#shoutbox #zalesie Nie było obrazka na nocnej, nie wiem jak dzis.

Leżę i zdycham.

Bądź mną. Prawie cały rok dłubania wewnątrz budynku na budowie. Ogródek opuszczony, hałdy ziemi i gruzu leżą, taras nie zrobiony. Przyszła jesień i ostatni dzwonek by coś robić na zewnątrz. Wziołem się za murowane tarasu. Upociłem nad fundamentem i bloczkami betonowymi... przewiało mnie.

Wracam do rodziny... "coś zimno w chałupie czujecie to" akurat robią pompę ciepła, brak ciepła w kaloryferach, ignoruję symptomy. Na drugi dzień dreszcze, ból mięśni, temperatura, ból głowy. Rozchorowałem się pierwszy raz od srowida. Trzeba było z budowy zejść wcześniej. Dziś wygrzewanie w wyru. Nic na to nie poradzę.

Ap ropo srowida. 2020 jesienną porą i po przelotnych deszczach, złapałem jakieś mega świństwo 38 z hakiem na termometrze, w pracy nie udawało mi się ustać na nogach. Czym prędzej na L4. Lekarka łaskawa 3 dni zwolnienia. Ledwie się doprowadiłem do stanu pionowego i do roboty robolu. Na miejscu jeszcze zjebka bo smiałem zachorować.

Minęło że 2 tyg. ogłosili srowida i maseczkoze. Ktokolwiek kichnął wywalano na urlop z pocalowaniem ręki. Zmiana podejścia do chorych o 180* . Niestety wtedy nic nie złapałem.

Wg. mnie srowid już przeszedłem w tym cyrku jako niezdiagnozowany ... zwykła grypa, bardziej zaciekła ale jednak.

6

@Andrzej_Zielinski, Ja przedwczoraj zanotowalem mój wlasny rekord skoczni. 40.2, jelitówka w trybie atomowym, ale odziwo, nawet prawie prosto moglem chodzić przy takiej gorączce;p Natomiast obstaję przy tym, że plyny powinny lecieć jedynie z przedniego zaworu, sprawdzalem tylny i to chyba jednak nie to, a co mnie kichy bolaly to o panie dzieju.
@Andrzej_Zielinski, zdrówka. Odpocznij se w końcu trochę lepiej.
@Andrzej_Zielinski, szybkiego powrotu do zdrowia!