Myślę że już spokojnie czas aby dać 250cc dla tych co mają kategorię B powiedzmy któryś rok. Ciągle słaby motocykl, nadaje się do dużego miasta i pomiędzy małe miejscowości, na drogach do 90kmh, nie nadaje sie na autostrady, nie nadaje się do dynamicznego wyprzedzania przy wyższych prędkościach, nie nadaje się na długie wyjazdy, nie nadaje się do jazdy w 2 osoby, nie nadaje się do cięższych motocykli.

Znam pełno przypadków gdzie ktoś kto jeździł 1-2 lata na 125cc potem przesiadł się na 500 czy nawet litra i spokojnie dawał radę - nawet przed zrobieniem tego śmiesznego tzw "prawa jazdy A" - na którym nie ma nawet lekcji techniki jazdy cięższymi i mocniejszymi motocyklami (na zakręcie używając dużej masy motocykla, wchodzi się w przeciwskręt i przechył, następnie używając dużej mocy rozwija się manetkę i w ten sposób fajnie wchodzi się w stabilny przejazd na zakręcie- czego nie da się zrobić na słabiutkich 125cc)

http://wykop.pl/link/8010415/motocykle-na-kategorie-b-po-nowemu-poslowie-chca-zniesc-wazny-limit

#wykop

5

@kusanagi, w zasadzie nie widzę przeciwwskazań, żeby każdy, kto uważa, że "jakoś sie w ruchu przez 5 lat nauczę" mógł to zrobić.

Aha, tylko OC niech płaci 500% co teraz. Jak to było w skeczu o paleniu papierosów - "tym ciepłym do buzi, to się szybko nauczysz".

Oczywiście, że doświadczenie zbiera się w praktyce, a nie z książek, ekranu czy pod ochronnym kloszem. Tylko miejmy czym chronić innych przed własnymi błędami.
@kusanagi, Przecież to tylko projekt jakiejś grupki posłów, który jest zwykłym hydeparkiem i na 100% nie wejdzie na wokandę. Poza tym wymaga od kierowcy przejścia dodatkowego, 10-godzinnego kursu. To ja się pytam: nie lepiej zrobić sobie A, będąc wyćwiczonym na 125ccm? Tak naprawdę jak już ktoś jeździ dobrze 125cm to zdanie egzaminu na 600ccm+ to pikuś. Ja, pomimo tego, że jestem za znaczącą liberalizacją prawa drogowego i odpierdzielenia się od kierowców, to nadal uważam, że do jazdy jednośladem wymagane są trochę inne umiejętności, niż do jazdy autem i osobna kategoria to nic złego.
@wladyslaw_krakowski, masz prawo na samochód, dostajesz na 250cc, uznajesz że tani ale dość mocny motur by ci się przydał bo mógłbyś w >10C cieplejsze miesiące taniej/szybciej dojechać do pracy niż samochodem

Bez robienia dodatkowych uprawnień, po prostu dostajesz z automatu, tak jak prawo wyborcze na 18 rok życia.

Wtedy ma to sens - inaczej równie dobrze można kategorię A - kilkumiesięczna odyseja spierdolenia i 4k pln na dofinansowanie biednych wordów z afriki - i sobie zjechać na docelową pojemność.

A obecnie wydaje mi się że większy sens robi wzięcie mocnego roweru elektrycznego bez uprawnień - póki jeszcze można, bo jestem pewny że zaraz trzeba będzie robić pozwolenia, OC, egzamin na żeglugę powietrzną i inne pierdololo.

