@kamikaze2, spektakularna hipokryzja zachodniego lewactwa, albo tak serio wygląda na to że ukraińscy ultranacjonaliści są im potrzebni jako narzędzie w ich agendzie (nawet pomimo retoryki Ukraińców że to tylko larping ku pokrzepieniu serc, a głównie to chodzi o konsolidację narodu aby walczył o swój kraj)
Pytanie czy gdyby (hipotetyczny scenariusz) Chiny, w narracji gloryfikowałyby dżihad i islamski podbój świata, poklepując po plecach i wspierając Pakistan w wojnie z Indiami - to czy ateistyczne Chiny robiłyby to bo serio uważają że arabsko-centryczny dżihad jest taki fajny?
Daleko nie szukając, zachód pierdoli w swojej narracji jak to islam pachnie jaśminem i jest religią pokoju, kiedy potrafi część krajów islamskich bombardować a z drugą częścią udawać że nie widzą jak kraje zatoki wspierają dżihadystów rówież w Europie.
Imo to ciche przyzwolenie na ukraińską symbolikę "adoflo sentymentalną" czy też nawet "letni nacjonalizm" szybko zostanie ucięte jak Ukraina (prawdopodobnie po wojnie) nie będzie już pełniła żadnej roli - np. ukraińscy weterani na zachodzie będą tępieni a nie gloryfikowani.
zresztą daleko nie szukać, Polska też została tak wyruchana w 1939, tylko wtedy wystarczyło 1 Becka przywitac na czerwonym dywanie, poklepać po pleckach, a potem poczekać aż osłabimy ich wrogów.
To jest ta tragedia że na wschodzie mamy komuszych mongołów nastawionych na "za dużego buta mamy a za mało narodów pod nim", ale na zachodzie wcale nie mamy altruistów wspierających nas w imię idei, tylko w imie swoich interesów - nawet taki casualowy Bartosiak siedzący w tematach amerykańskich to przyznaje - Polska >>może<< obupólnie dostarczyć pewną funkcje zachodowi, ale poza tym dajcie spokój z jakimś umieraniem za Gdańsk.
kusanagi
0
Pytanie czy gdyby (hipotetyczny scenariusz) Chiny, w narracji gloryfikowałyby dżihad i islamski podbój świata, poklepując po plecach i wspierając Pakistan w wojnie z Indiami - to czy ateistyczne Chiny robiłyby to bo serio uważają że arabsko-centryczny dżihad jest taki fajny?
Daleko nie szukając, zachód pierdoli w swojej narracji jak to islam pachnie jaśminem i jest religią pokoju, kiedy potrafi część krajów islamskich bombardować a z drugą częścią udawać że nie widzą jak kraje zatoki wspierają dżihadystów rówież w Europie.
Imo to ciche przyzwolenie na ukraińską symbolikę "adoflo sentymentalną" czy też nawet "letni nacjonalizm" szybko zostanie ucięte jak Ukraina (prawdopodobnie po wojnie) nie będzie już pełniła żadnej roli - np. ukraińscy weterani na zachodzie będą tępieni a nie gloryfikowani.
kusanagi
0
To jest ta tragedia że na wschodzie mamy komuszych mongołów nastawionych na "za dużego buta mamy a za mało narodów pod nim", ale na zachodzie wcale nie mamy altruistów wspierających nas w imię idei, tylko w imie swoich interesów - nawet taki casualowy Bartosiak siedzący w tematach amerykańskich to przyznaje - Polska >>może<< obupólnie dostarczyć pewną funkcje zachodowi, ale poza tym dajcie spokój z jakimś umieraniem za Gdańsk.
tk95
0