@Socjaldemokrata, tak samo jak przy mrozach, zdrowego człowieka nie zabije spędzenie nocy na 20 stopniowym mrozie. Niemal wszystkie przypadki zgonów z zimna to w rzeczywistości choroba alkoholowa lub jednorazowe zatrucie etanolem w dużej dawce co się objawia uszkodzeniem mechanizmów termoregulacji człowieka. (nie wliczam do tego śmierci w wyniku załamania się lodu i wpadnięcia do wody bo to jest traktowane jako wypadek choć przyczyną też jest zimno).
W przypadku wysokich temperatur chorób mogących prowadzić do śmierci jest więcej, dlatego latem umiera więcej ludzi niż zimą.
Już myślałem że mnie czymś zaskoczyłeś, ale Twój wpis jest daleko od prawdy
A sampling of ST predictions for the nude exposure of an average healthy male in relatively calm air (1 km/h wind speed) are the following: 1.8, 2.5, 4.1, 9.0, and > 24 h for -30, -20, -10, 0 and 10 degrees C, respectively
Przy założeniu braku wiatru przeżyłbys średnio 2 godziny.
@Dps, zmarznie, może nawet dostanie odmrożeń na rękach i nogach ale od tego tak zaraz się nie umiera. 100kg mięsa czy tam nawet 70kg, stygnie bardzo powoli, zwłaszcza jeśli jest od środka podgrzewane. Ludzki organizm ma bardzo wydajne mechanizmy termoregulacji, może też przestać ogrzewać te części które są bardziej odporne albo nie są niezbędne do przeżycia (stąd odmrożenia) i zostawić energię do ogrzewania tych które muszą mieć ciepło.
@Dps, w 2 godziny to nawet nie zdąży się zmęczyć a marznąć się zaczyna dopiero po tym gdy zmęczenie nie pozwala się już dalej ogrzewać za pomocą mięśni.
Sposób wychładzania organizmu jest raczej znany ludzkości i twierdzenie, że wytrzymasz noc nieubrany przy minus 20 to swojego rodzaju rewolucja która wymagałaby czegoś więcej niż "tak mi się wydaje"
Mało tego, znamy doskonale przypadek Adasia, który wyszedł z domu w okolicach 3 w nocy i odnaleziono go po około 4 godzinach. Przebywał na dworze/polu przy -11 . Znaleziono go z temperaturą 12 stopni..... Przeżył. Jako chyba jeden z rekordów. Ludzie nie przeżywają takiej temperatury a Ty piszesz "może nawet dostanie odmrożeń na rękach i nogach ale od tego tak zaraz się nie umiera".
Około 4 godziny i minus 11 - rezultat: statystycznie śmiertelne wychłodzenie organizmu
No ale co by się musiało stać by przeżyć? Przy -20 musiałbyś przez całą noc biegać żeby ciepło generowane przez mięśnie skompensowało -20, ale to są jakieś przypadki ekstremalne, anwet wątpie czy możliwe i dokładają warunek do tego co już napisałeś bezwarunkowo. Jak tylko byś przestał biegać przyspieszyłbyś cały proces wychładzania organizmu.
ps. mały epizod. Kiedyś źle ubrany czekałem na przystnaku autobusowym. Odziany w zbyt cienką kurtkę. mineło może 30-40 a min i to wystarczyło by zaczło mi się robić już "gorąco" z zimna. Był0 chyba jakoś minus 4? a ja byłem ubrany. Oczywiśie to epizod - ja mogę być jednostką co wyjątkowo cienko reaguje na chłód i to nie jest też argument, ale to co piszesz wydaje się odklejone od realiów.
@Dps, mowa była o dorosłej osobie która wychładza się kilka razy wolniej niż malutkie dziecko (bo ma większą masę), poza tym oni o 3 się zorientowali że go nie ma, nie wiadomo o której sobie poszedł, prawdopodobnie już wieczorem i przebywał na dworze całą noc.
mały epizod. Kiedyś źle ubrany czekałem na przystnaku autobusowym. Odziany w zbyt cienką kurtkę. mineło może 30-40 a min i to wystarczyło by zaczło mi się robić już "gorąco" z zimna. Był0 chyba jakoś minus 4?
