Boli cię głowa? To przez upały z poprzedniego weekendu

15

@Dps, dalekosiężnych skutków long covid i tak nic nie przebije
@Dps, u mnie dzisiaj jest upał, ponad 30 stopni. Jutro jeszcze więcej.
@tk95, jasne, za 3 tygodnie dostaniesz z tego powodu sraczki
@Dps, to pewnie choroby współistniejące
@Socjaldemokrata, jak alkoholizm, który nawet w 1 dawce uszkadza mózg przez kolejne 6 tygodni #pdk
@Socjaldemokrata, tak samo jak przy mrozach, zdrowego człowieka nie zabije spędzenie nocy na 20 stopniowym mrozie. Niemal wszystkie przypadki zgonów z zimna to w rzeczywistości choroba alkoholowa lub jednorazowe zatrucie etanolem w dużej dawce co się objawia uszkodzeniem mechanizmów termoregulacji człowieka. (nie wliczam do tego śmierci w wyniku załamania się lodu i wpadnięcia do wody bo to jest traktowane jako wypadek choć przyczyną też jest zimno).

W przypadku wysokich temperatur chorób mogących prowadzić do śmierci jest więcej, dlatego latem umiera więcej ludzi niż zimą.
@borubar, 20 stopniowy mróz nie zabije? Ubranego w odzież alpejska pewno nie
@Dps, ubranego jedynie w bieliznę i kapcie też nie. Tylko musi być trzeźwy.
@borubar, możesz mi wytłumaczyć jak do tego doszedłeś? Sugerujesz że człowiek przy minus 20 nie zamarznie w nocy?
@borubar,

Już myślałem że mnie czymś zaskoczyłeś, ale Twój wpis jest daleko od prawdy

A sampling of ST predictions for the nude exposure of an average healthy male in relatively calm air (1 km/h wind speed) are the following: 1.8, 2.5, 4.1, 9.0, and > 24 h for -30, -20, -10, 0 and 10 degrees C, respectively


Przy założeniu braku wiatru przeżyłbys średnio 2 godziny.

http://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8530210/
@Dps, zmarznie, może nawet dostanie odmrożeń na rękach i nogach ale od tego tak zaraz się nie umiera. 100kg mięsa czy tam nawet 70kg, stygnie bardzo powoli, zwłaszcza jeśli jest od środka podgrzewane. Ludzki organizm ma bardzo wydajne mechanizmy termoregulacji, może też przestać ogrzewać te części które są bardziej odporne albo nie są niezbędne do przeżycia (stąd odmrożenia) i zostawić energię do ogrzewania tych które muszą mieć ciepło.
@Dps, w 2 godziny to nawet nie zdąży się zmęczyć a marznąć się zaczyna dopiero po tym gdy zmęczenie nie pozwala się już dalej ogrzewać za pomocą mięśni.
@borubar, czyli te badanie jest gówno warte?

Sposób wychładzania organizmu jest raczej znany ludzkości i twierdzenie, że wytrzymasz noc nieubrany przy minus 20 to swojego rodzaju rewolucja która wymagałaby czegoś więcej niż "tak mi się wydaje"

Mało tego, znamy doskonale przypadek Adasia, który wyszedł z domu w okolicach 3 w nocy i odnaleziono go po około 4 godzinach. Przebywał na dworze/polu przy -11 . Znaleziono go z temperaturą 12 stopni..... Przeżył. Jako chyba jeden z rekordów. Ludzie nie przeżywają takiej temperatury a Ty piszesz "może nawet dostanie odmrożeń na rękach i nogach ale od tego tak zaraz się nie umiera".

Około 4 godziny i minus 11 - rezultat: statystycznie śmiertelne wychłodzenie organizmu

No ale co by się musiało stać by przeżyć? Przy -20 musiałbyś przez całą noc biegać żeby ciepło generowane przez mięśnie skompensowało -20, ale to są jakieś przypadki ekstremalne, anwet wątpie czy możliwe i dokładają warunek do tego co już napisałeś bezwarunkowo. Jak tylko byś przestał biegać przyspieszyłbyś cały proces wychładzania organizmu.

ps. mały epizod. Kiedyś źle ubrany czekałem na przystnaku autobusowym. Odziany w zbyt cienką kurtkę. mineło może 30-40 a min i to wystarczyło by zaczło mi się robić już "gorąco" z zimna. Był0 chyba jakoś minus 4? a ja byłem ubrany. Oczywiśie to epizod - ja mogę być jednostką co wyjątkowo cienko reaguje na chłód i to nie jest też argument, ale to co piszesz wydaje się odklejone od realiów.

Napisz więc skąd to wziąłeś
@Dps, mowa była o dorosłej osobie która wychładza się kilka razy wolniej niż malutkie dziecko (bo ma większą masę), poza tym oni o 3 się zorientowali że go nie ma, nie wiadomo o której sobie poszedł, prawdopodobnie już wieczorem i przebywał na dworze całą noc.

mały epizod. Kiedyś źle ubrany czekałem na przystnaku autobusowym. Odziany w zbyt cienką kurtkę. mineło może 30-40 a min i to wystarczyło by zaczło mi się robić już "gorąco" z zimna. Był0 chyba jakoś minus 4?
"

Podstawowy błąd to czekanie na przystanku, jeśli byłeś za cienko ubrany powinieneś ruszyć szybkim marszem albo truchtem w kierunku w którym zamierzasz się dostać i albo w te 40 minut dotrzesz na miejsce albo wsiąść do autobusu kilka-kilkanaście przystanków dalej (nie marznąc ani trochę bo gdy się maszeruje to się nie marznie przy -4 nawet gdy jest się tylko w dresie).

przez całą noc biegać żeby ciepło generowane przez mięśnie
"

Nie trzeba biegać wystarczający jest szybki marsz. A jeśli musisz odpocząć to znaleźć sobie miejsce całkowicie osłonięte od wiatru, choćby jakiś rów czy dziurę w ziemi.
@borubar,

Nie. Babcia nie zauważyła że nie ma dziecka o 3. Ono mogło wyjść od 12 do 3, znaleziono o 6. Już mi się nie chce czytać.

