Lurki, bolesne lekcje są wartościowe niestety.

Przestrzegam Was, przed testowaniem w trybie live Linuxów z pendriva na kompie z SecureBootem z windą11 i bitlockerem. Pieprzone TPM po takiej akcji zaszyfruje Wam dysk i zarząda klucza (który mało kto przy instalacji zapisuje lub drukuje na papierze).

Teraz sobie poczekam miesiąc bo w koncie microsfąt miałem nieaktualny email i po podaniu aktualnego "zmiana zabezpieczeń" trwa miesiąc, żebym mógł wydobyć klucz BitLockera.

Ku&#a jak ja gardzę windowsami. Korzystam z musu do pracy do obsranych Photoshopów. To samo z messengerem, z musu do pracy.

No cóż, nauka o robieniu częstych kopii zapasowych w kilku miejscach przyszła ponownie i z nerwami.

#komputery #windows #bezpieczenstwo

12

@wordpressowiec, zgaduję, że wyłączyłeś SB bo nie chciało zbootować z usb?

Bitlockera można wyłączyć i jak widać należy. A szyfrowanie do którego wujek Sam trzyma w szufladzie zapasowe klucze zadziała najwyżej na sebę który jumnął komputer, ale on to zrobił dla sprzętu. Od oskarżeń o antyjudaizm i rozpowszechnianie memów z żabą już nie uchroni.
@tow_wieslaw, Czym czyfrować zeby ani nasi lokalni psi mściciele (czy to małe burki czy duże amstaffy) ani wujek Sam nie odszyfrował?
@Codziennie_cos_nowego, nie mam pojęcia. Obecność "wynalazków" typu IME/PSP w każdym współczesnym PC, pozwalających teoretycznie na nieograniczony dostęp do pamięci RAM przez osoby posiadające do nich klucze raczej z góry skreśla jakiekolwiek rozwiązania programowe. TL;DR: Jak dostatecznie mocno wkurzysz wujka, to cię dojedzie
@tow_wieslaw, wiesz, juz nawet nie pamietam czy wylaczylem recznie czy tylko zmienilem kolejnosc bootowania. Zorin sie uruchomil i dzialal, ale konsekwencje jak wyzej.

@cziter2 nie wiem do konca - wiem, ze bootowanie z innego medium zmienia (moze zmieniac) jakies tam klucze sprzetowe i potem mamy PCR mismatch i wlasnie jest jazda.

Na ta chwile widze 2 rozwiazania sytuacji a wlasciwie sposoby aby do niej nie doszlo:

1. wylaczyc BitLockera jak pisze wyzej @tow_wieslaw

2. zaimportowac sobie ten cholerny klucz i miec w co najmniej 2 miejscach: na kartce wydrukowany oraz na pendrive (wtedy potrzebny inny dzialajacy komp aby odczytac) lub na smartfonie (wtedy nie potrzebny komp drugi do odczytu pendriva)
@tow_wieslaw, i teraz sobie przez miesic bede wegetowac z nowym laptopem (Asus Tuf F16, lipiec 2025) z dwoma szybkimi dyskami nvme (Samsung Evo 970 1TB i Samsung Pro 980 512GB) a ja na pendrive w live na Linux Mint, zeby nie popieprzyc juz calkiem tych PCRow i nie stracic szansy na odzyskanie dokumentow 16 grudnia....
@wordpressowiec, jak to ująłeś, bolesna lekcja. Jak masz odwagę, możesz zrobić kopię posektorową któregoś z dysków, poużywać komputera, po miesiącu przywrócić kopię i permanentie odszyfrować.

Mnie przed używaniem wynalazków typu bitlocker przerażają problemy przy odzysku danych. Niby człowiek robi backupy, ale czasami się coś spierniczy. Wtedy lepiej mieć dobrze udokumentowany i wspierany przez narzędzia odzysku system szyfrujący. Chociaż może coś się w tej sprawie zmieniło ostatnio?
@wordpressowiec, Mam Windę na dysku wewnętrznym, ale używam też Linuxa startowanego z dysku zewnętrznego.

Grozi mi to co piszesz?