Wiecie, jak się robi dobrobyt? No nie wiecie bo jesteście jakimiś prawackimi pachołkami.
Wystarczy wziąć kredyt, ten kredyt samemu opłacać, dać komuś pieniądze a potem mieć nadzieje że wydadzą u nas pieniądze które im daliśmy.
#bekazfajnopolakow
Wystarczy wziąć kredyt, ten kredyt samemu opłacać, dać komuś pieniądze a potem mieć nadzieje że wydadzą u nas pieniądze które im daliśmy.
#bekazfajnopolakow
Dps
2
Normalne, np piekarz ma 10 klientów, chce mieć 11. Idzie do jedenastego wręcza mu 4 zł do kieszeni i mówi mu "jutro kupisz u mnie chleb, a oddasz jak wygrasz w totka"
Ten rzeczywiście kupuje. Piekarz ma 4 zł w kieszeni więcej, więcej roboty! Jak znajdzie jeszcze 9 takich, to będzie musiał zatrudnić drugiego piekarza.
Ludzie mają chleb, więcej roboty, gospodarka się kręci 🤡 PKB piekarza plus sto procent!!
A jak wygra w totka to Eldorado
To takie proste🤔
dodge_durango
3
Socjaldemokrata
0
waldy33
5
Socjaldemokrata
1
waldy33
0
Socjaldemokrata
0
waldy33
0
Socjaldemokrata
-1
waldy33
2
Socjaldemokrata
0
waldy33
2
Socjaldemokrata
0
waldy33
1
borubar
6
Ale socjalista nie zniży się do jazdy na rowerze za 1000zł, on zażąda aby mu kupili autobus za milion zł i zatrudnili szofera.
A to widzisz trzeba się zawczasu ubezpieczyć. Ale socjalista sam się nie ubezpieczy, tylko jak zachoruje będzie domagał się pieniędzy na leczenie od innych.
waldy33
4
Socjaldemokrata
0
Konstytucja Polski stanowi jednak, że jesteśmy społeczną gospodarką rynkową opartą na solidaryzmie społecznym. Dlatego wszyscy obywatele wspierają się nawzajem i dlatego mamy publiczną służbę zdrowia czy publiczne szkoły, a państwo buduje drogi i inną infrastrukturę.
Jestem ubezpieczony w NFZ. Tak jak i Ty.
Nie każdy może sobie pozwolić na podróż samochodem np. starsi ludzie lub dzieci i młodzież. Nie każdy może pozwolić sobie też na podróż rowerem bo dystans nie może być zbyt daleki, warunki pogodowe muszą być odpowiednie i zwłaszcza dla starszych czy dzieci musi być bezpiecznie. Sam sobie ścieżkę rowerową postawisz jak nie będzie?
borubar
2
Jeśli potrzebujemy drogi i jest nas wielu, to zbudujmy ją wspólnie (albo zrzućmy się na jej zbudowanie).
Ale jeśli jakiś pasożyt potrzebuje mieszkania to nie znaczy, że mamy się zrzucać na budowę mieszkania dla niego.
Zastanów się czy to, że nie mam wyboru i mogę się ubezpieczyć tylko w tym samym NFZcie co Ty to dobrze czy źle?
Starsi niedołężni ludzie nie potrzebują dojeżdżać do pracy, tak samo małe dzieci.
Jeśli ktoś nie może sobie pozwolić na samochód albo nie potrafi nim jeździć i nie jest w stanie się nauczyć, a na rower jest zbyt słaby to jest jeszcze mnóstwo innych opcji do wyboru, wystarczy chcieć.
Rower ze wspomaganiem elektrycznym (obecnie bardzo takie rowery bardzo staniały można kupić za 2-3 tys).
Skuter - niedrogi, oszczędny, starsze osoby nie potrzebują prawa jazdy.
Socjaldemokrata
-1
To dobrze bo wszyscy zdrowi składają się na chorych.
Ale potrzebują dojeżdżać na zakupy, do lekarza czy do szkoły.
Takim rozwiązaniem jest transport publiczny, który dobrze się skaluje i obniża koszty transportu dla tysięcy ludzi.
borubar
1
@Socjaldemokrata, jeśli rzeczywiście ma daleko do szkoły to rodzice zawiozą. Ale zazwyczaj dziecko posyła się do takiej szkoły aby miało blisko i mogło iść z buta. Tak czy inaczej samo na dużą odległość od domu nie będzie jechało. No i do lekarza też zazwyczaj nie puszcza się dziecka samego, no bo co będzie jak się okaże że potrzebne jest jakieś leczenie i rodzic/opiekun musi wyrazić na nie zgodę.
