#praca

Jak to jest z tą pracą? Widzę na biedrze "zatrudnimy od zaraz sprzedawców" , znajomy mówi, że spawacza już pół roku szuka, kolejki do kafelkarza na 2 lata do przodu, ludzie zszokowani stawkami jakie rzucają hydraulicy czy elektrycy a ludzie pracy nie mają?

7

@malcolm, Z pracą jest tak,że trzeba zapierdalać jak cholera na janusza który jest nieogarem za całą minimalną (lub trochę więcej jak ogarnie,że jesteś zbyt cenny by zastąpić cię byle kim mającym wyjebane na jego firemkę)

Fakty są takie,że owszem,firmy może i rekrutują,ale poza absolutnym gównem i zapierdolem typu "budowlanka gdziebądź" to jeśli tylko firma nie potrzebuje człowieka na wczoraj szanse na dostanie tej pracy są żałośnie małe bo to są naprawdę castingi na noworodka z siłą pudziana mającego całą karierę doświadczenia.

Moja historia: studia wyższe. Inżynierskie nie jakaś filmówka czy inne gówno. Powrót na prowincję z braku kasy.

Rezultat ? Całe lata z "nie masz pracy bo nie masz doświadczenia,nie masz doświadczenia bo nie masz pracy" z wyjątkami gdzie pracownika potrzebowali na wczoraj - a i to tylko do momentu,gdy "murzyn zrobił swoje" - wtedy może on odejść.

Pierwsza praca - typowe technicznego sprzątanie śmietnika po inżynierach.Oczywiście referencji mi za to nikt nie napisał bo się nie upomniałem (OGROMNY BŁĄD). Potem kilka lat próbowałem szukać roboty zgodnie z wykształceniem - zgadnij jaki efekt ? Próbowałem wszystkiego no notorycznie opuszczałem proponowaną stawkę do minimalnej itd - myślisz,że Janusze to,że byłem gotowy pracować za półdarmo/garść cukierków dla doświadczenia doceniali ? Nie.

Zredukowanie oczekiwań - w rezultacie i pracowałem jakiś czas na produkcji ale okoliczności rodzinno-życiowe itd nawet to rozjebały. Potem szopka covidkowa gdzie znalezienie czegoś graniczyło z cudem. Raz co prawda ofertę dostałem,ale "tylko pod warunkiem,że wezmę szczepionkę". Oczywiście pożegnałem tych państwa jeszcze na rozmowie. Potem staż z urzędu pracy (któryś już raz) w firmie będacej własnością naszej wspaniałej Rzeczypospolitej która mimo tego,że pracowałem jak wół nie mogła mnie zatrudnić bo burmistrz i kilka innych politycznych person chciało wsadzić swoich pociotków,a kolejna próba odbicia się w "sektorze prywatnym" skończyła się trafieniem na taką minę,że dostałem nerwicy lękowej. Bo robota co prawda była odpowiedzialna - aż za bardzo, uprawnienia popychadła,zadania oprócz swoich włącznie z robieniem roboty za dyrektorków.

Potem praca w kilku miejscach,finalnie u obecnego janusza z przerwami i gdyby liczyć zlecenia i umowę o pracę będzie to ponad rok - ale z przerwami na coś innego typu hurtownie nie hurtownie gdzie obiecywali umowę o pracę i nic.

Finalnie na 15 lat mam przepracowane 5,z czego 3 liczą się do emerytury.Za rok 40-tka. Nerwica albo jej mix z depresją wywołana tym cholernym cyrkiem i tym,że dotąd nie zdołałem i pewnie nie zdołam już sobie ułożyć życia.

Schodzę z leków ale pewnie będę musiał do nich wrócić bo obecna praca to nadal gówno - działania szefów na granicy legalności,wielka improwizacja i ryzyko ogromne że wszystko (z czego za dużo jest na moich rękach znowu) pierdolnie - a moja sytuacja jest taka,że często sobie myślę,że w sumie to równie dobrze można by się powiesić albo co innego zrobić bo nachodzą mnie całkiem logiczne wnioski że chyba zmarnowałem życie i pewnie nic z tego nie będzie...

A w każdym razie na pewno nie będzie jeśli nie znajdę sposobu by "uciec na swoje" od pracy dla januszy biznesu mających chore wymagania za pieniądze przy których odkładać to ja mogę ale... na pogrzeb i na sznur bo próbować szukać związku a tym bardziej myśleć o własnym mieszkaniu nie ma jak.

