W publicznej dyskusji tasuje się do tego że Ukraina traci śmieszne ilości terytorium ale pomija się nieodwracalne straty siły żywej która mogłaby odbudować kraj.

Dotyczy to zresztą też Rosjan, z tym że oni sobie polukrowali to "multipolarnym światem" - tj obrazowo polipolarny świat będzie polegał na tym że będą Hindusi w Indiach, Hindusi w USA, Hindusi w Europie i Hindusi w Rosji.

Dotyczy to zresztą też Rosjan, z tym że oni sobie polukrowali to "multipolarnym światem" - tj obrazowo polipolarny świat będzie polegał na tym że będą Hindusi w Indiach, Hindusi w USA, Hindusi w Europie i Hindusi w Rosji.
Eugeniusz
1
http://twitter.com/i/status/2010304424422576450
kamikaze2
1
DarrDarek
1
Gwoli ścisłości, ale Rosja na zajęciu terytoriów dawnej Ukrainy wyszła ludnościowo o kilka milionów do przodu. Szacuje się, że pewnie jakieś 7-8 mln lub więcej dawnych mieszkańców Ukrainy dziś żyje na terenach zajętych przez Rosję i sami siebie nazywają Rosjanami.
A poza tym wreszcie upada mit oszustów propagandowych, jak to Ukraina gruzuje Ruskich 10 do 1 czy 5 do 1, czy jakoś tak. Realia są takie, że dziś kilka razy więcej strat jest po stronie siły żywej wojska ukraińskiego niż rosyjskiego. Był w roku 2022 czas, gdy przewaga zabijania była po stronie Ukraińców, ale też wtedy Rosja dość intensywnie zajmowała tereny, które dziś już są poza Ukrainą. Faktyczne straty Ukraińców na froncie liczą około miliona żołnierzy - od 0,8 mln do 1,7 mln. Pewnie jeszcze więcej inwalidów bez kończyn.
malcolm
1
kusanagi
1
Rosja zajmuje gówno a nie terytoria, wyniszcza sobie ekonomię a Ukraina płaci zbyt dużą cenę w swoich obywatelach a więc przyszłości. W tej wojnie nie ma strony wygranej.