W poniższym artykule(sorry - pośrednio z wykopu
) zjawisko o tym, że migracja realnie pogarsza sytuację pracownika. Mocno wykopywany, czyli ludzie czują problem

Wiadomo i jest to chyba oczywiste - jak możesz mieć 100 pracowników na jedno miejsce, to co innego niż jedną osoba na miejsce. Wydaje się, że jest zupełnie proste do zrozumienia. Intuicyjnie - jak masz czegoś dużo to jednostkowo traci to wartość. Zjawisko powszechne, dotyczy takich spraw jak ilość żarcia, poprzez elektronikę, a kończąc nawet na takiej egzotyce jak "ekonomia" związków(jeśli nie wiesz o co chodzi to w dużym skrócie panie mniej atrakcyjne, muszą być mniej wybredne)

Stąd dla każdej osoby o poglądach lewicowych, szczególnie tych zaangażowanych w obronę pracowników, ograniczenie migracji powinno być pierwszym punktem w walce o dobro siły roboczej
A jest dokładnie odwrotnie 🤡 to lewica najbardziej napiera na otwarte granice. Piszę o tym bo nasz Lurek, @reflex1 jest zdania, że opisana sytuacja to fikcja. Można odnieść wrażenie, że podaż i popyt działa wszędzie, chyba, że mówimy o pracy. Wtedy nie działa 🙂 A jak do tego jesteś jeszcze imigrantem, to twoim zakichanym obowiązkiem jest reprezentowanie imigrantów. Nawet, jeśli rzeczywistość podpowiada co innego. Poniżej cytat Kolegi.
http://kadry.infor.pl/zatrudnienie/zatrudnianie-cudzoziemcow/7473919,migracja-pracownicza-po-polsku-nie-zadaj-podwyzki-bo-zastapi-cie-cudzoziemiec-excel-rosnie-panstwo-znika.html
) zjawisko o tym, że migracja realnie pogarsza sytuację pracownika. Mocno wykopywany, czyli ludzie czują problem
Wiadomo i jest to chyba oczywiste - jak możesz mieć 100 pracowników na jedno miejsce, to co innego niż jedną osoba na miejsce. Wydaje się, że jest zupełnie proste do zrozumienia. Intuicyjnie - jak masz czegoś dużo to jednostkowo traci to wartość. Zjawisko powszechne, dotyczy takich spraw jak ilość żarcia, poprzez elektronikę, a kończąc nawet na takiej egzotyce jak "ekonomia" związków(jeśli nie wiesz o co chodzi to w dużym skrócie panie mniej atrakcyjne, muszą być mniej wybredne)

Stąd dla każdej osoby o poglądach lewicowych, szczególnie tych zaangażowanych w obronę pracowników, ograniczenie migracji powinno być pierwszym punktem w walce o dobro siły roboczej
A jest dokładnie odwrotnie 🤡 to lewica najbardziej napiera na otwarte granice. Piszę o tym bo nasz Lurek, @reflex1 jest zdania, że opisana sytuacja to fikcja. Można odnieść wrażenie, że podaż i popyt działa wszędzie, chyba, że mówimy o pracy. Wtedy nie działa 🙂 A jak do tego jesteś jeszcze imigrantem, to twoim zakichanym obowiązkiem jest reprezentowanie imigrantów. Nawet, jeśli rzeczywistość podpowiada co innego. Poniżej cytat Kolegi.