Podsumowując "rynek pracy"

Nie wiem i ni huja nie rozumiem tego,a nie uważam siebie za debila i raczej nim nie jestem przecież. Nie rozumiem z tego nic a nic. Wiem tylko tyle,że ci co kombinują na własny rachunek jakoś sobie radzą, a reszta nie,ale broń boże nie popieram zjebów w rodzaju @Socjaldemokrata bo doskonale pamiętam jak potentant z lokalnego łagropolu (a obecnie kto wie czy nie piekłoszczyk) jedną ręką prowadził zakład żerujący na tym,że pracy wkoło nie było i absolutnie nikomu nie dawał z pracowników powyżej minimalnej a dla prasy lokalnej jako milioner pieprzył,że w sumie to płacę minimalną można podnosić i on jest za. (Hipokryzja albo świadoma zagrywka żeby ludzie byli tak zdesperowani by pchać się do jego "cudownej" firmy) i po prostu wiem,że poza ewentualną "ucieczką na swoje" to pewnie zostaje tylko sznur bo jako pracownik najemny to w polsce się dorobisz chyba wielkiego garba
@malcolm, skoro studiowała produkcję filmów to może od razu zaczynać pracę w swoim zawodzie.

Youtube przyjmuje filmy od każdego - nie ma żadnych castingów. Potem widzowie zweryfikują czy filmy które naprodukowała się podobają, jak filmy będą dobre to dużo, grube tysiące co miesiąc, jak kiepskie to kilka zł. Ale to już kwestia wtórna ile na tej pracy zarobi, pracować może od zaraz.
@borubar,

Przy czym yewtube jest na usługach moderacji Żydów i robi wszystko, by treści nielubiane przez oszustów masońskich miały niewielkie nagłośnienie i by były zamilczane. Do tego dochodzą komentarze, gdzie pajace z yewtube w moderacji potrafią blokować widoczność każdego komentarza, który w Polsce krytycznie wyrażał się o Żydach czy o banderowcach, czy choćby z dokładnym naświetlaniem sprawy Ukraińców we władzach PL. Jewtube nie kasuje zwykle takich komentarzy, ale widzi je tylko ten co je napisał, a inni użytkownicy nie widzą takiego komentarza. Jew is jew. Co zrobisz?
@DarrDarek, przecież początkująca producentka filmików na yewtube nie musi zaraz zaczynać od takich treści które są na cenzurowanym. Najpierw trzeba zdobyć popularność a potem można polecić widzom swoje filmy na innej platformie.
@malcolm, poszla na studia to ma za swoje
@malcolm,

A oszuści z wystawionych pajaców masońskich powiedzą, że trzeba ściągać do Polski Ukrów, murzynów i ciapaków, bo pracowników brakuje.
@DarrDarek, brakuje odpowiednio głosujących osób
@w_w,
brakuje odpowiednio głosujących osób


Chciałoby się, aby każdy Polak głosował na Konfederację i wtedy 2%, które by poszło na jakieś po-pisy i inne lewice, to byłoby nieistotny dodatek Ukraińców. Bo licząc mikro-mniejszość 0,6% Ukraińców z Akcji Wisła i tych z Upadliny z nadanym przez oszustów ukraińskich obywatelstwem, to ich na razie nie głosuje więcej niż 2%. Niestety, oszuści mają telewizornię i inne meRdia, a Żydzi ochoczo dadzą dostęp swoim pachołkom banderowskim, bo bandery są na usługach Żydów licząc, że oni też będą tak oszukiwać Lachów jak tamci gojów.

A gdy oszuści mają telewizornię i meRdia, to dla podatnych na ogłupianie sprawa staje się rozstrzygnięta. Podatna na ogłupianie pi*da czy stara czy młoda, gotowa bronić nawet czarnych czy banderowskich gwałcicieli, a przy odpowiednim stopniu zduraczenia, te głupie szmaty lewicowe są w stanie powiedzieć zgwałconym kobietom, że takie rzeczy się zdarzają, że może prowokowały, że nie wolno oskarżać imigrantów, bo choćby to była prawda to oskarżanie imigrantów jest mową nienawiści. Szmaty lewicowe wystawione na zachodzie jako funkcjonariusze sądowi tak już argumentują, że skazany jest na karę więzienia za mowę nienawiści nie za to, że pisał nieprawdę, ale za to, że jego wersja opisu oskarżała imigrantów za co musi ponieść karę w więzieniu.

Du**kracja to strasznie głupi ustrój, który oszusci masońscy specjalnie zaplanowali dla zniszczenia narodów Europy. Nawet światła demokracja szlachecka, dająca prawo elekci i głosu tylko najlepiej wykształconej szlachcie, tylko tym co przelewali krew w walce za ojczyznę, zero dostępu do Sejmu wtedy dla kobiet choćby były z możnych rodów, a i tak obcy oszuści już robili z ogłupionymi szlachcicami co chcieli, gdy obok były tylko agresywne monarchie absolutne opłacające kurwy oszustów typu ambasador Repnin.