Kiedy Polacy nauczą się sprawdzać każdego pachołka masońskiego podstawianego jako kandydatury wyborcze? Tak niewielu kojarzy, że Szełemej to ukraińskie nazwisko z Akcji Wisła, tak jak setki innych, które spotykane są rzadko, bo tylko na szczytach gównianej władzy a w życiu codziennym faktycznie Polak się nie spotyka z tymi nazwiskami i żyje w błogiej nieświadomości, bo poszedł na wybory i wybrał znów jakiegoś dudę, bodnara, siemoniaka czy szełemeja.
DarrDarek
1
Kiedy Polacy nauczą się sprawdzać każdego pachołka masońskiego podstawianego jako kandydatury wyborcze? Tak niewielu kojarzy, że Szełemej to ukraińskie nazwisko z Akcji Wisła, tak jak setki innych, które spotykane są rzadko, bo tylko na szczytach gównianej władzy a w życiu codziennym faktycznie Polak się nie spotyka z tymi nazwiskami i żyje w błogiej nieświadomości, bo poszedł na wybory i wybrał znów jakiegoś dudę, bodnara, siemoniaka czy szełemeja.
Mało? To jeszcze: kandyba, szłapko, czarzasty, kosiniak, kamysz, semeniuk, hołownia, kropywnickyj, zembaczynskyj, arłukowycz, gasiuk, gajewskie, myrcha, szeptyckyj, biedoń, śmiszek, kohut, bieńkowska, korowaj, kukła, horba, szejna, logaj, kiszczak itd.