Dorosły może mieć większą masę ale też większą powierzchnię. Nie wiem jak ten stosunek się zachowuje, być może na korzyść dorosłego, ale to są cały czas Twoje własne projekcje, że miałoby to wpływ. Statystycznie ludzie nie przeżywają nie tylko wychłodzenia do 12 stopni, ale nawet 20.

Mój epizod to tylko ciekawostka.

Ja cały czas chciałbym wiedzieć skąd bierzesz informacje że człowiek przy minus 20 nie ubrany przeżyje na 20 stopniowym mrozie. Co jeszcze od Twojego "wydaje mi się"

Na razie to wygląda tak

1. Artykuł na pubmedzie - bzdura

2. Przykłady z życia Adasia, bzdura

3. Utrwalone piśmiennictwo że to nie możliwe - bzdura

Ja szukam podstaw Twoich ciekawych twierdzeń
@Dps, to co stasujesz to się nazywa dowód anegdotyczny, to nie jest dobry sposób i niczego nie udowadnia, dlatego zwykle go nie stosuję.

Ale jak bardzo chcesz to możemy się pobawić w ten sposób, proszę przykład w drugą stronę Wim Hof kilkukrotnie wchodził na szczyt Kilimandżaro tylko w szortach i sandałach, podobnie ubrany wspinał się też na Mount Everest dotarł do wysokości 7400m i zawrócił (ale nie z powodu zimna tylko kontuzji nogi).
@borubar,

reakcja Adasia to raczej statystyka, w sensie nie spodziewamy się by inne dziecko (człowiek dorosły może reagować inaczej) by się wychladzalo inaczej. Ale Wim Hof.. nie wiem czy można wycwiczyć odporność na zimno, raczej wątpie bo fizyka utraty ciepła jest nieubłagana, ale pewno można wycwiczyć generowanie ciepła. W każdym razie ciekawy przykład, ale jak wchodzisz w szczegóły okazuje się że to nie do końca tak(synteza z odpowiedzi AI):

Dobra, nie wchodząc w szczegóły - nie zgadza się:

1. temperatura , nie minus 20

2. temperatura odczuwalna (nie muszę tłumaczyć jak działa promieniowanie podczerwone) była nieporównalnie większa. Oczywiście z zastrzeżeniami, ale pomijanie wpływu promieniowania byłoby nieprawdziwe

3. ekspozycja na niską temperaturę mogła być krótsza

4. wytrenowanie organizmu może robić różnicę. Podajesz ekstremum vs swoje ogólne stwierdzenie o temperaturach