To nie działa tak że jak jest jeden pracownik, to firma mu zapłaci 30 na godzinę a jak jest 10, to się będzie licytować kto będzie pracować za niższą stawkę. Może być i 100 pracowników a i tak firma nie może zejść poniżej ustalonej minimalnej. Więc ilość pracowników nie wpływa na warunki pracy. Ty masz jakieś korwinowskie podejście do tego, że im mniej pracowników to lepiej dla nich. Nie, to tak nie działa
http://kadry.infor.pl/zatrudnienie/zatrudnianie-cudzoziemcow/7473919,migracja-pracownicza-po-polsku-nie-zadaj-podwyzki-bo-zastapi-cie-cudzoziemiec-excel-rosnie-panstwo-znika.html
kujda
1
DarrDarek
1
Ludzie nie rozumiejący kapitalizmu właśnie takimi oderwanymi od rynku kategoriami myślą. Dla nich jest niezrozumiałe, że w warunkach wzrastającej wydajności pracy rośnie również cena pracy, ale tylko pod warunkiem, że występuje niedobór pracowników i pracodawcy muszą walczyć o zbyt małą liczbę pracowników na rynku. Gdy oszust ideologiczny w postaci wystawionych do władzy pachołków masońskich musi na zlecenie wyznawców zła dokonywać dużej podmiany rasowej i ciągle wtłacza setki tysięcy kolorowych intruzów, to część z tych intruzów jednak staje się pracownikami i obniża wartość płacy rynkowej.
Warto też pamiętać, że druga, większa część kolorowych nachodźców staje się pasożytami, nierobami i kosztując krocie (utrzymanie ośrodków dla nachodźców to ogromny wydatek), poprzez ogromne koszty na utrzymanie kolorowych nierobów pojawia się przymus okładania pracowników-autochtonów coraz to wyższymi podatkami. A gdy autochton musi mieć zabierane coraz wyższe podatki z pracy i z VAT płaconego w sklepie, wówczas on nawet nie czuje wzrostu płacy rynkowej. Dziś każdy pracownik mógłby mieć o 50% wyższą płacę z dnia na dzień, gdyby wydatki oszustów państwowych były dwa razy mniejsze. Czyli z dnia na dzień bez żadnych inwestycji w gospodarkę z tymi samymi płacami rynkowymi, po zmniejszeniu narzutów na płace i po zmniejszeniu VAT przykładowo ktoś zarabiający 4000 zł na rękę miałby realnie* 6000 zł na rękę, a ktoś zarabiający 8000 zł na rękę miałby realnie* 12.000 zł płacy netto. Wystarczyłby 2 razy mniejsze narzuty podatkowe, oczywiście pod warunkiem 2 razy mniejszych wydatków oszustów państwowych, którzy od kilkudziesięciu lat rozdmuchują rozpieprzanie państwowe na najgłupsze i najbardziej plugawe cele. Wystarczy wskazać 200 mld zł wydane na państwo i naród banderowski - odrażający cel dla Polaka, utrzymywanie państwa i narodu propagującego plugawą ideologię banderowskich zbrodniarzy. Wystarczy wskazać na plugawe cele miliardów przeznaczane na utrzymanie wtłaczanych tu ciapaków i murzynów. Wystarczy wskazać plugawy cel wydatkowanie na emerytury dla Ukrainki, która w wieku 60 lat przyjeżdża, wpłaca jedną składkę ZUS i kradnie już do końca życia polską emeryturę. Oczywiście zmniejszenie 2-krotne wydatków to proces szerszy, ale to jest możliwe do uzyskania, pod warunkiem działania patriotów zamiast wystawionych pachołków masońskich, które nawet nie mają decyzyjności czy oni by chcieli wydawać na łapówkarzy z Kijowa czy nie chcieliby, bo rozkazy przychodzą z góry a pajace na stolcach muszą jedynie wykonać rozkaz z góry i jeszcze muszą z uśmiechem do kamer przekonywać tubylców, że to wola wszystkich Polaków by dać Zełenskiemu kasę Polaków.
** Piszę "realnie" bo zmieniałoby się też obłożenie VAT i chodzi o realny wzrost bogactwa, gdy towar za 123 zł nagle kosztował 105 zł, bo VAT spadłby ze stawki 23% do stawki 5% jako maksymalnej stawki w PL.
