#shoutbox #zalesie Nie było obrazka na nocnej, nie wiem jak dzis.
Leżę i zdycham.
Bądź mną. Prawie cały rok dłubania wewnątrz budynku na budowie. Ogródek opuszczony, hałdy ziemi i gruzu leżą, taras nie zrobiony. Przyszła jesień i ostatni dzwonek by coś robić na zewnątrz. Wziołem się za murowane tarasu. Upociłem nad fundamentem i bloczkami betonowymi... przewiało mnie.
Wracam do rodziny... "coś zimno w chałupie czujecie to" akurat robią pompę ciepła, brak ciepła w kaloryferach, ignoruję symptomy. Na drugi dzień dreszcze, ból mięśni, temperatura, ból głowy. Rozchorowałem się pierwszy raz od srowida. Trzeba było z budowy zejść wcześniej. Dziś wygrzewanie w wyru. Nic na to nie poradzę.
Ap ropo srowida. 2020 jesienną porą i po przelotnych deszczach, złapałem jakieś mega świństwo 38 z hakiem na termometrze, w pracy nie udawało mi się ustać na nogach. Czym prędzej na L4. Lekarka łaskawa 3 dni zwolnienia. Ledwie się doprowadiłem do stanu pionowego i do roboty robolu. Na miejscu jeszcze zjebka bo smiałem zachorować.
Minęło że 2 tyg. ogłosili srowida i maseczkoze. Ktokolwiek kichnął wywalano na urlop z pocalowaniem ręki. Zmiana podejścia do chorych o 180* . Niestety wtedy nic nie złapałem.
Wg. mnie srowid już przeszedłem w tym cyrku jako niezdiagnozowany ... zwykła grypa, bardziej zaciekła ale jednak.
Leżę i zdycham.
Bądź mną. Prawie cały rok dłubania wewnątrz budynku na budowie. Ogródek opuszczony, hałdy ziemi i gruzu leżą, taras nie zrobiony. Przyszła jesień i ostatni dzwonek by coś robić na zewnątrz. Wziołem się za murowane tarasu. Upociłem nad fundamentem i bloczkami betonowymi... przewiało mnie.
Wracam do rodziny... "coś zimno w chałupie czujecie to" akurat robią pompę ciepła, brak ciepła w kaloryferach, ignoruję symptomy. Na drugi dzień dreszcze, ból mięśni, temperatura, ból głowy. Rozchorowałem się pierwszy raz od srowida. Trzeba było z budowy zejść wcześniej. Dziś wygrzewanie w wyru. Nic na to nie poradzę.
Ap ropo srowida. 2020 jesienną porą i po przelotnych deszczach, złapałem jakieś mega świństwo 38 z hakiem na termometrze, w pracy nie udawało mi się ustać na nogach. Czym prędzej na L4. Lekarka łaskawa 3 dni zwolnienia. Ledwie się doprowadiłem do stanu pionowego i do roboty robolu. Na miejscu jeszcze zjebka bo smiałem zachorować.
Minęło że 2 tyg. ogłosili srowida i maseczkoze. Ktokolwiek kichnął wywalano na urlop z pocalowaniem ręki. Zmiana podejścia do chorych o 180* . Niestety wtedy nic nie złapałem.
Wg. mnie srowid już przeszedłem w tym cyrku jako niezdiagnozowany ... zwykła grypa, bardziej zaciekła ale jednak.
Skalp
1
LizardKing
2
pentakilo
3