Przez kilka togodni afery w Szpitalu Południowym w Warszawie rząd starał się zamilczać społeczeństwo. Jednak notowania spadały, bo oczywiste było, że problem nie dotyczy jednego szpitala i nie tu była największa afera, chodz tak starano się to przedstawiać.

Interia dzisiaj zaproponowała rozwiązanie rządzącym. Otóż trzeba przedstawić społeczeństwu, że to nie jest problem wszechwładzy, pasożytnictwa polityków czy przekonania o byciu kimś lepszym przez nasze elity polityczne. Społeczeństwo powinno zobaczyć, że problemem jest system zdrowia. Z tym argumentem nie będę dyskutował, bo system zdrowia jest olbrzymim problemem, i jest pełen patologi. Natomiast to jest taki barejowski Miś. Atencję medialną społeczeństwa trzeba zająć walką z patologiami w służbie zdrowia. Oczywiście, jak w Misiu, nie chodzi o to, żeby cokolwiek naprawić, chodzi o to, żeby "naprawiać".

Trzeba przyznać, że taktyka jest bardzo dobra i niestety okaże się skuteczna. Kiedyś Ziemkiewicz ( można lubić lub nie, ale nawet tych co nie lubimy czasem mądrze mówią ) stwierdził: „W środowisku „spin doktorów” kursuje cyniczne powiedzenie, że „wyborca ma pamięć złotej rybki” - niestety tak to działa. Gdy przedstawisz przekaz odpowiednio emocjonalnie nacechowany, dotykający ich problemów, pojawiający się w wielu mediach, a politycy z odpowiednim przekazem ruszą na wywiady, to wyborcy zapomną. Dodatkowo temat też dotyczy służby zdrowia, więc emocjonalne odczucia się nałożą i doskonale "wytłumaczą" społeczeństwu co jest ich głównym problemem. Wyborca zupełnie zapomni, że to systemowy problem stworzony przez polityków i dla polityków i nie dotyczy tylko służby zdrowia.

Więc moi drodzy, szykujcie się na taki przekaz. Nie jestem przekonany czy przez wakacje, czy jednak, starym, dobrym zwyczajem we wrześniu. Ryszard Ochódzki już na pewno przygotowuje się do ofensywy, a planiści w stylu Bundeswhery przygotowują blizkrieg na kampanię wrześniową

10

@CosTamCosTam, i ta ankieta z wyborem ze malo zarabiaja