@kusanagi, u nas różne prymitywy mają podobny sposób myślenia, a najgorsze, że mamy takich ministrów, najbardziej jaskrawy przykład to siemens-klęska
@kusanagi, Kurwa nie wiem czy wszystko ale spora część z tego to pewnie prawda. Miałem pecha z nimi pracować. Choć paradoksalnie to nasi - Polacy w tej firmie mieli jeszcze bardziej wyjebane, to problem z Hindusami był taki,że pozowali na bardzo pomocnych taaak - ale wszelkie polecenia i sugestie to spływały po nich jak po kaczce. Nic nie rozumie,nic nie posłucha,robi po staremu i ma w dupie co młodszy kontroler jakości pan @keeetko do niego mówi.

Nikt ale to nikt im nie ufał,że czegoś nie pojebią a w połączeniu z lenistwem kochanych rodaków w tej zajebistej firmie nie szło beżowym bajerantom zostawić półproduktów "na zaś" - a przynajmniej było to wymówką dla rodzimych leni patentowanych by tego nie robić "bo hindusy się pomylą i co wtedy". Kurtyna.

Oczywiście rodacy a zwłaszcza zarząd to nie byli lepsi bo nic nie działało i jako inżynier jakości dostałem w (niepłatnym) gratisie inżynierię procesu/utrzymanie produkcji na moim odcinku,ale do organizacji pracy typu PRL-bis to hindus niestety pasuje aż za dobrze ze swoimi nawykami które wklejasz @kusanagi

Nie powiem,że to ci hindusi przyprawili mnie o nerwicę bo kochani rodacy tu byli równie do dupy i było ich więcej,ale firma po której 2 lata później biorę leki. Słowem: zaprośmy więcej hindusów i ukraińców żeby utrwalić najgorsze nawyki z PRLu u naszej patologii i je rozdmuchać bardziej /s