Nie jestem przeciwnikiem sportu jako takiego - jestem przeciwnikiem "uprawiam sport przed telewizorem" jako cyrku do spędzania ogłupionych januszy którzy wkładają 200% żywych emocji w ustawione mecze - zwłaszcza jak tzw "drużyny narodowe" są złożone z np. 100% importowanych kolorowych.
Nawet gdyby hipotetycznie ktoś próbował zrobić z tego szyderczą satyrę w stylu Monty Python - nie da się bardziej tego ośmieszyć niż to jak przedstawia się faktyczny stan tegoż.
Nawet gdyby hipotetycznie ktoś próbował zrobić z tego szyderczą satyrę w stylu Monty Python - nie da się bardziej tego ośmieszyć niż to jak przedstawia się faktyczny stan tegoż.
dodge_durango
0
Zresztą, w Polsce to jeszcze z tym sportem nie jest źle, w USA taki przeciętny człowiek nie ma innego tematu do rozmów. O polityce nie wolno rozmawiać, o innych rzeczach nie mają pojęcia, więc zostaje sport.
Twoja_Starazolin
0
Pajonk_STRACHU
0