Żydzi jak zwykle po chazarsku rżną głupa, że u gojów naród nie może być jednolity, ale musi mieć ciapaków, murzynów, obcych Ukraińców etc. Za tu w państwie chazarskim w Izraelu, już ta reguła duraczenia gojów nie działa i tam oszuści zachowują się zupełnie inaczej i strzelają do intruzów przekraczających mur lub granicę w taki sposób, aby zabić nielegalnie wchodzącego.
@tk95, Już nawet pomijając to,że jesteś ukrofilem i bezczelnym trollem pozwolę sobie na wyjaśnienie
dlaczego to jesteś w błędzie:
1. Rozbiory. Ta "wielonarodowa" Polska rządzona przez w gruncie rzeczy wielonarodową szlachtę Polsko-Rusińsko-Litewską miała olbrzymi problem ze spójnością polityczną pomimo "jednego państwa" - sąsiadom było bardzo łatwo wykorzystać "tendencje odśrodkowe" zarówno rusinów z tzw. "Ukrainy" jak i żydów jako kolaborantów zaborców.
2. Polska w międzywojniu - tu było jeszcze gorzej,bo z jednej strony próby polonizacji mniejszosci narodowych z drugiej Ukraińcy,Białorusini, mniejszość niemiecka (w 1939 będąca aktywną niemiecką agenturą !), żydzi (będący praktycznie sowiecką agenturą i w 1939 strzelający do żołnierzy II RP pomimo zagrożenia ze strony Niemców !). Bez zajęcia przez Sowietów w 1945 kresów to by i tak pierdolło jak Jugosławia (którą fakt faktem zniszczono agenturą od zewnątrz ale nie wymagało to aż takiego wysiłku)
Jedyne państwa wielonarodowe które są stabilne to Szwajcaria i może Singapur. Jest tak tylko i wyłącznie dlatego,że wykształcono tam politycznie wspólną tożsamość. A w takiej Rosji,Chinach czy nawet USA o etniczny separatyzm bardzo łatwo i te państwa trzymają się tylko na sile aparatu państwowego. Do czasu...
DarrDarek
6
Żydzi jak zwykle po chazarsku rżną głupa, że u gojów naród nie może być jednolity, ale musi mieć ciapaków, murzynów, obcych Ukraińców etc. Za tu w państwie chazarskim w Izraelu, już ta reguła duraczenia gojów nie działa i tam oszuści zachowują się zupełnie inaczej i strzelają do intruzów przekraczających mur lub granicę w taki sposób, aby zabić nielegalnie wchodzącego.
tk95
-3
keeetko
4
dlaczego to jesteś w błędzie:
1. Rozbiory. Ta "wielonarodowa" Polska rządzona przez w gruncie rzeczy wielonarodową szlachtę Polsko-Rusińsko-Litewską miała olbrzymi problem ze spójnością polityczną pomimo "jednego państwa" - sąsiadom było bardzo łatwo wykorzystać "tendencje odśrodkowe" zarówno rusinów z tzw. "Ukrainy" jak i żydów jako kolaborantów zaborców.
2. Polska w międzywojniu - tu było jeszcze gorzej,bo z jednej strony próby polonizacji mniejszosci narodowych z drugiej Ukraińcy,Białorusini, mniejszość niemiecka (w 1939 będąca aktywną niemiecką agenturą !), żydzi (będący praktycznie sowiecką agenturą i w 1939 strzelający do żołnierzy II RP pomimo zagrożenia ze strony Niemców !). Bez zajęcia przez Sowietów w 1945 kresów to by i tak pierdolło jak Jugosławia (którą fakt faktem zniszczono agenturą od zewnątrz ale nie wymagało to aż takiego wysiłku)
Jedyne państwa wielonarodowe które są stabilne to Szwajcaria i może Singapur. Jest tak tylko i wyłącznie dlatego,że wykształcono tam politycznie wspólną tożsamość. A w takiej Rosji,Chinach czy nawet USA o etniczny separatyzm bardzo łatwo i te państwa trzymają się tylko na sile aparatu państwowego. Do czasu...