Uwaga, #gownowpis

Od wielu wielu lat zawsze woziłem się w miarę nowymi furami. Nie lamborgini, ale dzięki magii leasingu, kosztów firmowych i tak dalej miałem okazję co 3 lata wymieniać i trochę, jak to się teraz mówi, nagrodzić samego siebie.

Często słyszę, że nowe auta są bezawaryjne i płaci się za spokój. Odwiedzin w salonach/dealerach było kilka, stracone przy tym pewnie tygodnie (paaanie części trzeba sprowadzić, a jeszcze nie ma w ofercie) a i ze dwa razy laweta się trafiła, w tym raz po automatycznym updatecie oprogramowania. Taka to nowoczesna jakość. Fakt, nie zapłaciłem za to wszystko ani jednej dodatkowej złotówki, ale za stracony czas i nerwy nikt mi nie odda. Ale nie o tym dyskusja.

Ostatnio trochę się rzeczy nie pozgrywały i od początku roku zostałem bez auta. Kupiłem więc od znajomego ponad 10 letniego Opelka, takiego na przeczekanie, co ma koni mechanicznych mniej niż typowy lewak IQ.

Cudów nie ma, znaków nie rozpoznaje, na parkingu jak nie widać rejestracji ciężko go znaleźć bo wtapia się w tłum. Ale jezu, jak ja zacząłem odpoczywać finansowo i psychicznie! Sam złapałem się na tym, ze nie zastanawiam się obok kogo parkuje, bo nawet jak mi obiją drzwiami lakier to będę musiał się długo przyglądać żeby wskazać która rysa jest najnowsza. Najechanie na dziurę nie kończy się modlitwą, by nie okazało się to wielotysięczną naprawą, której już gwarancja nie obejmie. Malutki silniczek oznacza może, że na światłach nie będę już pierwszy ale ciężka noga zwiększa mi spalanie o niecałe półtora litra. Jak po zakupie robiłem podstawowe płyny, klocki itp to zrobiłem to od reki u "pana Miecia" poniżej 1000zł. Pozostałe części w hurtowni na jutro.

Nie wiem czy się starzeje, czy mądrzeje a może wręcz odwrotnie - czuje się wolny (no, nieco bardziej wolny).

#motoryzacja

21

@dodge_durango, naucz mnie przedsiębiorczości
@Monte, moje kursy już od 999zł, ale tylko dzisiaj!
@dodge_durango, ja raz jeden się skusiłem na lizing na nówkę... Od tamtego czasu autko jest ze mną... Totalny budzeciak więcej razy bity przez moją żonę, niż ja 😕😱

I uważam, że to że się nie dałem złapać na mit, weź nowy tego oddaj to moja wygrana... Autko ma jeszcze ostatni przeglad gwarancyjny i jeździ i w sumie leje wahe i nic mnie nie martwi... Czasem wymienię opony, czasem płyny, czasem klocki to po co mi nowe...
@Bejdak, mnie wkurwia w nowych autach ADDW co skanują twarze, mnóstwo brzeczyków, zbieranie i wysyłanie telemetrii do brokerów, słyszałem że komuś zwiększyli składki ubezpieczenia przez niebezpieczną jazdę (jeździł w nocy i uznali to za niebezpieczne)

no i jakość wykonania wnętrz nawet w premium i brak prawdziwych skór tylko tanie skaje wszędzie pchają.
zbieranie i wysyłanie telemetrii do brokerów, słyszałem że komuś zwiększyli składki ubezpieczenia przez niebezpieczną jazdę (jeździł w nocy i uznali to za niebezpieczne)


@Monte, Gdzie takie cos? UK to slyszalem... ale moze kontynentalna europa? A moze Polska?
@dodge_durango, A poczekaj jak się dowiesz, że można Ładę Grantę kupić.
@dodge_durango, używana fura to jest finansowa rewelacja dla kogoś kto wreszcie nie musi płacić rat leasingu - gratulacje