#energetyka #oze

Przypominam, że Polska jest już dymana na wiatrakach mocniej niż Norwegia (Norwegia ~10% w miksie, Polska ~15%) Energetyka jest elementem tego samego planu globalistów - przejąć kontrolę nad wszystkimi sektorami, bez których ludzie nie mogą żyć, bo to jest wieczna gwarancja zysków. Najważniejsze to nieruchomości, energetyka, leki i żywność. Umowa Mercosur służy przejęciu dostaw żywności. Wiatraki to gwarancja wejścia w sektor energii, inwestorom którzy są głupi na energetykę i szczyt ich możliwości to kręcące się śmigło na słupie. Dotacje, unijne regulacje i propagandowe kłamstwa o apokalipsie klimatycznej są potrzebne, bo bez tego nie daliby rady w zderzeniu z konkurencją ze strony energetyki konwencjonalnej.

Polecam artykuł po norwesku - prawidłowe nazywają to "mafią energetyczną". Identycznie jak w Polsce - zyski płyną głównie do podmiotów zagranicznych.

http://steigan.no/2025/09/vindkraftmafiaen-den-storste-svindelen-i-norsk-energihistorie/

Norwegia jest narażona na największe oszustwo w polityce energetycznej czasów nowożytnych. Energetyka wiatrowa nie jest budowana dla ludzi, lecz dla zagranicznych funduszy i skorumpowanych polityków.

Farma wiatrowa Tonstad wypłaciła zagranicznym właścicielom prawie pół miliarda dolarów dywidend, podczas gdy właściciele domków letniskowych zmagają się z hałasem, dryfującym lodem i niszczeniem środowiska.

Gminy otrzymują niewielkie kwoty pieniędzy w postaci podatków od nieruchomości, podczas gdy inwestorzy w Szwajcarii, Luksemburgu i na Kajmanach wypłacają z kraju miliardy dolarów bez podatku.

8

Brak komentarzy. Napisz pierwszy