czy wim hof wszedł w samych szortach na mount everest

Nie, ⁠Wim Hof nie wszedł na sam szczyt Mount Everestu. W 2007 roku podjął próbę zdobycia góry w samych szortach i butach (lub sandałach), ale musiał przerwać wspinaczkę na wysokości około 7300–7400 m n.p.m. z powodu kontuzji stopy, a nie wychłodzenia organizmu.Przebieg i szczegóły próbyRok: 2007Ubiór: Krótkie spodenki oraz obuwieOsiągnięta wysokość: Około 7300–7400 m n.p.m. (poniżej wierzchołka liczącego 8848 m n.p.m.)Powód przerwania: Kontuzja i problemy ze stopąJeśli chcesz, mogę opowiedzieć więcej o innych udanych ekstremalnych wyczynach Wima Hofa, takich jak wejście na Kilimandżaro, lub wyjaśnić zasady jego metody oddychania.Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacjiWP TurystykaWim Hof – poznaj człowieka lodu - WP TurystykaCo prawda na Mount Everest w samych szortach nie udało mu się wejść (zakończył na wysokości 7,4 tys. m), ale nie z powodu przemarz...WikipediaWim Hof – Wikipedia, wolna encyklopediaW 2007 roku podjął nieudaną próbę zdobycia Mount Everestu. Mając na sobie szorty i sandały wspiął się na wysokość 6700 m n.p.m. Po...Backpackers ClubKilka ciekawych (absurdalnych) rekordów z Everestu2.W 2007 roku Holender Wim Hof doszedł do wysokości ok 7300 mnpm mając na sobie tylko parę spodenek i sandały. Musiał zawrócić z p...Pokaż wszystkiejak długo wchodził? ile był na mrozie?Cała wyprawa Wima Hofa na Mount Everest trwała 32 dni. Trzeba jednak wyjaśnić, że w tym czasie nie przebywał on bez przerwy na mrozie w samych szortach – tak długa ekspedycja opierała się na tradycyjnym schemacie aklimatyzacji.Oto jak wyglądały realia tej próby i czas spędzony w ekstremalnych warunkach:Jak wyglądała wspinaczka?Czas trwania: 32 dni spędzone na zboczach góry (od momentu dotarcia do bazy do dnia odwrotu 18 maja 2007 roku).Ubiór w obozach: Poza czasem marszu, w namiotach i bazach ⁠Wim Hof korzystał z normalnego, ciepłego sprzętu puchowego i odzieży wysokogórskiej, chroniąc organizm przed wychłodzeniem.Faktyczny czas w szortach: W krótkich spodenkach maszerował od kilku godzin dziennie podczas podejść między obozami.Ile czasu był na mrozie w szortach?Niższe partie (do ok. 6700 m n.p.m.): Na tych wysokościach Hof szedł w szortach i sandałach/butach biegowych. Spędzał tak po kilka godzin w trakcie każdego wyjścia aklimatyzacyjnego. Pod wpływem intensywnego słońca odbijającego się od śniegu, temperatura odczuwalna podczas wysiłku bywa tam wysoka, co ułatwiało zadanie.Wyższe partie (powyżej 6700 m n.p.m.): Ze względu na skrajne warunki i odmrożenia, powyżej tej granicy musiał już założyć tradycyjne, ciężkie buty wysokogórskie.Ostateczny atak: Ostatni etap, w którym poruszał się bez koszulki i w szortach, trwał do momentu odwrotu na wysokości ok. 7400 m n.p.m., kiedy ból stóp uniemożliwił mu dalszą wędrówkę.Wokół tej wyprawy narosło wiele mitów sugerujących, że przeszedł on całą trasę "z marszu" w bieliźnie. W rzeczywistości była to zaplanowana akcja wysokogórska, w której chłód dawkowano na czas podejść.Jeśli interesują Cię kwestie biologiczne, mogę wyjaśnić, jak jego organizm znosił kilkugodzinny mróz bez ubrań albo jak wyglądało jego udane wejście na Kilimandżaro.Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacjiZdrowie bez lekówWim Hof – Człowiek Lodu – i jego niezwykłe możliwości19 sty 2021 — Wim Hof – osiągnięcia. Człowiek Lodu ma na swoim koncie 21 rekordów Guinnessa – są to między innymi: najdłuższa kąpiel w lodzie (c...WikipediaWim Hof – Wikipedia, wolna encyklopediaWim Hof. Język; Wczytywanie… Pobierz jako PDF; Obserwuj · Edytuj. Wim Hof (ur. 20 kwietnia 1959 w Sittard, Limburgii) – holendersk...Reddit·r/MountaineeringCzy Wim Hoff naprawdę wspiął się na Everest i K2 tylko w ...25 lut 2021 — Nie zrobił tego. Wszedł na Everest na około 7200 lub 7400 metrów, ale nie wyżej, i miał na sobie nowoczesne buty wysokogórskie. Mi...Pokaż wszystkie

ile te podejście jedno mogło trwać

Jedno pojedyncze podejście Wima Hofa w szortach trwało zazwyczaj od 2 do 6 godzin dziennie.Wspinaczka wysokogórska opiera się na przejściach między konkretnymi obozami, a ⁠Wim Hof stosował bardzo precyzyjne zasady, aby przetrwać te wyjścia:Jak wyglądało pojedyncze podejście?Marsz wyłącznie w słońcu: Hof wychodził z namiotu dopiero wtedy, gdy na stoki góry padały silne promienie słoneczne. Ciepło słońca na tej wysokości potrafi gwałtownie podnieść temperaturę odczuwalną, co pomagało mu utrzymać odpowiednią ciepłotę ciała.Czas przejścia: Droga z Bazy do Obozu I lub z Obozu I do Obozu II zajmuje standardowo od kilku godzin. Hof poruszał się w szortach wyłącznie podczas tego aktywnego, kilkugodzinnego wysiłku, kiedy jego mięśnie generowały ogromne ilości ciepła.Tylko jedno wyjście na odcinek: Nie ryzykował wielokrotnego krążenia tą samą trasą w szortach. Po dotarciu do wyższego obozu natychmiast wchodził do namiotu i ubierał pełny zestaw ubrań puchowych dostarczony przez tragarzy.Ograniczenia i zmiany w sprzęcieWarto dodać, że "czyste" podejścia w szortach i sandałach skończyły się na wysokości około 6700 m n.p.m. Z dwóch kluczowych powodów:Buty zamiast sandałów: Powyżej tej granicy teren wymagał zapięcia raków, co w sandałach lub butach biegowych jest niemożliwe. Założył wtedy ciężkie, plastikowe buty wysokogórskie do kolan.Dodatki ochronne: W wyższych partiach góry (podczas ostatnich podejść trwających również po kilka godzin) Hof szedł w szortach, ale miał już na sobie grube rękawice wysokogórskie oraz ciepłą czapkę, by chronić najbardziej narażone na odmrożenia części ciała.Jeśli chcesz, mogę opisać, jaki rekord zimna Wim Hof pobił w kontenerze z lodem albo jak na jego metody reaguje współczesna nauka.Odpowiedzi wygenerowane przez AI mogą zawierać błędy. Więcej informacjiWikipediaWim Hof - WikipediaHof's record has been broken several times and as of 2025 it stands at 5 hours, 1 minute and 33 seconds. Other. edit. In 2007, Hof...Jak medytowaćMetoda Wima Hofa (10 tygodni krok po kroku) - czy to działa?27 lis 2025 — Kim jest Wim Hof? Kim jest Wim Hof - metoda wima hofa. Wim Hof to Holender, który zyskał przydomek „Iceman” (Lodowy Człowiek) – i ...RedditDid Wim Hoff really climb everest and k2 in only shorts and tennis shoes?? : r/Mountaineering25 lut 2021 — He also had a bunch of clothes carried up by porters that he wore at the camps. Hof's achievement is considered mind blowing. He: ...