No właśnie nie wszyscy.
Wręcz przeciwnie to zazwyczaj podnosi koszty i to znacząco.
Nie zdajesz sobie nawet sprawy jak to jest drogie i nieekonomiczne, aby to lepiej pokazać przykład - wożenie ludzi autobusem po mieście jest droższe niż wożenie ich taksówkami.
Koszt można w ten sposób obniżyć tylko przy podróżach na bardzo duże odległości na trasach między miastami między którymi podróżuje dużo ludzi - tak aby dało się nimi zapełnić pociąg albo samolot. Przynajmniej 200-300 osób wspólnie, najkrótsza trasą z punktu A do B.
Socjaldemokrata
0
@borubar, i dlatego w każdym dużym mieście na świecie inwestuje się w transport publiczny, a nie taksówki?
Masz jakieś obliczenia, które by dowodziły twojej tezy? Możesz posłużyć się jakimś polskim miastem. Spokojnie znajdziesz w internecie ile wynosi koszt transportu publicznego w Warszawie czy Poznaniu i ile mniej więcej ludzi z niego korzysta dziennie.
borubar
1
Autobus miejski przejeżdża w ciągu godziny średnio 16 km. Spalanie takiego autobusu podawane jest w litrach na godzinę ale ponieważ wynosi 16-17l na godzinę to łatwo można przeliczyć, że zużywa 100l ON na 100km
Autobus średnio wiezie 12,5 pasażera to jeszcze się lekko zmienia w zależności od miasta bo duży wpływ na średnią mają puste kursy gdy nie wiezie nikogo.
A to oznacza że zużywamy 8l ON na każdego pasażera na 100 kilometrów. Ponadto autobus nie porusza się trasą optymalną dla danego pasażera tylko krąży po mieście między różnymi dzielnicami, więc pasażer chcąc pokonać 100km z punktu A do B faktycznie musi przejechać 140km a to oznacza realne zużycie 11,2l ON
Dla porównania taksówka w dużej kropo z aplikacją (gdzie zamówienie taksówki idzie przez internet lub telefon i system przydziela optymalnie taksówki) zużywa 4l ON na każdego pasażera na 100 kilometrów (i to też uwzględnia już puste kursy).
Do tego jeszcze dochodzi koszt kierowcy który 12,5 osoby na odległość 100km przewiezie w ciągu 8 godzin i 45 minut....
Koszt amortyzacji pojazdu....
Socjaldemokrata
0
Dps
0
Niestety, kolega się nie zastanawia.
Dps
0
Pawcio, ale taki tekst?
To ja raczej nie oczekiwałbym po tobie wyciągania takich informacji. Jaki brzydki typ
ohvi
1
Socjaldemokrata
0
borubar
0
Jeśli kierowca lub konduktor sprzedaje bilety na dany przejazd to liczy się ilość biletów sprzedanych w ciągu dnia. Jeśli obowiązują inne zasady (np bilety miesięczne bez wskazania godziny i ilości przejazdów) to pasażerów w pojazdach liczy się wyrywkowo (przeprowadza losowe kontrole w przypadkowych miejscach i czasie a potem uśrednia). Jak to w fizyce bywa pomiar może wpływać na mierzoną wartość (bo w tym przypadku świadomość kontroli wymusza przestrzeganie przepisów i np wiedząc ze jest kontrola nie pakuje się ludzi do bagażnika albo na dach tylko podstawia drugi pojazd). No ale z drugiej strony tak powinno być i jeśli jest podejrzanie oszustw to po prostu trzeba częściej kontrolować aby ich ilość minimalizować.
Jak chcesz możesz możesz przeprowadzić podobne obliczenia dla tramwajów - tyle że tam głównym kosztem będzie nie prąd i kierowca a amortyzacja pojazdu (tramwaje są drogie) oraz koszt budowy i utrzymania torów/trakcji - do tych danych trochę trudniej dotrzeć, ale też powinny być dostępne.
Socjaldemokrata
0
borubar
0
I jeszcze zapytałeś jak przeprowadzić podobne obliczenia dla tramwaju.