Znad powierzchni pra-oceanu ziemskiego, z powierzchni Ziemi duch Boży przekazuje obserwacje z gorącej jeszcze planety, gdzie większość wody była odparowana w gęstej atmosferze pełnej pary wodnej. Powoli część pary wodnej już się skropliła jako początkowy ocean na Ziemi, ale duża część wody to ciągle była para wodna dająca bardzo grube, skłębione odmęty atmosfery nad powierzchnią tego pra-oceanu. Ciśnienie nad oceanem mogło wynosić 200 atmosfer i panowała nad wodami pełna ciemność. Dziś też panuje pełna ciemność na głębokości 4 km pod wodą oceanu; 3 km pod wodą też panuje ciemność i 1 km pod wodą też panuje ciemność.
I po pierwszych miliardach lat istnienia gorącej jeszcze planety Ziemia, tak duża część pary wodnej w atmosferze skropliła się i zamieniła w wody pra-oceanu, że pierwszy raz przebiło na powierzchnię Ziemi światło słoneczne. Możliwe, że jeszcze około 20% wody tworzyło bardzo grubą atmosferę pełną pary wodnej. Ciśnienie na dnie atmosfery mogło wynosić kilkadziesiąt atmosfer a temperatura na powierzchni gorącej jeszcze planety Ziemi, na powierzchni pra-oceanu mogła mieć 200 stopni Celsjusza lub więcej.
Gdy Ziemia stygła coraz więcej pary wodnej skraplało się, atmosfera stawała się cieńsza i wyraźnie już było widać oddzielenie wody oceanu poniżej i coraz cieńszą atmosferę powyżej wody. Wcześniej to była skłębiona sfera wodno-parowa.
anonekzforczana
0
DarrDarek
1
Znad powierzchni pra-oceanu ziemskiego, z powierzchni Ziemi duch Boży przekazuje obserwacje z gorącej jeszcze planety, gdzie większość wody była odparowana w gęstej atmosferze pełnej pary wodnej. Powoli część pary wodnej już się skropliła jako początkowy ocean na Ziemi, ale duża część wody to ciągle była para wodna dająca bardzo grube, skłębione odmęty atmosfery nad powierzchnią tego pra-oceanu. Ciśnienie nad oceanem mogło wynosić 200 atmosfer i panowała nad wodami pełna ciemność. Dziś też panuje pełna ciemność na głębokości 4 km pod wodą oceanu; 3 km pod wodą też panuje ciemność i 1 km pod wodą też panuje ciemność.
I po pierwszych miliardach lat istnienia gorącej jeszcze planety Ziemia, tak duża część pary wodnej w atmosferze skropliła się i zamieniła w wody pra-oceanu, że pierwszy raz przebiło na powierzchnię Ziemi światło słoneczne. Możliwe, że jeszcze około 20% wody tworzyło bardzo grubą atmosferę pełną pary wodnej. Ciśnienie na dnie atmosfery mogło wynosić kilkadziesiąt atmosfer a temperatura na powierzchni gorącej jeszcze planety Ziemi, na powierzchni pra-oceanu mogła mieć 200 stopni Celsjusza lub więcej.
Gdy Ziemia stygła coraz więcej pary wodnej skraplało się, atmosfera stawała się cieńsza i wyraźnie już było widać oddzielenie wody oceanu poniżej i coraz cieńszą atmosferę powyżej wody. Wcześniej to była skłębiona sfera wodno-parowa.