jakie temperatury są do 6700 przy dobrej pogodzie

Przy dobrej, bezwietrznej pogodzie w maju rzeczywista temperatura powietrza na wysokości do 6700 m n.p.m. wynosi w cieniu od -5°C do -15°C, jednak pod wpływem słońca temperatura odczuwalna drastycznie rośnie.Specyfika warunków panujących na tej wysokości tłumaczy, dlaczego ⁠Wim Hof mógł maszerować tam w krótkich spodenkach:Kluczowe czynniki pogodoweEfekt „piekarnika solarnego”: Rozrzedzona atmosfera słabiej pochłania promienie słoneczne. Słońce operuje tam niezwykle mocno.Albedo (odbicie światła): Śnieg i lód działają jak gigantyczne lustro. Odbijają niemal 90% promieniowania ⁠UV.Temperatura odczuwalna: W zamkniętych dolinach (jak Kotlina Zachodnia po stronie południowej czy podejście pod Przełęcz Północną) podczas marszu w słońcu wspinaczom bywa wręcz gorąco. Odczuwalna temperatura w pełnym słońcu potrafi przekraczać +15°C do +20°C.Ciemna strona pogodyNagły spadek: Wystarczy, że słońce zajdzie za chmurę. Temperatura w sekundy spada do realnych wartości ujemnych.Wpływ wiatru: Każdy podmuch wiatru błyskawicznie wychładza organizm. Zrywa on nagrzaną warstwę powietrza wokół ciała.Warunki nocne: Po zmroku temperatura na 6700 m n.p.m. regularnie spada do -20°C lub niżej.To właśnie te kilkugodzinne „okna” intensywnego, palącego słońca i braku wiatru pozwoliły Hofowi na marsz bez ubrań bez natychmiastowego zamarznięcia.Jeśli chcesz, możemy porozmawiać o tym, jak skrajne promieniowanie UV wpływa na wzrok i skórę w Himalajach albo ile kalorii spala organizm na takiej wysokości
@Dps, ale głupie to AI

1. temperatura , nie minus 20


Na szczycie Kilimandżaro temperatury to od od -10 do -30

W dzień można przyjąć że -15

Ponieważ wchodził tam wielokrotnie to zdarzały mu się cieplejsze i zimniejsze dni, ale nic mu się nie stało ani razu.

2. temperatura odczuwalna


Jest ekstremalnie niska ze względu na silny wiatr w górach. -60 nawet do -80

(nie muszę tłumaczyć jak działa promieniowanie podczerwone)


Lodowiec górski to nie rozgrzany miejski beton który po nagrzaniu od słońca promieniuje podczerwienią przez długi czas nawet gdy powietrze jest zimniejsze. Lodowiec nie nagrzewa się od słońca do wysokich temperatur (gdyby się rozgrzał to by się stopił).

3. ekspozycja na niską temperaturę mogła być krótsza
"

Wejście na Kilimandżaro trwa dwa dni, cały drugi dzień idzie się w mrozie

Podajesz ekstremum


Ty pierwszy podałeś przypadek ekstremalny więc zrobiłem to samo tylko z drugiej strony aby pokazać że dowód anegdotyczny do niczego nie prowadzi.
@borubar,

1. Nie idzie się 2 dni non stop!

Masz obóz, idziesz z obozu do obozu. W zależności od obozu ten czas jest różny i w zależności od kondycji. Z tego co przeczytałem między 3 a 4. obozem może być tak że idziesz 6 godzin. Ale zawsze jak docierał do obozu to tam już normalnie był ubrany. Wg ai. A nie siedział w gaciach 2 dni na mrozie

2. Co do wiatru zgoda. Ale chodzenie np 3 godziny po środowisku gdzie z nieba pada mnóstwo promieniowania i które pomaga i gdzie temperatura nie musi być minus 20, to co innego niż przeżycie w gaciach w nocy przy tej temperaturze. Lodowiec w ogóle nie musi się nagrzewać. I przecież doskonale o tym wiesz. Może być temperatura niska ale samo promieniowanie jest źródłem ciepła. Te promieniowanie dociera bezpośrednio albo pośrednio do skóry. Nie możesz tego pomijać. Z Twoją wiedzą, która szanuję, pisanie, że to nie jest nagrzany beton to chyba czysta pomyłka

3. Co do przypadku ekstremalnego. Tutaj jest błąd logiczny. On jest ekstremalny dlatego bo dziecko PRZEŻYŁO. A nie dlatego że eksperyment był ekstremalny bo on wypełnia Twoje założenia. Nie było w tym przypadku niczego ekstremalnego, poza tym, że mieliśmy doczynienia z dzieckiem, co podałem

Podsumowując, moim zdaniem nastąpiło tutaj coś takiego, że zbudowałeś na podstawie jednego przypadku(wim Hof) , którego nie znamy DOKŁADNIE jak przebiegał (ale mogę wierzyć w to że jednak chodzi o pewną promocję), cała teorie przecząca raczej powszechnej wiedzy.

I żeby było jasne ja jestem otwarty ją skonfrontować. Ale nie na zasadzie że będę bazował na jednym typie, który może, nie musi, lekko naginać rzeczywistość w celach promocyjnych
Masz obóz, idziesz z obozu do obozu. W zależności od obozu ten czas jest różny i w zależności od kondycji. Z tego co przeczytałem między 3 a 4. obozem może być tak że idziesz 6 godzin.


