
Martin Seligman, żydowski psycholog, przeprowadził w latach 70 niepokojące eksperymenty psychologiczne na psach, które ujawniły coś głęboko niepokojącego o kontroli i beznadziei. Umieszczał psy w klatkach, gdzie pomimo oczywistej możliwości ucieczki (przeskoczenie do drugiej części klatki) otrzymywały nieuniknione porażenia prądem. Początkowo próbowały uciec, jednak po wielokrotnym narażeniu na te nieuniknione bodźce po prostu się poddawały. Przestawały próbować, nawet gdy dostępna była prawdziwa droga ucieczki, bo w drugiej części klatki odłączono elektrody. Zjawisko to zostało nazwane "wyuczoną bezradnością", stanem psychicznym, w którym organizm wierzy, że jego działania nie mają żadnego wpływu na wynik, prowadząc do bierności i rezygnacji.
Nie chodziło o same porażenia, chodziło o postrzegany brak kontroli. I właśnie to sprawia, że sytuacja staje się nadzwyczaj aktualna w obecnym krajobrazie politycznym. Wygląda na to, że żyjemy w eksperymencie Seligmana, zbudowanym nie z metalu i elektryczności, ale z biurokracji, dezinformacji i starannie pielęgnowanego poczucia bezsilności. Składają się na to 4 aspekty:
1. Problemy systemowe: Ogrom skali problemów takich jak nierówności ekonomiczne, złodziejskie podatki, forsowana imigracja, czy utrudniony dostęp do opieki zdrowotnej wydaje się nie do pokonania dla większości osób. Powtarzające się próby rozwiązania tych problemów za pomocą konwencjonalnych środków często przynoszą niewielkie rezultaty, wzmacniając przekonanie, że zmiana systemowa jest niemożliwa.
2. Złożona biurokracja: Procesy polityczne i urzędowe są celowo skomplikowane i nieprzejrzyste, a sądy wydają jawnie niesprawiedliwe wyroki po wielu latach. Nawigowanie po tym bagnie wymaga czasu, zasobów i wiedzy specjalistycznej, którą niewielu posiada, tworząc barierę dla uczestnictwa i wzmacniając przekonanie, że indywidualne działanie jest daremne.
3. Manipulacja mediów i dezinformacja: Stały napływ negatywnych wiadomości, stronniczych raportów i jawnych kłamstw podważa zaufanie do instytucji oraz tworzy poczucie beznadziei co do przyszłości. Trudno walczyć o coś, gdy nawet nie wiesz już, co jest prawdą.
4. Iluzja wyboru w systemie dwupartyjnym: Chociaż nie każdy kraj ma sztywny system dwupartyjny, tendencja do polaryzacji i ograniczonych opcji istnieje wszędzie. Krajobrazy polityczne są coraz częściej konstruowane tak, aby przedstawiać wyborcom wybory, które wydają się niewystarczające lub kontrolowane, wzmacniając poczucie, że prawdziwa zmiana jest niemożliwa w ramach istniejących ram. Ta dynamika jest aktywnie budowana w krajach, gdzie wcześniej nie istniała.
A efekt? Społeczeństwo uwarunkowane do akceptacji status quo, nawet jeśli jest ono wyraźnie szkodliwe. Psy Seligmana nie były z natury słabe, one zostały nauczone bezradności. I właśnie tego oczekują ci, którzy są faktycznie u władzy.
#psychologia #kontrola #spoleczenstwo
Telepatos
1
PostironicznyPowerUser
1
tow_wieslaw
0
kamikaze2
2