Edit: aż sam musiałem edytować tekst, bo zmniejszenie o połowę wydatków państwa i podatków dało mi błędnie najpierw przestawienie na płacę netto o 25% wyższą, gdy faktycznie byłaby wyższa o 50%.
kamikaze2
6
reflex1
0
stawo73
4
reflex1
0
stawo73
2
reflex1
0
I akurat wybór CH do miejsca zamieszkania był nie do końca zamierzony ale trafiony, tu państwo nie wpierdala się w życie, czyli najbliżej anarchii jak się da.
stawo73
2
reflex1
0
stawo73
2
dsol17
0
Co łączy komunizm i libertarianizm ? A zerknijcie sobie na narodowość większości ideologów powiązanych z tymi "wspaniałymi" ideami. Dziękuję i w tej kwestii - dobranoc.
Bo nic tu nie muszę więcej dodawać.
PostironicznyPowerUser
0
reflex1
0
PostironicznyPowerUser
0
reflex1
-2
PostironicznyPowerUser
0
te twoje związki zawodowe cudownie działają w polskich kołchozach, np. przewodniczący w sytuacji gdzie zakład pracy chce bez mydła wyjebać starych pracowników egoistycznie troszczy się tylko o własną dupę, a reszta zostaje wytrychem pozbawiona nagród jubileuszowych. można się tylko domyślać jaką miał z tego dodatkową korzyść dzięki temu, że de facto wykazał zysk dla zakładu😉
reflex1
0
PostironicznyPowerUser
0
ty serio myślisz, że tu po drugiej stronie monitora siedzą jakieś dzieci co łykają te twoje bajki z mchu i paproci, a nie znają praktyki w której szwajcarski baor chcąc zaoszczędzić sra na te twoje prawa pracownicze czy inne brednie którymi się tu publicznie brandzlujesz przesyłając zdjęcia z tych spędów
reflex1
0
PostironicznyPowerUser
0
u ciebie analogicznie szlachetny działaczu związkowy🫡
reflex1
-1
Dps
3
ALBO
1. Migranci mają wpływ na warunki zatrudnienia, ale w Szwajcarii nie ma to znaczenia bo JEST IMIGRACJA BARDZO OGRANICZONA (imigracja działa negatywnie, dlatego jest ograniczona i dzięki temu ten wpływ jest nieodczuwalny)
ALBO
2. Migranci nie wpływają na wpływu na warunki zatrudnienia cytując "Ty masz jakieś korwinowskie podejście do tego, że im mniej pracowników to lepiej dla nich. Nie, to tak nie działa"
Albo jedno albo drugie. Nie możesz pisać, ze nie wpływa, a potem napisać "WIĘC JA OGRANICZAMY". Skoro nie wpływa, to nie ma sensu podawać, że jest ograniczenie, bo przyznajesz, że wpływa.
Czy to naprawdę jest takie trudne? Rozumiem, że podtrzymujesz cytat który dałem czy może jednak napisałeś bzdurę?
reflex1
-1
Dps
1
Czyli jakby limitów NIE BYŁO to taka historia by się wydarzyła?
reflex1
-1
Dps
3
🤯
Możesz w takim razie napisać po co napisałeś pierwsze zdanie? Bo jeśli nie wiesz czy limit migracji ma ostatecznie wpływ na warunki pracownika to po jaką cholerę to napisałeś?
reflex1
-1
Dps
0
Zgadzamy się?
Codziennie_cos_nowego
1
Jakieś prawo ktoś tu łamie?
reflex1
-1
reflex1
0
dsol17
0
@reflex1, Czyli przyznałeś,że nie wiesz.
>bo tu jest regulowany dosyć ostro rynek pracy i dumpingu placowego tu nie ma
Co oznacza,że w krajach gdzie Dumping płacowy i zmowy płacowe "pracodawców" są jak najbardziej realne i możliwe migranci już STANOWIĄ problem,bo muszą go stanowić niestety.
PS: to,że rynek jest regulowany nic nie znaczy. W Polsce też mamy prawo pracy,ale PIPa to jakiś żart jest. A za odpowiednie łapówki to w tym naszym chorym (niestety ! zna ktoś telefon do lekarza od państw ? /s) kraju nawet ludzką śmierć idzie zamieść pod dywan i nie ponieść odpowiedzialności karnej niestety...