@Dps, na Kilimandżaro nie robi się 4 obozów, tylko 1 do spania w nocy, a idzie się cały dzień. Zresztą pierwszego dnia jest jeszcze w miarę ciepło, dopiero ten drugi dzień idzie się po lodowcu.

z nieba pada mnóstwo promieniowania


Niebo (przestrzeń kosmiczna) to najzimniejsza rzecz jaka występuje w przyrodzie, promieniowanie reliktowe to niecałe 4 stopnie kelwina (-270°C ) i do takiej temperatury wychłodzi się przedmiot jeśli nie będziesz mu dostarczał ciepła z innych źródeł.

Więc promieniowanie reliktowe z nieba Cię nie ogrzeje.

Może być temperatura niska ale samo promieniowanie jest źródłem ciepła.
"

Tylko jeśli jesteś w pobliżu przedmiotu który jest cieplejszy od Ciebie promieniowanie podczerwone Cię ogrzewa, w przeciwnym razie to Ty ogrzewasz przedmioty w otoczeniu. Lodowiec zawsze jest zimniejszy od człowieka.

Generalnie takie radiacyjne przekazywanie ciepła działa bardzo wolno, nawet jak by był jakiś ciepły przedmiot w pobliżu, skupiasz się na czymś bardzo mało istnym, bezpośrednie oddziaływanie z powietrzem transferuje o kilka rzędów wielkości więcej energii.
@borubar, czekaj, to jest ciekawe - może się mylę, może nie.

Sugerujesz, że jakbym był w zimie i byś przyniósł ze sobą lampę IR i zaczął nią świecić na moją skórę to by te promienie nie wynikały w moją skórę i jej nie ogrzewały bo w około byłoby -20?

Ja stoje na stanowisku, że promienie IR by mnie grzały bezwzględu od otoczenia. Oczwiście wszystko się bilansuje, ale Ty twierdzisz, że by nie grzały w ogóle
@Dps, nie zrozumiałeś, żarnik lampy ma pewnie z 1000°C albo więcej, dlatego możesz się od niego ogrzać.

Ale jak przyniesiesz bryłę lodu to nie da się od niej ogrzać w ten sposób bo jest zimniejszy od Ciebie - to Ty będziesz ogrzewał bryłę lodu - tyle że powoli bo różnica temperatur między Tobą a bryłą lodu to jakieś 40-50 stopni, a między tobą a żarnikiem lampy blisko 1000 stopni
@borubar, czy jesteś pewien, że piszesz o promieniowaniu IR?

żarnik lampy nie ma nic do tego. temperatura w okół też nie. Nawet jak będę stał na bryle lodu w środowisku -100 stopni i będziesz mnie oświetlal z każdej storny lampą IR, która prawie całą energię przekształca w promieniowanie podczerwone będę czuł ciepło uzależnione od mocy tych lamp.

Na tej samej zasadzie działa slońce. To raczej podstawowe wiadomości. NIe mówie teraz, że ilość promieniowania IR z lampy będzie taka sama jak słońca, ale mówię o dostarczaniu energii bezpośrednio poprzez promiennik jakim jest tarcza słońca i pośrednio otoczenie

Rozumiemy się tutaj?
@Dps, lampa IR działa w ten sposób, że rozgrzewa do wysokiej temperatury kawałek metalu (żarnik) i dzięki temu emituje on duże ilości podczerwieni.

Im ciało cieplejsze tym więcej podczerwoni emituje. I to jest to aż w 4 potędze (czyli 2 razy wyższa temperatura w stopniach kelwina oznacza 16 razy więcej promieniowania, 4 razy wyższa temperatura to 256 razy więcej promieniowania podczerwonego).

Jak będziesz otoczony ze wszystkich stron kawałkami metalu rozgrzanego do temperatur rzędu 1000 stopni to oczywistym jest, że będziesz czuł ciepło.

Ale stojąc boso na bryle lodu stopy sobie odmrozisz bo przez bezpośredni dotyk ciepło traci się szybciej.

ale mówię o dostarczaniu energii bezpośrednio poprzez promiennik jakim jest tarcza słońca i pośrednio otoczenie
a wiesz że zarówno zimą jak i latem słońce grzeje w takim sam sposób? A jednak w zimie marzniesz a w lecie jest gorąco. Różnicą jest jedynie powietrze dookoła.
@borubar,

Tak, ale jest OGROMNA różnica pomiędzy spędzeniem 8g w słońcu a spędzeniem 8 godzin w nocy. Mało tego wystarczy że położysz się na słońcu w dzień w temperaturze kilkunastu stopni i będzie Ci ciepło. To nie jest tak, że jest to kluczowy czynnik ale jest to czynnik który pomaga przetrwać. Czy Ty z tym polemizujesz? Że ciepło z promieniowania elektromagnetycznego moze pomoc? Nigdzie nie napisałem, że temperatura powietrza nie jest istotniejsza, ale bronisz jak Częstochowy twierdzenia, że to nie ma znaczenia. No właśnie ma co do zasady.

Przeczytaj sobie, że na 6 tys ludzie tam wchodzą UWAGA UWAGA w koszulkach, właśnie dlatego bo na jednej ścianie masz osłonę od wiatru i ogromne nasłonecznienie

Jednym słowem przyjąłes jednego człowieka, który zaprawia organizm od lat! W chłodzie, który z tego co przeczytałem wyhodował brunatny tłuszcz. Który całe życie ćwiczy w jaki sposób za pomocą oddechu, jak rozumiem, kontrolować metabolizm, a Ty na podstawie tego przyjąłes, że statystyczny Kowalski może przeżyć cała noc praktycznie nago. Dlaczego? Bo Wim Hof! No przecież to jest absurd. Analogicznie ja powinienem twierdzić że każde 2 letnie dziecko przeżyje 6 godzin na mrozie... Zmiłuj się panie

I nie ważne badania, nie ważne przypadki, nie ważna nawet utrwalona nauka.

