To są właśnie te detale.

Zdjęcie

Amerykanie uhonorowali niedawno zmarłego pilota. Nie oni go zabili, nie zginął w obronie USA ani w ogóle w obronie nikogo. Nie był też przypadkową ofiarą. Nie musieli. Nie mieli żadnego obowiązku, ani moralnego ani formalnego. Ale wykonali w naszą stronę gest.

A tutaj mamy miejsce gdzie spadła rakieta w Przewodowie

Zdjęcie

Spadła ukraińska rakieta i zabiła dwóch Polaków. Oczywiście, nie był to celowy atak, tylko, nazwijmy to, rykoszet, w samoobronie przed ruskimi. Nikt chyba nie uważa, by ukraińcy zrobili to z premedytacją, ale jednak mamy dwie przypadkowe ofiary. Ofiary zabite przez państwo które dostaje od nas ogromne wsparcie, któremu pomagamy i jest od nas, pośrednio i bezpośrednio w wojnie z ruskimi zależne.

Ale nie zasłużyliśmy nawet na przeprosiny, nie mówiąc już o realnych działaniach, odszkodowaniach dla ofiar.

To są właśnie te detale.

#ukrainizacja #bekazlewactwa

27

@dodge_durango, Moźe ktoś wchodzący ukraińcom w tyłek jak @stawo73 czy inny kumpel Enviandora nie uważa.

Ja jak najbardziej tak uważam. Jak myśliwy kogoś trafi to zawsze jest że "celował tylko ofiara wyglądała jak dzik",a nie że kula przypadkiem poleciała akurat człowiekowi prosto w łeb czy serducho.

No wiesz: bez celowania to trafić jedną rakietą w budynek z ludźmi jest jednak nieco trudniej niż trafić czwórkę w totka.

Ja już łaskawie nie mówię,że początkowo rząd i ukrofile chcieli to zwalić na ruskich ale sprawa się rypła bo ludzie zrobili i wrzucili na X fotografie i nie tylko - które ruską rakietę wykluczyły, więc choć ukrofile przebierali rączkami nie wzięto nas w kamasze by walczyć za banderowców. Bogu dzięki.
@dodge_durango,

Spadła ukraińska rakieta i zabiła dwóch Polaków. Oczywiście, nie był to celowy atak, tylko, nazwijmy to, rykoszet, w samoobronie przed ruskimi. Nikt chyba nie uważa, by ukraińcy zrobili to z premedytacją


Ja rozumiem tysiące artykułów duraczenia propagandowego zrobiły swoje. Jednak trzeba mocnego ogłupienia, by po zastanowieniu się nad tematem, nadal przyjmować wersję, że przypadkowa ukraińska rakieta S-300 przypadkowo spada na bezludzie przy granicy zupełnie przypadkowo trafia w ludzi.

Realia rachunku prawdopodobieństwa są takie, że z funkcji losowej jakieś jedno trafienie na 100.000 lub dajmy na to na 50.000 dałoby trafienie w ludzi. Wystarczy podzielić obszar przygraniczny z prostokąta dajmy na to 50 na 300 km na kwadraty rażenia o boku 100 m. Z takiego obszaru przygranicznego mamy 1,5 miliona kwadratów rażenia, ale zapewne tylko trafienie w jakieś 150 do 300 kwadratów dawałoby śmiertelne ofiary w ludziach na tych polach uprawnych i bezludziach przygranicznych.

Oczywiste jest, że rakieta S-300 musiała być nakierowana by uderzyć w obrzeża wsi Przewodowo a zapewne decydenci ukraińscy podjęli decyzję, że nie będzie to trafienie w kościół pełen ludzi czy w szkołę z dziećmi. Bo w razie wpadki planu przewidzianą reakcję miało być wzruszenie ramion i tak zareagowali, a wiedzieli, że opinia publiczna u Lachów nie odpuściłaby nigdy zburzenia np. szkoły z dziećmi.

To są w sumie proste analizy na postawie funkcji losowej, a ludzie gubią się w podstawach matematyki z dziedziny statystyki i wierzą w brednie propagandowe.
@DarrDarek, wybacz, jeśli coś kręcę - ale to nie miało być tak, że ta rakieta była naprowadzana na ciepło, dlatego walnęła akurat w ciągnik?
@dodge_durango,

Nie, nie może ciągnik o małym zasięgu emisji długofalowego promieniowania cieplnego z temperatury ok. 40-60 st.C, nie może taki ciągnik stać się celem dla rakiety S-300. Rakiety S-300 naprowadzane są komendami z ziemi oraz systemem Track-Via-Missile, gdzie radar naziemny emituje wiązki fal w kierunku celu latającego, a odbicie fal odbierane jest przez pocisk S-300, jednak samo przetwarzanie tych danych jest przesyłane do centrali na ziemi i z komputera centrali wychodzą komendy o locie pocisku.

W rakiecie S-300 o czujnikach podczerwieni wikipedia nie wspomina. Rakiety plot posiadające takie czujniki, mają czujniki reagowania na krótkie fale podczerwone z wylotu silnika samolotu lub rakiety, która jest goniona przez rakietę. Takie gazy wylotowe o temp. ok. 800 st. C dają promieniowanie podczerwone o długości ok. 1-1,5 mikrometrów i takie promieniowanie może być obserwowane przez tanią matrycę jaka jest choćby w kamerze smartfonów.

Ciągnik z lekką emisją o temp. ok. 40-60 st. C daje promieniowanie podczerwone o długości ok. 9-15 mikrometrów i takie promieniowanie wymaga zupełnie innej kamery rejestrującej, która wręcz jest zamknięta na obserwacje gorących obiektów jak gazy wylotowe silnika odrzutowego. Takie promieniowanie ciągnika nawet dla specjalnych kamer zlewa się z ogólnym promieniowaniem tła i jest nie do namierzenia przez rakietę, która jeszcze dwie sekundy wcześniej była w odległości 900-1200 metrów dalej i dla niej w tej odległości od ciągnika nie było szans na namierzenie obiektu niewidocznego jeszcze sekundę, dwie sekundy wcześniej. Cały czas warto mieć na uwadze, że S-300 jest sterowany przez centralę i komputer z ziemi, a raczej nie ma czujnika podczerwieni. A nawet jeśli niektóre typy rakiet plot (nie mające sterowania z ziemi) mają taki czujnik, to czujnik optyczny nie widzi promieniowania 6-15 mikrometrów, a widzi wyłącznie promieniowanie widzialne 0,4-0,7 mikrometrów oraz wysoką podczerwień 0,8-1,2 mikrometry.
@dodge_durango, czego Ty człowieku oczekujesz od bydła stepowego 🤔

Wiem przepraszam bydło za porównanie z upadlincami moja wina 😎