No kto by się spodziewał 🤡🌍

+ Zdjęcie generatora CO2

"Dwutlenek węgla CO2 jest niezbędny do wzrostu roślin, ponieważ podczas fotosyntezy są one przekształcane w glukozę."

#CO2 #maszyny #oszustwo

15

@FiligranowyGucio, #globalnisocjopaci musieli postawić świat na głowie żeby teraz bohatersko odkręcać wszystko do normalności. Jakież to komusze, zamordystyczne, żydoskie....
@FiligranowyGucio, A nam skurwysyny piecy zabraniają. 😡
@nexT, #grok

Oceany są zarówno pochłaniaczem, jak i źródłem CO2 – pochłaniają go w jednych regionach (np. w chłodniejszych wodach), a uwalniają w innych (np. w tropikach, gdzie woda jest cieplejsza). Szacuje się, że oceany pochłaniają netto około 25% emisji CO2 pochodzących z działalności człowieka, ale w określonych warunkach mogą działać jako źródło emisji.
@FiligranowyGucio,

Oceany są zarówno pochłaniaczem, jak i źródłem CO2


Ogólnie są pochłaniaczem. Wynika to właśnie z rosnącego ciśnienia parcjalnego CO2, co wynika ze wzrostu stężenia CO2 w atmosferze. CO2 nie oscyluje stężeniem "raz mniej raz więcej", ale właśnie powoli ciągle to stężenie rośnie rok po roku. A to sprawia, że ciśnienie parcjalne CO2 cały czas wzrasta i tym samym oceany pochłaniają. Wiadomo, że w fizyce może dochodzić do lokalnych fluktuacji, ale to jest nieistotne, bo oceany ciągle pochłaniają CO2. Owszem, nawet chatGTP pisze bardziej o 30% pochłanianej emisji CO2 człowieka z kopalin, ale to jest bardzo łatwe do wyliczenia. Samemu to można wyliczyć.

Aktualnie atmosfera zawiera ponad 2000 miliardów ton CO2.

Powierzchnia Ziemi 510 mln km2. Wysokość "ustandaryzowanego" słupa powietrza w ciśnieniu atmosferycznym w temp. 10 st.C to 8 km z ciężarem właściwym 1,245 kg/m3 (1,245 mln ton/km3) . Mamy objętość powietrza 4080 mln km3 razy 1,245 mln ton/km3 = 5080 10^12 ton masy powietrza.

5080
10^12 ton masy powietrza * 0,00042 stężenia CO2 = 2134 mld ton CO2

Aktualnie ludzie z kopalin węgla emitują rocznie 35 mld ton CO2. Nawet gdyby liczyć średnią z ostatnich 30 lat tylko na 30 mld ton rocznie, to z 30 ostatnich lat wyszłoby 900 mld ton emisji CO2.

W roku 1995 stężenie CO2 wynosiło 360ppm a dziś 420ppm. Dziś jest 2134 mld ton, co daje w roku 1995 ilość 1829 mld ton CO2 w atmosferze. Z tego wynika, że z ostatnich 30 lat emisji z kopalin ok. 900 mld ton CO2 w atmosferze pozostało jedynie nadmiarowe 305 mld ton CO2 a aż niemal 600 mld ton "zniknęło". A jak mogło zniknąć? Już pisałem, że ilość węgla w postaci pni drzew, butwiejących roślin, mogła przyrosnąć o zaledwie 1 mld ton C (węgla). To są znikome ilości. Wynika z tego, że ocean za ostatnie 30 lat pochłaniał nawet nie 50%, ale już ok. 66% emisji człowieka. To średnia z 30 lat, a to świadczy, że dziś większe ciśnienie parcjalne powoduje rozpuszczanie w oceanach już pewnie ponad 70% emisji człowieka CO2.

A można się domyślić, że to nie pasuje histerykom klimatycznym i nadzorującym oszustom z masonów wyznawców zła. Stąd też oni zapewne przed prostym ludem ukrywają tę wartość 70% a duraczą lud nieprawdziwą wartością 30%. Nawet ja się myliłem przed tymi obliczeniami, bo zapamiętałem z dawnych czasów wskaźnik pochłaniania 50%, co już jest zaniżoną wartością.
@FiligranowyGucio, @ DarrDarek Nie bez powodu mówi się że oceany to płuca świata
@FiligranowyGucio, W szklarniach dokarmianie roślin dwutlenkiem węgla jest stosowane od niepamiętnych czasów. Tylko dla klimatystów CO2 jest trucizną.
@stawo73, bo można frajerów golić na kasę,o to tylko chodzi.
@HerbaMate, trafne,do 2k jeszcze daleko.
@FiligranowyGucio, Do 2k nie dojedziemy, nawet gdybyśmy chcieli. Prawdopodobnie kiedy stężenie wejdzie na ten najbardziej pożądany dla roślin zakres - nastąpi gwałtowny rozrost roślinności, a następnie te będą walczyć o każde CO2, co spowoduje równie gwałtowny jego spadek do poziomu optymalnego - czyli mniej więcej tego z dziś.
@HerbaMate,

Do 2k nie dojedziemy (..) nastąpi gwałtowny rozrost roślinności, a następnie te będą walczyć o każde CO2