Nie uważasz, że ciut się zagalopowałeś w transpozycji jednostkowego przypadku na ogół ludności?

I jak zwykle - daj mi przykład, jakiś kawałek nauki, eksperymentu, wyliczeń, że przeciętny człowiek wytrzyma 8 godzin na mrozie 20 stopniowym w nocy.

Byleby nie był pijany
@Dps, mam nadzieję że już dotarło aby nie stosować dowodów anegdotycznych.

Znalazłeś sobie jedno malutkie dziecko które bardzo mocno się wychłodziło przez noc i na tej podstawie wyciągasz wniosek że z wszystkimi innymi będzie podobnie a tak nie jest, malutkie dziecko nie zachowuje się zbyt racjonalnie a poza tym ma niewielką masę i przez to wychładza się szybciej od dorosłego.
@borubar, przecież dałem Ci na pubmed artykuł. Mało tego, możesz poprosić ai o próbę oszacowania utraty ciepła na podstawie produkcji ciepła przez organizm, utraty w wyniku oddychania, konwekcji. Nie wyjdzie Ci cała noc. Ale moim zdaniem model ai tutaj mógł zaszaleć z wynikami. Wielokrotnie prosiłem o podstawy twierdzeń - dostałem tylko Wima Hofa. Nic więcej. I teraz odwracasz kota ogonem, że ja dalem epizod. Nieładnie

Co do pubmedu - tam szacują 2,5 godziny dla kogoś kto się nie rusza. Ktoś kto się rusza będzie w stanie to przedłużyć. O ile? Ciężko powiedzieć pewno wytrenowany Hof może by to przedłużył do 5 godzin a może i 10. Janusz urzędnik może do 4. Czyste strzały.

Tak czy inaczej bardziej bawi mnie w takich dyskusjach pozostawanie na okopanej pozycji 😆
@Dps, od lat 40tych ubiegłego wieku takich badań na ludziach się nie robi bo to wymagało by aby kogoś zabić albo okaleczyć (gdy sprawdzamy kiedy dojdzie do poważnych odmrożeń).

To co podlinkowałeś.

Prognozowanie czasu przeżycia (ST) w przypadku narażenia na zimno ma charakter **spekulacyjny**, ponieważ nie są dostępne wiarygodne dane z badań kontrolowanych dotyczących głębokiej hipotermii. W najlepszym razie wskazówki można uzyskać na podstawie historii przypadków przypadkowego narażenia.

W niniejszym badaniu opisano opracowanie modelu matematycznego służącego do prognozowania czasu przeżycia (ST) w warunkach bezruchu na zimnie. Model ten opiera się na przewodzeniu ciepła w stanie ustalonym w pojedynczym cylindrze składającym się z rdzenia oraz dwóch koncentrycznych pierścieniowych powłok reprezentujących odpowiednio tkankę tłuszczową wraz ze skórą oraz odzież wraz z warstwą graniczną w stanie spoczynku. Warunkami otoczenia może być powietrze lub woda; rozróżnienie to dokonuje się poprzez przypisanie różnych wartości izolacji warstwie granicznej w stanie spoczynku.

Metaboliczne wytwarzanie ciepła (M) składa się ze składowej spoczynkowej i składowej drżenia


I zasadniczo można nie czytać dalej, człowiek to nie jest pojedynczy cylinder, a wytwarzanie ciepła nie jest stałe tylko adaptuje się do warunków i nie ogranicza się do drżenia (zimą człowiek zużywa 200-300kCal na dobę więcej i to nie przez drżenie mięśni a poprzez specjalny rodzaj tkanki będącej czymś pośrednim między tkanką tłuszczową a mięśniową odpowiedzialnej tylko za wytwarzanie ciepła).

Człowiek nie będzie czekał nieruchomo aż zamarznie, a matematyczna symulacja w ogóle tego nie uwzględnia.

W ostateczności organizm człowieka poświęci pewne części ciała aby uratować życie (np dojdzie do domrożeń i utraty palców u stóp ale człowiek przeżyje). Taki model jak tam zrobili może być użyteczny w przypadku osoby nieprzytomnej z wyłączonym mechanizmem termoregulacji (np przez alkohol) ale nie w przypadku człowieka zdrowego i przytomnego.
@borubar, zobacz że Ty w ogóle nie czytasz co się do Ciebie pisze:

Człowiek nie będzie czekał nieruchomo aż zamarznie, a matematyczna symulacja w ogóle tego nie uwzględnia


Przeczytaj może jeszcze raz mój poprzedni post to wtedy nie będziesz pisał o czymś co już zostało przeze mnie napisane. Bo to nie ma żadnego sensu.

Jeśli Ty zajmujesz się naukowo utrata ciepła przez organizm to napisz od razu że Ty wiesz po prostu lepiej. Ja się tym nie zajmuje, jestem ciekawy i jestem gotów zmienić swoje zdanie jeśli padnie odpowiednia ilość argumentów

No i pewno zdajesz sobie sprawę, mechanizm termoregulacji działa, wg wszelkich źródeł, do osiągnięcia określonej temperatury. Potem to się psuje. Ale po co to pisać skoro Ty nawet nie potrzebujesz eksperymentów
@Dps, to jest model matematyczny dla człowieka nieruchomego (nieprzytomnego) w dodatku którego organizm nie broni się przed wychłodzeniem (w inny sposób niż drżenie mięśni), organizm zdrowego człowieka podejmuje kilkanaście różnych działań które mają go ochronić przed wychłodzeniem a oni uwzględnili tylko 1 z nich - czyli jest to model odpowiedni dla człowieka kompletnie pijanego u którego nie działa termoregulacja - a ja na samym początku o tym pisałem że zamarznie pijany a trzeźwy nie. Na to mi dajesz model matematyczny który pozwala policzyć po jakim czasie zimno zaszkodzi pijanemu-nieprzytomnemu.

