Casey Anthony była oskarżona o zabicie swojej dwuletniej córeczki Cailee. Dziewczynka przeszkadzała jej w imprezowaniu. Dopiero po miesiącu Casey zawiadomiła policję o zniknięciu córki. Mówiła o porwaniu i kłamała podczas śledztwa. Wiele poszlak wskazywało na jej udział w zbrodni: zapach rozkładającego się ciała w jej samochodzie, znaleziony tam włos dziewczynki. Ciało dziewczynki znaleziono w identycznym worku na śmieci, jakie w domu posiadała Casey. Matka okłamywała też śledczych w sprawie pracy w parku rozrywki Universal Studios, kłamała o pozostawieniu córki z nianią, o tym, że mówiła dwóm przyjaciółkom, że dziewczynka została porwana i że rozmawiała z nią przez telefon. W komputerze Casey wyszukiwano słowa: "chloroform", "uraz szyi", "łopata" czy "śmieci". Ława przysięgłych uznała, że nie ma wystarczających dowodów, by skazać matkę za zabójstwo Cailee. Wyrok spotkał się z wieloma protestami społecznymi.

#kryminalne #morderstwo #sady

15

@Immortal_Emperor, ładna kobieta - wiadomo, że niewinna