To nie jest dobry opis. Tak to nie działa. Już ukraińska noblistka Tokarczukowa próbowała robić publicystykę bzdurząc o tym, jak to biali konkwistadorzy wymordowali Indian w Amazonii przez co pola uprawne Indian zarosły dżunglą, pochłonęły zbyt dużo CO2 z atmosfery i zrobiła się mała epoka lodowcowa w XVI wieku. To są tylko bzdury ukraińskiej noblistki, bo tak to nie działa. Nawet zalesienie olbrzymich obszarów rzędu miliona km2, dałoby pochłonięcie na dziesiątki lat zaledwie ok. 1 mld ton węgla z atmosfery. A nadmiarowego węgla w atmosferze jest ponad 250 mld ton. Tak samo bujniejsza roślinność na Ziemi dzięki CO2 nie pochłania na bieżąco więcej niż dodatkowy może 1 mld ton węgla. Cała reszta z ponad 99% roślinności, z fitoplanktonu w oceanach, znów się rozkłada i jest emitowane w postaci CO2 z powrotem do atmosfery.

Nie da się pochłonąć przez silniejszy wzrost roślin emisji węgla z ostatniego wieku w okolicach 500 mld ton węgla cząsteczkowego. Na razie jedynym regulatorem jest ocean światowy, który pochłonął z wyemitowanych ok. 1700 mld ton CO2 ok. 850 mld ton, które dziś jest rozpuszczone w wodzie lub powiązane w związkach wodorowęglanów sodu, wapnia itp..
@HerbaMate,

Dziś można oszacować, że 10% wzrostu plonów w rolnictwie za ostatnie półwiecze zawdzięczamy właśnie wyższemu stężeniu CO2. Nie tylko ludzie mają więcej żywności, ale cała Ziemia się zazieleniła, co widać nawet z kosmosu. Ziemia robi się coraz bardziej zieloną planetą.

Dla roślin nawet stężenie 5000 ppm CO2, czyli 0,5% i jeszcze dużo wyższe jest dalej dobre, ale faktycznie, dla ludzi i zwierząt już niekoniecznie. W niewietrzonych pomieszczeniach, gdy jest dużo ludzi stężenie przekracza 1000 ppm, czyli 0,1% i wielu ludzi już to odczuwa jako duszne powietrze.

Co istotne, im wyższe jest stężenie CO2 w atmosferze, tym bardziej zwiększa się ciśnienie parcjalne CO2 na wodę oceanów. Dziś oceany rozpuszczają już 50% emitowanego przez człowieka CO2. Gdy będzie stężenie np. 0,7% 700 ppm, wówczas najpewniej 3/4 lub więcej emisji CO2 będzie już pochłaniane przez oceany. Wbrew pozorom mamy do czynienia systemem samoregulacji w przyrodzie. Dlatego histeria klimatystów często nie ma nic wspólnego z rzetelną wiedzą naukową, a jest jedynie propagandowym popiskiwaniem na zlecenie oszustów masońskich.
@Socjaldemokrata, Proporcje muszą się zgadzać.
@FiligranowyGucio, To jest jasne jak słońce. Najgłupszy element zielonej propagandy. Nasza planeta była najbardziej porośnięta roślinnością właśnie w okresach najwyższego stężenia CO2. Zieloni debile próbują ograniczać CO2 w okresie najniższego stężenia w historii i jeszcze płaczą, że lasów są mało 🤦

http://lurker.land/post/ti6phwb5lmpz

...a średnie temperatury w dziejach Ziemi w nawet nie korelują ze stężeniem CO2
@cziter2, ono dobrze o tym wiedzą,moim zdaniem chcą wycisnąć jak najwięcej kasy a gdy system padnie ludzie zostaną z niczym w gettach. To tylko wersja optymistyczna.
@FiligranowyGucio,

dobrze o tym wiedzą,moim zdaniem chcą wycisnąć jak najwięcej kasy a gdy system padnie ludzie zostaną z niczym


To jest stały rys masońskich wyznawców zła - centralizacja władzy. Poddanie podstępem miliardów ludzi pod zwodnicze ideologie i pod ukryty rząd ponadnarodowy wyznawców zła. To jest ten sam cel, jaki realizowały pachołki marksistowskie w Związku Sowieckim - scentralizować władzę kosztem nędzy, głodu, ale wprowadzić totalitarną władzę wyznawców zła.

Gdy masoni postanowili zamknąć projekt marksistowskiego socjalizmu sowieckiego (tym bardziej, że mieli duże pretensje do Rosjan, którzy w 1953 r. przejęli władzę w Związku Sowieckim), wówczas oni przyjęli, że kapitalizmu nie da się wyrugować, by nie było nędzy sowieckiej, ale oszuści masońscy postanowili tak obudować kapitalizm towarzyszami państwowymi, tak obudować podatkami i wręcz podległością na każdym kroku pod ideologię nędzników (patrz: dni tęczowe w różnych ikeach itp.), że oni znów dążą do władzy totalitarnej ale już nie przez duraczenie o "szczęśliwości robotników i chłopów", ale przez duraczenie w wielu takich tematach jak owa walka ze zmianami klimatu.