Ja nie twierdzę że oni źle wykonali ten model tylko, że powołując się na niego musisz brać pod uwagę co on modeluje i kiedy można go użyć.

No i pewno zdajesz sobie sprawę, mechanizm termoregulacji działa, wg wszelkich źródeł, do osiągnięcia określonej temperatury. Potem to się psuje.


Nie psuje się tylko wręcz przeciwnie stopniowo jak się człowiek wychładza włączają się kolejne mechanizmy obrony przed zimnem.

Początkowo zwiększane jest jedynie wytwarzanie ciepła, potem ciepło przekierowywane jest do ważniejszych narządów a te mniej ważne przestają działać właściwie, potem dopływ krwi do kończyn i wystających elementów ciała jest całkiem odcinany (jeśli ten stan utrzyma się zbyt długo dojdzie do odmrożeń) ...
@borubar, i tak i nie,

bo masz przy głębokiej hipotermii tak, że człowiek przestaje się trząść, a w dużej liczbie przypadków 20-50% dochodzi do efektu rozbierania się związanego z uczuciem gorąca. Więc przekroczenie pewnych temperatur może (nie musi) prowadzić do przyspieszonego wychłodzenia. Paradoks taki.

No i powiedz mi, czy Ty w ogóle to przeczytałeś(cytat poniżej)? Odpisujesz mi na coś, co ja już wyraźnie zaznaczyłem, ŻE BADANIE DOTYCZY KOGOŚ KTO SIĘ NIE RUSZA. Zanim Ty to przeczytałeś. Po czym Ty z wielkim triumfem ogłosiłeś to światu, że to "model, gdzie ktoś się nie rusza". BRAWO!

Co do pubmedu - tam szacują 2,5 godziny dla kogoś kto się nie rusza. Ktoś kto się rusza będzie w stanie to przedłużyć. O ile? Ciężko powiedzieć pewno wytrenowany Hof może by to przedłużył do 5 godzin a może i 10. Janusz urzędnik może do 4. Czyste strzały


Ja nawet zmodyfikowałem swoje stanowisko uznajac, że ktoś kto jest wytrenowany w znoszeniu zimna(przystosowanie BAT, oddychanie, przyzwyczajenie organizmu, wysoka wytrzymałość i duża wydolność organizmu pozwalająca produkować ciepło np podczas długotrwałego ruchu w ekstremalnych warunkach) jest w stanie tę noc przeżyć.

Natomiast nie zrobiłeś żadnych zastrzeżeń. Noc i klapki i brak alkoholu. Voila - przeżywasz.

I dalsze okopanie na pozycji i pisanie o czymś co ja już napisałem, nawet po tym, jak napisałem o tym, że już to napisałem
, ŻE BADANIE DOTYCZY KOGOŚ KTO SIĘ NIE RUSZA.


@Dps, nie tylko nie rusza się, ale co ważniejsze ma nieaktywne mechanizmy termoregulacji - czyli to jest ten przypadek, się upił i leży nieprzytomny a jego organizm nie chroni się przed zimnem bo jest zatruty alkoholem, naczynia krwionośne nie mogą się u niego wybiórczo skurczyć przekierowując krew w inne miejsce. Traci ciepło na ogrzewanie rąk i nóg mimo że w tej chwili nóg nie potrzebuje bo nigdzie nie idzie.

Ja nawet zmodyfikowałem swoje stanowisko uznajac, że ktoś kto jest wytrenowany w znoszeniu zimna(przystosowanie BAT, oddychanie, przyzwyczajenie organizmu, wysoka wytrzymałość i duża wydolność organizmu pozwalająca produkować ciepło np podczas długotrwałego ruchu w ekstremalnych warunkach) jest w stanie tę noc przeżyć.


Wytrenowanie (przystosowanie) do zimna i wytrenowanie mięśni na wysiłek fizyczny to są 2 różne rzeczy.

Do wytrenowania odporności na zimno dochodzi automatycznie pod wpływem warunków w jakich żyje człowiek.

Za wytwarzanie ciepła w pierwszej kolejności odpowiada tak zwana ciemna tkanka tłuszczowa (obecnie po dokładniejszych badaniach mikroskopowych wiemy że bliżej jej do mięśni niż do tkanki tłuszczowej tyle że jej komórki się nie kurczą, po prostu spalają cukier i tłuszcz wytwarzając ciepło no ale nazwa została) u ludzi żyjących w takim klimacie jak nasz występuję ona głównie na szyi, pod brodą i z przodu klatki piersiowej (w okolicy dekoltu) bo te części ciała mamy wystawione najczęściej na działanie zimna. U ludzi żyjących w jeszcze zimniejszym klimacie może pokrywać ona niemal całe ciało. U tych żyjących w tropikach nie ma jej wcale.

To jest pierwszy etap ochrony przed zimnem - masz dość pożywienia to uruchamia się on automatycznie i nawet nie czujesz, że coś się dzieje - jeszcze zanim mięśnie zaczną drżeć z zimna. I może on działać bez przerwy przez wiele dni albo i miesięcy (o ile wystarczy kalorii, ale współcześnie ludzie mają ogromny zapas tłuszczu do spalenia).

