Znad powierzchni pra-oceanu ziemskiego, z powierzchni Ziemi duch Boży przekazuje obserwacje z gorącej jeszcze planety, gdzie większość wody była odparowana w gęstej atmosferze pełnej pary wodnej. Powoli część pary wodnej już się skropliła jako początkowy ocean na Ziemi, ale duża część wody to ciągle była para wodna dająca bardzo grube, skłębione odmęty atmosfery nad powierzchnią tego pra-oceanu. Ciśnienie nad oceanem mogło wynosić 200 atmosfer i panowała nad wodami pełna ciemność. Dziś też panuje pełna ciemność na głębokości 4 km pod wodą oceanu; 3 km pod wodą też panuje ciemność i 1 km pod wodą też panuje ciemność.
I po pierwszych miliardach lat istnienia gorącej jeszcze planety Ziemia, tak duża część pary wodnej w atmosferze skropliła się i zamieniła w wody pra-oceanu, że pierwszy raz przebiło na powierzchnię Ziemi światło słoneczne. Możliwe, że jeszcze około 20% wody tworzyło bardzo grubą atmosferę pełną pary wodnej. Ciśnienie na dnie atmosfery mogło wynosić kilkadziesiąt atmosfer a temperatura na powierzchni gorącej jeszcze planety Ziemi, na powierzchni pra-oceanu mogła mieć 200 stopni Celsjusza lub więcej.
Gdy Ziemia stygła coraz więcej pary wodnej skraplało się, atmosfera stawała się cieńsza i wyraźnie już było widać oddzielenie wody oceanu poniżej i coraz cieńszą atmosferę powyżej wody. Wcześniej to była skłębiona sfera wodno-parowa.
@DarrDarek, nauka stara się opisać naukowo kreacjonizm ale nigdy nie powiedzą jak to się wszystko stało, mówiąc inaczej jak to było, że było nic i to nic wybuchło i powstało coś. Już dawno w szkole na geografii mi nie pasowały te miliardy lat, tak samo jak indoktrynacja globusem. Ale cóż każdy niech tam sobie wierzy w co chce jego prawo.
Same miliardy lat procesów fizycznych tworzenia układów gwiezdnych, zmian na planetach, to raczej dobrze dowiedzione tezy na styku kosmologii i fizyki. Dlatego początek Biblii jak najbardziej prawidłowo opisuje procesy na Ziemi przez ostatnie 2-3 miliardy lat i stworzenie życia ożywionego, mimo że w przenośni jest to ujęte w dniach stworzenia, która najwyraźniej podpowiada człowiekowi, że został stworzony do tygodnia 6 dni pracy i jednego dnia wypoczynku.
A zarzut dla żydowskich teorii duraczenia jakie opanowało białe narody chrześcijańskie wywodzące się z Europy, to właśnie bardzo zrozumiały dla każdego zarzut, że de facto Żydowie nie mają żadnej koncepcji wyjaśniającej powstanie świata ożywionego. Dla człowieka z szeroką wiedzą to jest oczywiste, że duraczenie Żydów skończyło się na wieku XIX, od którego się wybili w opanowywaniu chrześcijan i w zbrodniach wynikających z ich ideologii. Wiek XX to już było żmudne odkrywanie, że życie, że pierwsza komórka ożywiona, nie ma nic wspólnego z przypadkowością i z działaniem fizyki przyrody nieożywionej, a jest to jednoznaczne wskazanie na Akt Kreacji Bożej. Bez Projektanta nie mogłaby powstać komórka ożywiona. Projekt muszki owocówki jest tak skomplikowany, że jest w całości niemożliwy do zrozumienia przez człowieka.
anonekzforczana
2
DarrDarek
1
Znad powierzchni pra-oceanu ziemskiego, z powierzchni Ziemi duch Boży przekazuje obserwacje z gorącej jeszcze planety, gdzie większość wody była odparowana w gęstej atmosferze pełnej pary wodnej. Powoli część pary wodnej już się skropliła jako początkowy ocean na Ziemi, ale duża część wody to ciągle była para wodna dająca bardzo grube, skłębione odmęty atmosfery nad powierzchnią tego pra-oceanu. Ciśnienie nad oceanem mogło wynosić 200 atmosfer i panowała nad wodami pełna ciemność. Dziś też panuje pełna ciemność na głębokości 4 km pod wodą oceanu; 3 km pod wodą też panuje ciemność i 1 km pod wodą też panuje ciemność.
I po pierwszych miliardach lat istnienia gorącej jeszcze planety Ziemia, tak duża część pary wodnej w atmosferze skropliła się i zamieniła w wody pra-oceanu, że pierwszy raz przebiło na powierzchnię Ziemi światło słoneczne. Możliwe, że jeszcze około 20% wody tworzyło bardzo grubą atmosferę pełną pary wodnej. Ciśnienie na dnie atmosfery mogło wynosić kilkadziesiąt atmosfer a temperatura na powierzchni gorącej jeszcze planety Ziemi, na powierzchni pra-oceanu mogła mieć 200 stopni Celsjusza lub więcej.
Gdy Ziemia stygła coraz więcej pary wodnej skraplało się, atmosfera stawała się cieńsza i wyraźnie już było widać oddzielenie wody oceanu poniżej i coraz cieńszą atmosferę powyżej wody. Wcześniej to była skłębiona sfera wodno-parowa.
Sudoku
0
DarrDarek
0
Same miliardy lat procesów fizycznych tworzenia układów gwiezdnych, zmian na planetach, to raczej dobrze dowiedzione tezy na styku kosmologii i fizyki. Dlatego początek Biblii jak najbardziej prawidłowo opisuje procesy na Ziemi przez ostatnie 2-3 miliardy lat i stworzenie życia ożywionego, mimo że w przenośni jest to ujęte w dniach stworzenia, która najwyraźniej podpowiada człowiekowi, że został stworzony do tygodnia 6 dni pracy i jednego dnia wypoczynku.
A zarzut dla żydowskich teorii duraczenia jakie opanowało białe narody chrześcijańskie wywodzące się z Europy, to właśnie bardzo zrozumiały dla każdego zarzut, że de facto Żydowie nie mają żadnej koncepcji wyjaśniającej powstanie świata ożywionego. Dla człowieka z szeroką wiedzą to jest oczywiste, że duraczenie Żydów skończyło się na wieku XIX, od którego się wybili w opanowywaniu chrześcijan i w zbrodniach wynikających z ich ideologii. Wiek XX to już było żmudne odkrywanie, że życie, że pierwsza komórka ożywiona, nie ma nic wspólnego z przypadkowością i z działaniem fizyki przyrody nieożywionej, a jest to jednoznaczne wskazanie na Akt Kreacji Bożej. Bez Projektanta nie mogłaby powstać komórka ożywiona. Projekt muszki owocówki jest tak skomplikowany, że jest w całości niemożliwy do zrozumienia przez człowieka.