Ruski Mir nie wygląda tak ja go Grzegorz Braun z kolegami malują. Przekonał się o tym nasz rodak, który uwierzył, że "żadnej wojny nie ma".
http://x.com/nexta_polska/status/2066201751263314183/photo/1
#rosja
Zabitego w rosyjskim areszcie śledczym Polaka Krzysztofa Gałosa potajemnie pochowano w Taganrogu
O sprawie poinformowała „Gazeta Wyborcza”, która opublikowała zdjęcie grobu Polaka.
W kwietniu 2023 roku Krzysztof Gałos wyjechał do Ukrainy, ponieważ „nie wierzył, że trwa tam wojna i chciał zobaczyć, co się dzieje”.
W obwodzie zaporoskim został zatrzymany przez rosyjskie wojsko.
W lipcu 2023 roku 58-letni Gałos zmarł w areszcie śledczym — według doniesień miał być tam torturowany i maltretowany.
Szczególną nienawiść strażnicy więzienni mieli okazywać z powodu tego, że był Polakiem i nie mówił po rosyjsku. Według świadków funkcjonariusze zmuszali go do mówienia po polsku, wyśmiewali go i bili jeszcze mocniej.
W trakcie znęcania się miały padać groźby wobec Polski: „Wy będziecie następni”.
Pewnego razu Polaka brutalnie pobito pałkami i nogami po tym, jak spojrzał przez okno celi i zobaczył na wewnętrznym dziedzińcu aresztu śledczego funkcjonariuszy bez kominiarek.
Przypuszcza się, że właśnie to mogło być przyczyną jego śmierci.
Zmarłego w rosyjskim areszcie śledczym w Taganrogu po torturach i pobiciach pochowano pod drewnianym kołkiem, z kartką owiniętą w folię zamiast nagrobka.
http://x.com/nexta_polska/status/2066201751263314183/photo/1
#rosja
DarrDarek
2
Galos znany jako poplecznik wsparcia dla Upadliny jedzie na tereny zdobyte przez Rosję i jest tam traktowany jako szpieg. Co mogło pójść nie tak? Gość z nazwiskiem typowym dla Ukrainy "gałas", które w Polsce sporadycznie występuje z małym centrum nazwiska w Małopolsce. Wygląda, że jest Ukraińcem z Akcji Wisła, bo tylko tacy tam jeździli jako setki bojowników o Upadlinę, a ten jedzie na tereny Rosji i ... coś idzie nie tak.
Socjaldemokrata
0
borubar
1
System od Lenina do Putina?
Bo tak jakoś nie bardzo widać w którym miejscu miało by się to różnić od obrazu przedstawionego w książce. Wręcz przeciwnie te sowieckie mechanizmy propagandowe dobrze zostały tam przedstawione a jeśli ktoś nie przeczytał (albo przeczytał ale nie uwierzył) i przez to zginął to sam jest sobie winien.
Socjaldemokrata
0
borubar
3
Na tym polega dyplomacja.
Socjaldemokrata
0
borubar
1
1 tam sprawa jest dużo poważniejsza niż omyłkowe wywiedzenie kilku sierot błąkających się w pobliżu linii fortu w niewłaściwą stronę (a potem ich wypuszczenie). Przypominam że chodziło o to że wśród rosyjskich sierot zaplątało się kilaka ukraińskich (wśród kilkuset sierot którymi się zajęto około 80% to byli Rosjanie, około 20% Ukraińcy) tyle że te Ukraińskie dzieci mówiły wyłącznie po rosyjsku, nie miały dokumentów a sprawy obywatelstwa i narodu były dla nich zbyt skomplikowane aby same się opowiedziały po której są stronie. Nie stała się im żadna krzywda, gdy jakaś dalsza rodzina upomniała się o te dzieci to zostały tej rodzinie zwrócone. Póki nie ma pewności czy to działanie władz było celowe czy dochodziło do pomyłek należy się wstrzymać z nazywaniem tego zbrodnią wojenną.
Żydzi wymordowali 80 tys cywilów (w tym 40 tys dzieci poniżej 12 lat), dalsze 150 tys zagłodzili na śmierć (wśród zagłodzonych większość stanową dzieci bo są najsłabsze).
I w większości to nie były to żadne przypadkowe ofiary, snajper strzelający małemu dziecku w głowę dobrze wie do kogo strzela.
Tu nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że popełniano zbrodnie wojenne.
2 to nie jest nasz sąsiad, to jakieś małe państewko gdzieś daleko w Azji, bez żadnego znaczenia.
Socjaldemokrata
0
borubar
0
Zbrodnią było by to w sytuacji gdyby działali celowo, albo gdyby po ustaleniu czyje to dzieci nie chcieli ich oddać.
Problem w tym, że nie wiemy czy to było celowe czy przez pomyłkę - okoliczności wskazują na to że pomyłka jest możliwa.
DarrDarek
2
Ale zdajesz sobie sprawę, że na miano zbrodniarzy w tym układzie setki razy silniej zasłużyłaby każda ekipa siedząca w Kijowie po banderowskim zamachu stanu z majdanu od 2014. Tysiące ofiar zbrodni banderowskich od Odessy 2 maja 2014, przez Mariupol tydzień później, przez tysiące zamordowanych przez Ukrainę w bombardowaniach cywilów w separatystycznym Donbasie. Do tego takie "małe zdarzenia" jak zakatowanie w kazamatach Kijowa amerykańskiego dziennikarza Gonzalo Liry za to, że napisał parę krytycznych zdań o zbrodniarzach banderowcach.
Macer
2
Socjaldemokrata
0
http://wyborcza.pl/7,75399,32851924,drewniany-patyk-z-kartka-i-znicz-z-polskim-godlem-znalezlismy.html.
Macer
2
Socjaldemokrata
0
pentakilo
1
No i taguj #subtelnaukrainskapropaganda to gunwo
waldy33
2
pentakilo
1
waldy33
5
I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, A com widział i słyszał w księgi mieściłem.
waldy33
4
Niezła logika. I wszystkie te rewelacje od świadków... Pewnie ukraińskich