Jeśli chcesz mogę opisywać kolejne etapy obrony przed zimnem aby pokazać jak wielu mechanizmów nie uwzględnili w tej symulacji, zajmie mi to pewnie ze 2 tygodnie albo i dłużej tyle tych mechanizmów jest.
@borubar, ależ jak ja pisałem o ruchu to chodziło też o drżenie. Źródło pochodzenia ruchu nie ma specjalnie znaczenia. A może inaczej, im bardziej intensywny tym chyba lepiej. CHYBA. Nie jestem specjalistą bo widzę też tutaj zagrożenie.

tak czy inaczej, nie ma sensu opisywać tych mechanizmów, bo zaraz się będę mógł doktoryzować z tego, ale ostatecznym testem i tak jest "ile może przeżyć człowiek". Nic więcej. Nawet jesli podasz 100 mechanizmów (tyle nei ma) to jeśli STATYSTYCZNY ziutek umrze wychłodzi się na śmierć po 4 godzinach to te mechanizmy są tylko źródłem tego, że umarł po 4 a nie po 30 minutach. Ergo: liczy się tylko jak długo może przeżyć człowiek w naszych rozważaniach. Z przeciętną wartością BAT, z przeciętnym zdrowiem, z przeciętną -20 nocą (gdzie jest JAKIŚ wiatr).

Jeszcze prościej - nie ma tak, że jak zaczniesz wypisywać mechanizmy to będzie wzrastać czas. On jest jaki jest dlatego bo te mechanizmy istnieją. Na razie mamy 2 przypadki z naszej dyskusji ekstremalne - Wima i Adasia. Jeden, mimo, że nie znalazłem danych ile był w jednym wyjściu naraz na zewnątrz. Czy to były 2 godziny, czy 12 godzin, NIE MAM DANYCH, ale założmy, że to było 6 godzin i wim miał się po tym dobrze - wskazuje, że jest możliwe przeżycie nocy. I nie - nei mam żadnych podstaw by twierdzić, że to było 6 godzin. Szczególnie jak weźmiesz pewne zasrzeżenia, razem z influencerskim sznytem tej osobistości.

Drugi też ekstremalny ze względu na wiek, który był tutaj ekstremum bo 2 latek nie jest średnią dla społeczeństwa i nie jego miałeś na myśli. Wiemy, że mógł on spędzić na zewnątrz od 3 do 6 godzin i to wystarczyło by osiągnął temperaturę która statystycznie oznaczałaby śmierć.

URBANA NA ZIMOWO:

Jean Hilliard (1980) – ok. 6 godzin przy -30°C

To najbardziej znany przypadek przetrwania głębokiej zamarzalności w powietrzu. 19-letnia dziewczyna w Minnesocie szła pieszo po awarii samochodu w nocy. Straciła przytomność kilkanaście metrów od drzwi domu znajomego.

Czas na mrozie: Leżała nieprzytomna na śniegu przy -30°C przez ponad 6 godzin.

Stan: Znaleziono ją sztywną jak drewno. Lekarze nie byli w stanie wbić strzykawki w ciało, jej oczy były zamarznięte, a serce biło zaledwie 12 razy na minutę (temperatura poniżej 21°C).

Skutek: Po powolnym ogrzewaniu w szpitalu przeżyła bez uszkodzeń mózgu i bez konieczności amputacji.

Zamarznięcie w miejskim parku: Przypadek Gerarda Rossa (2018)

Mniej znany, ale bardzo klasyczny przypadek medyczno-sądowy z Wielkiej Brytanii, pokazujący jak zdradliwe jest niepozorne zimno.

Co się stało: 61-letni trzeźwy mężczyzna cierpiący na lekkie zaburzenia pamięci wyszedł na spacer do parku miejskiego w zimowy wieczór i zgubił drogę.

Warunki: Temperatura wynosiła zaledwie od 0°C do -2°C (brak ekstremalnych mrozów), ale wiał wilgotny wiatr. Mężczyzna miał na sobie zwykłą zimową kurtkę i spodnie.

Czas do śmierci: Sekcja zwłok i nagrania z monitoringu wykazały, że od momentu, gdy usiadł wyczerpany na ławce parkowej, do jego zgonu minęło około 4 do 5 godzin.

Były tez przypadki himalaistów co przeżyli 15 godzin. ALE W STROJU HIMALAISTY. W grubej izolacji.

Więc daj mi fakty - że to normalne, że "człowiek nago spędził 8 godzin przy minus 20 stopniach i przeżył"

cała reszta czcze gadanie
@Dps, dajesz przykład osoby pijanej u której nie działa termoregulacja, w dodatku rannej (prawdopodobnie ciężko skoro straciła przytomność)

20 grudnia 1980 roku Jean Hilliard pod wpływem alkoholu jechała przez jedną z wsi w Minnesocie, jej samochód wypadł z drogi. Kobieta mimo obrażeń wyszła z samochodu i zaczęła iść w kierunku domu swojego przyjaciela, na dworze w tym czasie panowała temperatura −30 °C. Po przejściu ponad 3 kilometrów straciła przytomność i upadła ok. 5 metrów od domu swojego przyjaciela.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Jean_Hilliard

A w przypadku staruszka nie wiemy ile czasu upłynęło od wyjścia z domu, a jedynie ile upłynęło od czasu gdy z wyczerpania nie był już w stanie chodzić.
@borubar, dobra uwaga,

też weź pod uwagę, że była ubrana zimowo