(I nie zmyślam,z moim wujkiem lata temu tak było. A ostatnio mniejsza sprawa bo nic się nikomu nie stało ale szef się wyłgał łapówą z "samowoli budowlanej" za którą powinien dostać po kieszeni i po łapach. Komunistom i anarchistom którym się wydaje,że migranci w Polsce to zjawisko dobre dla Polskich pracowików czy samych tych migrantów sugerowałbym żeby leczyli się na to wodogłowie zanim obumrze im ostatnia szara komórka trzymająca im uszy żeby nie odpadły ode łba - bo trochę głupio bez uszu chodzić)
Ktoś kto chce żyć normalnie konkurencji z migrantami żyjącymi gorzej niż więźniowie w ZK czy anarcho-narkomani w zagrzybionym squocie konkurencji płacowej minimalna vs czasem mniej niż minimalna i na czarno nie może wygrać... Tak samo konkurencji tej nie można wygrać jeśli migrant ma warunki jak ty ale nie dlatego,że mu tyle płacą a dlatego,ze jest dotowany przez państwo, i wspierany na wszelkie możliwe sposoby - gdy ty nie.
Oczywiście ultra-kuce i tuskoidy powiedzą,że "jak nie możesz wygrać z migrantami to widać ty jesteś do dupy" ale z powyższymi realiami to oni akurat nie mają do czynienia...
Wierzyłem kiedyś w bzdury lewicowe.Aż połapałem się że ta "lewica" i różni anarchiści obok nich to są żydowscy ultranacjonaliści i ludzie systemu powiązani z korporacjami i neoliberałami - ot banda homosiów, żydków,karierowiczy itd co nas ciężko pracujących ludzi mają w dupie,działają na naszą szkodę itd.
Dps
1
1. napisałeś, że ilość osób na miejsce nie ma znaczenia. Prowadzi do tak kuriozalnych wniosków jak to, że kiedy jest 10 mln osób na jedno miejsce i 0,1 osoby na miejsce pracy, to obydwie osoby będą miały te same warunki. Można nawet dojść do wniosku, że jakby Messich było milion, to Messi dalej zarabiał by tyle i zarabia
2. napisałeś, ze powyższe stwierdzenie to korwinizm(cokolwiek by to nie miało znaczyć )
3. okazuje się, że masz cały artykuł na dokładnie ten temat. I nie - nie napisał go korwin, a całkiem poważna gazeta, która w sumie tylko notuje co się dzieje
4. zeby było zabawniej jest to wykopywane na lewicującym wykopie (można? można)
5. Ty zareagowałeś na powyższe, że "coś takiego nie miałoby miejsca w Szwajcarii bo mamy ograniczoną migrację", co a contrario jest jednoczesnym przyznaniem, że brak ograniczeń mógłby wywołać efekt taki jak z artykułu
5. Zwracam Ci na to uwagę, a piszesz, że jednak to niemiałoby znaczenia. Nieświadomie przyznałeś rację, że ma to znaczenie, by potem zmienić front, by podtrzymać "tak, migracja nie ma znaczenia". Kiedy pytałem po co to podałeś, piszesz, że to nie ma znaczenia. JEśli nie ma znaczenia to po co podajesz to jako argument
Chyba już wszystko wiem o co tutaj chodzi.
Codziennie_cos_nowego
0
Napewno w PL sie z takim systemem spotkalem. Już rozumiesz mniej wiecej w jaki sposob pracownik dostaje realnie mniej niz placa minimalna?
reflex1
0
waldy33
2
- dojebanie max podatków wstrętnym wyzyskiwaczom
- podniesienie płacy minimalnej - czyli chujowo ale jednakowo (komunizm)
- dochód gwarantowany
Bo pieniądze są z drukarni.
A wszelkiej maści reflexiki i lipathorki, ha tfu to się znają na logice i ekonomii jak tusk i banda czworga