W ciągu kilkudziesięciu godzin doszło do trzech dużych pożarów w zakładach lub w pobliżu przedsiębiorstw związanych z przemysłem obronnym i lotniczym. „Rzeczpospolita” zwraca uwagę, że oprócz fabryki Grupy WB w Skarżysku-Kamiennej i zakładu JFG Composites w Lublinie spłonęła także hurtownia zabawek w Gdyni, położona około 200 metrów od należącej do Grupy WB spółki Arex.
Jak opisuje w środę dziennik, w przypadku zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej śledczy nie mają już wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia. Według osoby znającej kulisy sprawy sprawca miał działać w sposób wskazujący na dobrą znajomość obiektu i miejsca, w którym podłożenie materiału zapalającego mogło spowodować największe straty.
Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Postępowanie dotyczy celowego wywołania 31 sierpnia pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.
Zakład szybko wznowił jednak działalność. Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski przekazał „Rzeczpospolitej”, że skutki zdarzenia uda się stosunkowo szybko usunąć.
„Jestem wdzięczny naszym pracownikom i Straży Pożarnej za sprawność i szybkie działanie, dzięki któremu udało się opanować sytuację. Straż Pożarna pojawiła się po 10-12 minutach od momentu alarmu” – powiedział.
„Zakład w Skarżysku wraca do normalnej pracy, odtworzenie tych zdolności to jest kwestia maksymalnie dwóch tygodni. Część produkcji, która była realizowana też w innych lokalizacjach, teraz została tam przeniesiona, inne zakłady będą po prostu nieco bardziej obciążone pracą” – dodał.
Dzień wcześniej, 30 sierpnia, pożar zniszczył zakład JFG Composites w Lublinie, produkujący m.in. elementy kompozytowe dla lotnictwa. W tym przypadku strażacy walczyli z ogniem przez co najmniej sześć godzin, a wstępnie oszacowane straty wynoszą około 20 mln zł.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie bada kilka możliwych przyczyn zdarzenia.
„W toku postępowania prokuratura zweryfikuje wszelkie możliwe przyczyny powstania i rozprzestrzeniania się ognia. Wśród analizowanych hipotez procesowych badane są m.in. wersje dotyczące celowego podpalenia i powstania pożaru w wyniku awarii technicznej lub z przyczyn samoistnych” – powiedział prokurator Marcin Kozak.
„Na obecnym, wstępnym etapie śledztwa brak jest podstaw do kategorycznego potwierdzenia lub wykluczenia którejkolwiek z przyjętych wersji zdarzenia” – zaznaczył.
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę także na pożar, który tej samej niedzieli, między godz. 1 a 2 w nocy, wybuchł w hurtowni zabawek M&Z przy ul. Chwaszczyńskiej 131 B w Gdyni.
Według portalu Trojmiasto.pl świadkowie informowali, że pożarowi towarzyszyła seria eksplozji. W hali znajdowały się duże ilości wyrobów z tworzyw sztucznych, przez co nad okolicą przez wiele godzin utrzymywał się gęsty, czarny dym. Nie było osób poszkodowanych. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana.
Około 200 metrów od spalonej hurtowni, przy ul. Chwaszczyńskiej 133 A, znajduje się siedziba spółki Arex należącej do Grupy WB. Firma działa w sektorze obronnym i specjalizuje się m.in. w rozwiązaniach dla systemów uzbrojenia.
„Rzeczpospolita” zapytała służby, czy pożar w Gdyni mógł być wynikiem podpalenia oraz czy istnieją podstawy do łączenia go ze zdarzeniami w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie. Na razie nie ma informacji potwierdzających taki związek.
„W tej sprawie będzie śledztwo. Dokumentacja zostanie przekazana do Prokuratury Rejonowej w Gdyni” – przekazał dziennikowi asp. Marek Kobiałko z gdyńskiej policji.
O ewentualnym włączeniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdecyduje kierunek, jaki przyjmie postępowanie prokuratorskie.
„To prokuratura zdecyduje, w którą stronę będzie zmierzać śledztwo. Jeśli prokurator zdecyduje o jego wszczęciu w kierunku podejrzenia działania obcych służb i dywersji, to wtedy może zadecydować o powierzeniu prowadzenia czynności Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego” – powiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Dziennik przypomina również, że za bezpośrednią ochronę polskich zakładów zbrojeniowych odpowiadają obecnie same przedsiębiorstwa. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek zapowiedział przygotowanie rekomendacji mających podnieść poziom bezpieczeństwa takich obiektów. Szczegółów proponowanych zmian dotychczas nie przedstawiono.
Jak informowaliśmy, premier Donald Tusk oświadczył w środę, że pożar zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej był wynikiem celowego podpalenia. Szef rządu powiązał ostatnie incydenty w Polsce i Niemczech z eskalacyjnymi działaniami Rosji.
http://kresy.pl/wydarzenia/rz-kolejny-pozar-w-poblizu-zakladu-grupy-wb-sluzby-zbadaja-sprawe/
#podpalenie #pozar
Jak opisuje w środę dziennik, w przypadku zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej śledczy nie mają już wątpliwości, że doszło do celowego podpalenia. Według osoby znającej kulisy sprawy sprawca miał działać w sposób wskazujący na dobrą znajomość obiektu i miejsca, w którym podłożenie materiału zapalającego mogło spowodować największe straty.
Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Polsce oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym. Postępowanie dotyczy celowego wywołania 31 sierpnia pożaru poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne.
Zakład szybko wznowił jednak działalność. Prezes Grupy WB Piotr Wojciechowski przekazał „Rzeczpospolitej”, że skutki zdarzenia uda się stosunkowo szybko usunąć.
„Jestem wdzięczny naszym pracownikom i Straży Pożarnej za sprawność i szybkie działanie, dzięki któremu udało się opanować sytuację. Straż Pożarna pojawiła się po 10-12 minutach od momentu alarmu” – powiedział.
„Zakład w Skarżysku wraca do normalnej pracy, odtworzenie tych zdolności to jest kwestia maksymalnie dwóch tygodni. Część produkcji, która była realizowana też w innych lokalizacjach, teraz została tam przeniesiona, inne zakłady będą po prostu nieco bardziej obciążone pracą” – dodał.
Dzień wcześniej, 30 sierpnia, pożar zniszczył zakład JFG Composites w Lublinie, produkujący m.in. elementy kompozytowe dla lotnictwa. W tym przypadku strażacy walczyli z ogniem przez co najmniej sześć godzin, a wstępnie oszacowane straty wynoszą około 20 mln zł.
Prokuratura Okręgowa w Lublinie bada kilka możliwych przyczyn zdarzenia.
„W toku postępowania prokuratura zweryfikuje wszelkie możliwe przyczyny powstania i rozprzestrzeniania się ognia. Wśród analizowanych hipotez procesowych badane są m.in. wersje dotyczące celowego podpalenia i powstania pożaru w wyniku awarii technicznej lub z przyczyn samoistnych” – powiedział prokurator Marcin Kozak.
„Na obecnym, wstępnym etapie śledztwa brak jest podstaw do kategorycznego potwierdzenia lub wykluczenia którejkolwiek z przyjętych wersji zdarzenia” – zaznaczył.
„Rzeczpospolita” zwraca uwagę także na pożar, który tej samej niedzieli, między godz. 1 a 2 w nocy, wybuchł w hurtowni zabawek M&Z przy ul. Chwaszczyńskiej 131 B w Gdyni.
Według portalu Trojmiasto.pl świadkowie informowali, że pożarowi towarzyszyła seria eksplozji. W hali znajdowały się duże ilości wyrobów z tworzyw sztucznych, przez co nad okolicą przez wiele godzin utrzymywał się gęsty, czarny dym. Nie było osób poszkodowanych. Przyczyna pożaru pozostaje nieznana.
Około 200 metrów od spalonej hurtowni, przy ul. Chwaszczyńskiej 133 A, znajduje się siedziba spółki Arex należącej do Grupy WB. Firma działa w sektorze obronnym i specjalizuje się m.in. w rozwiązaniach dla systemów uzbrojenia.
„Rzeczpospolita” zapytała służby, czy pożar w Gdyni mógł być wynikiem podpalenia oraz czy istnieją podstawy do łączenia go ze zdarzeniami w Skarżysku-Kamiennej i Lublinie. Na razie nie ma informacji potwierdzających taki związek.
„W tej sprawie będzie śledztwo. Dokumentacja zostanie przekazana do Prokuratury Rejonowej w Gdyni” – przekazał dziennikowi asp. Marek Kobiałko z gdyńskiej policji.
O ewentualnym włączeniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zdecyduje kierunek, jaki przyjmie postępowanie prokuratorskie.
„To prokuratura zdecyduje, w którą stronę będzie zmierzać śledztwo. Jeśli prokurator zdecyduje o jego wszczęciu w kierunku podejrzenia działania obcych służb i dywersji, to wtedy może zadecydować o powierzeniu prowadzenia czynności Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego” – powiedział Jacek Dobrzyński, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych.
Dziennik przypomina również, że za bezpośrednią ochronę polskich zakładów zbrojeniowych odpowiadają obecnie same przedsiębiorstwa. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Czesław Mroczek zapowiedział przygotowanie rekomendacji mających podnieść poziom bezpieczeństwa takich obiektów. Szczegółów proponowanych zmian dotychczas nie przedstawiono.
Jak informowaliśmy, premier Donald Tusk oświadczył w środę, że pożar zakładu WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej był wynikiem celowego podpalenia. Szef rządu powiązał ostatnie incydenty w Polsce i Niemczech z eskalacyjnymi działaniami Rosji.
http://kresy.pl/wydarzenia/rz-kolejny-pozar-w-poblizu-zakladu-grupy-wb-sluzby-zbadaja-sprawe/
#podpalenie #pozar
rencista
0
DarrDarek
3
Upadlińcy czekają na nowy rozkaz Podpalaczenko do zwiększenia liczby podpaleń. Póki banderowskie kudle nie dostają nowych rozkazów od Podpalaczenko, utrzymują liczbę podpaleń na stałym poziomie.
Dioxy
4