@pentakilo, Żeby zniszczyć rolnictwo do cna w Europie potrzebny jest sprytny zabieg. Wiem, że większość i tak nie zrozumie (nie złośliwie mówię, to nie wasza wina, ze tego nie widzicie), ale muszą teraz samoloty tak rozpylić substancję, żeby zrobiło się ciepło. Wszystko zaczęło kwitnąć, żeby potem, nagle "niespodziewanie" przyszedł przymrozek i wszystko szlag trafił. Większość z was powie, przymrozek, przymrozek, przecież co roku mamy przymrozek. Owszem mamy i w tym roku będzie podobnie, nawet mocniej. Musi tak być, żebyście mogli na forum niebawem napisać. Dzięki Bogu, że podpisaliśmy umowę z merkcosur, bo byśmy teraz trawę jedli. Ot taka filozofia. Trzymajcie się i patrzcie w górę. Nie poddawajcie się.
spokojnie statystycznie masz relatywnie duże prawdopodobieństwo że się ziści. Nie wiem czy przez opryski.
Termin „zimna Zośka” nie ma jednej, konkretnej daty powstania, lecz kształtował się przez stulecia jako efekt ludowych obserwacji fenologicznych i kalendarza chrześcijańskiego.
Oto najważniejsze fakty o pochodzeniu tej daty:
Geneza imienin: Nazwa pochodzi od imienin św. Zofii, które w kalendarzu katolickim przypadają 15 maja. Był to tradycyjnie ostatni dzień okresu tzw. „zimnych ogrodników” (Pankracego, Serwacego i Bonifacego – 12, 13 i 14 maja).
Ugruntowanie w tradycji: Przysłowie to stało się powszechne w Polsce prawdopodobnie w XIX wieku, wraz z upowszechnianiem się kalendarzy rolniczych i poradników gospodarskich. Wcześniej funkcjonowało głównie w przekazach ustnych.
Podłoże meteorologiczne: Zjawisko to, zwane naukowo osobliwością klimatyczną, zostało potwierdzone przez współczesne badania. Analiza danych z lat 1881–1980 przeprowadzona przez Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego wykazała, że w okresie 10–17 maja faktycznie występuje wyraźne, statystyczne prawdopodobieństwo ochłodzenia (ponad 30% szans na przymrozek)
Korzenie europejskie: Polska „zimna Zośka” to odpowiednik niemieckiego Eisheiligen (Lodowi Święci). Tradycja ta jest silna w całej Europie Środkowej, ponieważ wynika z cyrkulacji mas powietrza (napływ powietrza polarnego po okresie wiosennego ocieplenia), który dotyczy całego regionu.
Dps
0
kernel
1
pentakilo
0
kernel
1
pentakilo
0
Dps
1
spokojnie statystycznie masz relatywnie duże prawdopodobieństwo że się ziści. Nie wiem czy przez opryski.
Termin „zimna Zośka” nie ma jednej, konkretnej daty powstania, lecz kształtował się przez stulecia jako efekt ludowych obserwacji fenologicznych i kalendarza chrześcijańskiego.
Oto najważniejsze fakty o pochodzeniu tej daty:
Geneza imienin: Nazwa pochodzi od imienin św. Zofii, które w kalendarzu katolickim przypadają 15 maja. Był to tradycyjnie ostatni dzień okresu tzw. „zimnych ogrodników” (Pankracego, Serwacego i Bonifacego – 12, 13 i 14 maja).
Ugruntowanie w tradycji: Przysłowie to stało się powszechne w Polsce prawdopodobnie w XIX wieku, wraz z upowszechnianiem się kalendarzy rolniczych i poradników gospodarskich. Wcześniej funkcjonowało głównie w przekazach ustnych.
Podłoże meteorologiczne: Zjawisko to, zwane naukowo osobliwością klimatyczną, zostało potwierdzone przez współczesne badania. Analiza danych z lat 1881–1980 przeprowadzona przez Obserwatorium Astronomiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego wykazała, że w okresie 10–17 maja faktycznie występuje wyraźne, statystyczne prawdopodobieństwo ochłodzenia (ponad 30% szans na przymrozek)
Korzenie europejskie: Polska „zimna Zośka” to odpowiednik niemieckiego Eisheiligen (Lodowi Święci). Tradycja ta jest silna w całej Europie Środkowej, ponieważ wynika z cyrkulacji mas powietrza (napływ powietrza polarnego po okresie wiosennego ocieplenia), który dotyczy całego regionu.
kernel
0
pentakilo
0
Oby te prognozy się nie spełniły 🤞
Eetam
1
pentakilo
0
Eetam
0
pentakilo
0
LizardKing
0
pentakilo
1
PostironicznyPowerUser
1
pentakilo
1