Jakoś ostatnio nie wiem czemu, może gdzieś mi wyskoczyło, przypomniał mi się temat Konfitury i jemu podobnych. Pewnie kojarzycie, koleś nagrywa ludzi łamiących przepisy zwykle w kwestii parkowania, jazdy po chodniku, tego typu. Nawet trafił na Polsatu gdzie pierwszy raz w życiu chyba zgadzałem się z broniącym go aktywistą Śpiewakiem. Zrobiłem sobie więc mały maraton, tzw. guilty pleasure.

Z tym co robią takie kanały można się zgadzać, można nie zgadzać, ale to chyba temat na osobny wpis. Mnie bardziej uderzyła jedna rzecz - RODO.

Jak plebs, bo inaczej nie da się określić tych ludzi, nauczyło się magicznego zaklęcia - RODO. Nie mają oczywiście pojęcia czym to RODO jest, nie mówiąc nawet o podstawowych pojęciach z tej ustawy. RODO - i nic nikomu nie wolno. RODO i cały świat w ich mniemaniu ucieka w popłochu. Przekonani o tym, że to jedno, jedno słowo daje im niesamowitą moc i chroni ich oraz ich dane i wizerunek. A ten słynny wizerunek którego nie wolno publikować nawet nie ma związku z RODO.

I tacy ludzie potem idą głosować, a ich głos jest warty tyle, co każdy inny.

#bekazfajnopolakow #przemyslenia

7

@dodge_durango, podpisuje rodo z klientami od 10 lat. Chyba 2 osoby przeczytały. Mało tego, jak przychodzisz pogadać o swoich finansach. Sam, z własnej woli, przychodzisz opowiadasz. To musi być co? Papier, że to było dobrowolne 😉

I jeszcze ciekawostka, jakoś dziesięć lat temu podpisanie umowy w banku to było może 30 stron. Dziś to jest około 3 razy tyle. Jednym z powodów rodo(ale nie tylko). Pomimo cyfryzacji etc. Liczba dokumentów okolokredytowych zamiast maleć rośnie

Rodo To taka nowoczesna religia. Co dała ci Unia? Rodo. Inaczej każdy mógłby gwałcić twoje prawa. Niby nie chwalisz w ten sposób samej UE, ale budujesz dogmaty w głowach obywateli - każdy wie, że to bardzo ważna sprawa i bez tego świat się zawali.