Ten sam problem co z bronią palną - do potencjalnej obrony - co chcesz ją sobie wrzucić w szafę jak każde inne narzędzie które posiadasz (np. generator energii czy karchera do mycia) i zapomnieć że masz (a nie jak w rozumieniu rządzących po dorwaniu czegoś silniejszego od wiatrówki zaraz polecieć zrobić ludzkie safari jak w sarajewie) - a tu co rok musisz pajacować, opłacać, robić pozwolenia - jakby był 4godzinny dzień pracy i społeczeństwo 2x bogatsze z 2x większą mkw mieszkania to wtedy można by się tak bawić.
@kusanagi, wiesz, ale jazda na jednośladzie w ruchu miejskim z predkoscia 100km/h przy 125ccm lub 150km/h przy 250ccm to nie jest Karcher czy kosiarka, tylko realne zagrożenie dla osoby nie posiadającej umiejetnosci. A ty myślisz, że zasiada tylko doświadczeni motocykliści? Już 20 latek dla popisu wsiądzie pierwszy raz, rozpędzi się do 100 i poleci po asfalcie, oby tylko on sam. Akurat jazda jednośladem to nie jazda na hulajnodze 20km/h. Wg mnie nawet ta 125cm jest zagrożeniem dla laika wsiadającego na jednoślada. Co do broni to powinien być łatwy dostęp, po uprzednim kursie strzeleckim, jednak powinna być rejestracja na dowód, chociażby po to, by można było zweryfikować sprawcę przestępstwa.
@wladyslaw_krakowski, na hulajnogach elektrycznych od paru lat można się spokojnie rozpędzić więcej niż 100kmh - m.in. stąd te nowe wymogi, pomysły z OC, kaskami, uprawnieniami. Zabijają głównie siebie, rzadziej kogoś jak pechowo się trafi

Moje stanowisko jest - jak ktoś dał rade zrobić kategorię B na 1-2 tonowy samochód - to danie mu z automatu 3-5 lat późnień uprawnień na 250cc/100-150kg motur nie spowoduje rzeźni na ulicach tak jak nadanie uprawnienń 125cc po 3 latach od egzaminu na B tego nie zrobiło.

Ci co zabijają się motocyklami - nawet jak zdadzą kategorię A za 1 razem celująco z całusem egzaminatora w czoło - to kombinacja:

robią od razu kategorię A, wiek 18-23, biorą SZCZEGÓLNIE ścigacze lub streetfightrery (agresywne motocykle które rozwijają swój potencjał dopiero na dłuższej prostej - których jest mało na publicznych drogach), mają ciśnienie testosteronowe na kozaczenie przed rówieśniczkami i kolegami, wyjeżdżają na wiosnę od razu jak temperatura jest nieco cieplejsza (na ulice zasyfione po zimie, nie po 1 porządnym deszczu), motocykl traktują jako metodę wyżywania się, jeżdżą agresywnie na drogach których nie znają lub które mają wady (piach, żwir, kamyczki, olej, syf, liście, nierówności),



Żaden egzamin i żadne "umiejętności" powyższemu nie zaradzą bo to cecha charakteru - taka co może zostać zbita "wiesz ja już nie jeżdżę moturem bo znając siebie wiem że pewnego dnia bym się na nim zabił a szkoda mi zostawiać dzieciaki bez ojca".

Goście co biorą sobie docelowo max 250cc nie mają powyższych cech charakteru bo 150-250cc to słabiutkie gówno które na drodze publicznej wyprzedza skoda fabia czy inna dacia.

Także skoro już chcemy cośtam ograniczać - może zablokujmy do 25 roku życia kategorię A (jeżeli ktoś chce zrobić od razu).

Ewentualnie 18 rok 125cc, 19 rok 250cc, 20 rok 500cc, 21 rok bez limitu - napakowany adrenaliną nastolatek będzie musiał czekać 1 rok aby zwiększyć moc swojego motocykla 2x.
@wladyslaw_krakowski, na podobnej zasadzie stoję na stanowisku że możliwość zakupienia - bez późniejszego pajacowania na strzelnicach i udawania sportowca - na dowód broni długiej która wymaga przeładowania (duże, nieporęczne, mały magazynek kilka sztuk, 1 strzał 1 przeładowanie, nie da się ukryć, średni zasięg, nie da się zrobić masowej strzelaniny, nadaje się głównie do zdjęcia z szafy w domu do obrony) - to takie minimum godne państwa które ufa swoim obywatelom a nie traktuje ich Rosja traktuje Rosjan.

Wpis został usunięty przez autora

wchodzi się w przeciwskręt i przechy


@kusanagi, każdy skręt na jednośladzie, nawet na rowerze wykorzystuje przeciwskręt.

Tyle że ten kto się nauczył jeździć nawet o tym nie myśli, robi to odruchowo. Kiedyś zrobili taką zabawę że przerobili kierownicę w rowerze tak aby skręcała się tylko w jedną stronę, zadanie polegało na tym aby pojechać kawałek prosto a potem skręcić w tą stronę w którą skręca się kierownica, nikomu nie udało się zakręcić.
@kusanagi, Najpierw niech się porządnie rowerem nauczą jeździć. 😜