"
Podstawowy błąd to czekanie na przystanku, jeśli byłeś za cienko ubrany powinieneś ruszyć szybkim marszem albo truchtem w kierunku w którym zamierzasz się dostać i albo w te 40 minut dotrzesz na miejsce albo wsiąść do autobusu kilka-kilkanaście przystanków dalej (nie marznąc ani trochę bo gdy się maszeruje to się nie marznie przy -4 nawet gdy jest się tylko w dresie).
przez całą noc biegać żeby ciepło generowane przez mięśnie
"
Nie trzeba biegać wystarczający jest szybki marsz. A jeśli musisz odpocząć to znaleźć sobie miejsce całkowicie osłonięte od wiatru, choćby jakiś rów czy dziurę w ziemi.
PostironicznyPowerUser
1
tk95
-1
Dps
1
Socjaldemokrata
2
pentakilo
2
borubar
2
W przypadku wysokich temperatur chorób mogących prowadzić do śmierci jest więcej, dlatego latem umiera więcej ludzi niż zimą.
Dps
0
borubar
0
Dps
0
Dps
0
Już myślałem że mnie czymś zaskoczyłeś, ale Twój wpis jest daleko od prawdy
Przy założeniu braku wiatru przeżyłbys średnio 2 godziny.
http://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/8530210/
borubar
0
borubar
0
Dps
0
Sposób wychładzania organizmu jest raczej znany ludzkości i twierdzenie, że wytrzymasz noc nieubrany przy minus 20 to swojego rodzaju rewolucja która wymagałaby czegoś więcej niż "tak mi się wydaje"
Mało tego, znamy doskonale przypadek Adasia, który wyszedł z domu w okolicach 3 w nocy i odnaleziono go po około 4 godzinach. Przebywał na dworze/polu przy -11 . Znaleziono go z temperaturą 12 stopni..... Przeżył. Jako chyba jeden z rekordów. Ludzie nie przeżywają takiej temperatury a Ty piszesz "może nawet dostanie odmrożeń na rękach i nogach ale od tego tak zaraz się nie umiera".
Około 4 godziny i minus 11 - rezultat: statystycznie śmiertelne wychłodzenie organizmu
No ale co by się musiało stać by przeżyć? Przy -20 musiałbyś przez całą noc biegać żeby ciepło generowane przez mięśnie skompensowało -20, ale to są jakieś przypadki ekstremalne, anwet wątpie czy możliwe i dokładają warunek do tego co już napisałeś bezwarunkowo. Jak tylko byś przestał biegać przyspieszyłbyś cały proces wychładzania organizmu.
ps. mały epizod. Kiedyś źle ubrany czekałem na przystnaku autobusowym. Odziany w zbyt cienką kurtkę. mineło może 30-40 a min i to wystarczyło by zaczło mi się robić już "gorąco" z zimna. Był0 chyba jakoś minus 4? a ja byłem ubrany. Oczywiśie to epizod - ja mogę być jednostką co wyjątkowo cienko reaguje na chłód i to nie jest też argument, ale to co piszesz wydaje się odklejone od realiów.
Napisz więc skąd to wziąłeś
borubar
0
"
Podstawowy błąd to czekanie na przystanku, jeśli byłeś za cienko ubrany powinieneś ruszyć szybkim marszem albo truchtem w kierunku w którym zamierzasz się dostać i albo w te 40 minut dotrzesz na miejsce albo wsiąść do autobusu kilka-kilkanaście przystanków dalej (nie marznąc ani trochę bo gdy się maszeruje to się nie marznie przy -4 nawet gdy jest się tylko w dresie).
"
Nie trzeba biegać wystarczający jest szybki marsz. A jeśli musisz odpocząć to znaleźć sobie miejsce całkowicie osłonięte od wiatru, choćby jakiś rów czy dziurę w ziemi.