszu czy innej Kambodży kurtkach. Wtedy dobro dzieci przestaje mieć znaczenie, ale szybko wróci jak jureczek krzyknie, że "łooooon dzieci ratuje". Albo jak "postępowe i europejskie" siły wrócą z tematem cenzury internetu.
Pomagają, bo tak. Bo taka ich natura, są po prostu dobrymi ludźmi, wspierają dobre i pozytywne akcje. Bez hejtu, bez spiny.
#bekazfajnopolakow #wosp
Tutaj mamy piękny przykład, jak znany hejterski portal JoeMonster przyznał prawdę o ukochanej organizacji każdego fajnopolaka, czyli WOŚP. Wielokrotnie wrzucałem tu z ich stron przykłady opluwania nie tylko polityków ale i wyborców każdej inne opcji politycznej poza KO. Obrażania Prezydenta, jego rodziny, i właściwie rodzin każdego kto ma jakikolwiek związek z nie-ich stroną polityczną. Sączenia jadu i podprogowej propagandy czyli delikatnych kłamstw wtrącanych ot tak, mimochodem, zgodnie z linia Goebbelsa.
Ale wszystko to nie ma znaczenia, bo uzyskują rozgrzeszenie. Ten sam sakrament czy rytuał będący podstawą religii katolickiej której tak nienawidzą. Dają na Owsiaka, więc brzydzą się hejtem i nienawiścią. Wrzucą do puszki i dostają znaczek "dobrego człowieka". Serduszko które z dumą będą nosić na uszytych w Bangladeszu czy innej Kambodży kurtkach. Wtedy dobro dzieci przestaje mieć znaczenie, ale szybko wróci jak jureczek krzyknie, że "łooooon dzieci ratuje". Albo jak "postępowe i europejskie" siły wrócą z tematem cenzury internetu.
Pomagają, bo tak. Bo taka ich natura, są po prostu dobrymi ludźmi, wspierają dobre i pozytywne akcje. Bez hejtu, bez spiny.
#bekazfajnopolakow #wosp
Pajonk_STRACHU
0
O zamarłych dobrze albo wcale
Albo
O mnie, bez mnie??
Sam nie wiem
dodge_durango
1